Cztery osoby poszkodowane - to wstępny bilans wypadku, do którego doszło w sobotę około godziny 22. w Miszewku. Kierująca oplem wymusiła najprawdopodobniej pierwszeństwo przejazdu jadącemu drogą krajową busowi, w konsekwencji czego wylądowała w rowie.
Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja. Wstępnie ustalono, że przyczyną wypadku mogło być wymuszenie pierwszeństwa przejazdu przez kierującą oplem, która chciała "przeciąć" krajówką jadąc od Warzenka. Kobieta najwidoczniej nie zauważyła jadącego K20 w kierunku Żukowa busa, który w konsekwencji uderzył w bok opla. Siła uderzenia była tak duża, że opel nie tylko skasował stojący po przeciwnej stronie jezdni znak drogowy, ale obrócił się o 180 stopni i zatrzymał się na skarpie.
W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały w sumie cztery osoby. Do szpitala w Kartuzach przetransportowano trzy osoby, kierującą samochodem oraz dwójkę dzieci. Obrażenia odniósł również kierowca busa.
Przypomnijmy, że do niemal identycznej sytuacji na tym samym skrzyżowaniu doszło w lipcu bieżącego roku. Skutki tamtego zdarzenia okazały się jednak bardziej tragiczne. Wówczas śmierć na miejscu poniósł kierowca fiata punto.
AL, NB
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze