W miniony weekend kartuska policja odnotowała pięć wypadków. Wczoraj w Miszewie doszło do aż dwóch karamboli, w których uszkodzonych zostało łącznie dziesięć pojazdów. Trzy osoby trafiły do szpitala. Na szczęście żaden z uczestników zbiorowych kraks nie doznał poważniejszych obrażeń.
Wczoraj tuż przed południem w Miszewie kierowca samochodu marki Renault Laguna, mieszkaniec powiatu wejherowskiego, jechał od strony Chwaszczyna w kierunku Żukowa. Na prostej drodze nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go renault scenic, i najechał na jego tył. Scenic siłą odrzutu uderzył w znajdujący się przed nim pojazd marki Mercedes, który następnie najechał na tył volkswagena t5. Dwie osoby doznały ogólnych obrażeń ciała i zostały przewiezione do szpitala.
Około pięć godzin później w tej samej miejscowości doszło do drugiego karambolu. Tym razem ostrożności nie zachował kierowca audi 80.
- Trzydziestoczteroletni gdańszczanin również nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu, w wyniku czego doszło do wypadku z udziałem pięciu pojazdów - oznajmiła Beata Kurek z kartuskiej policji.
Kierowca audi najechał na tył opla vectry, którym kierował 21-letni mieszkaniec Gdyni. Ten siłą odrzutu uderzył w skodę fabię kierowaną przez innego 21-latka z Gdyni, który następnie uderzył w pojazd renault talia, kierowany przez 59-letniego gdańszczanina. Talia siłą odrzutu uderzyła w znajdujący się przed nią daewoo matiz, którym kierował 75-letni mieszkaniec Gdańska. 84-letnia pasażerka jednego z pojazdów doznała ogólnych obrażeń ciała i trafiła do Szpitala Rejonowego w Kartuzach.
W miniony weekend doszło jeszcze do trzech innych wypadków. W piątek w Żukowie rowerzysta zajechał drogę nadjeżdżającemu autobusowi firmy Gryf. Kierowca autobusu gwałtownie zahamował, w wyniku czego jedna z pasażerek autobusu przewróciła się. Ze złamaną ręką trafiła do szpitala.
W sobotę w Pomieczynie 15-letni kierowca skutera jechał w kierunku Przodkowa. W pewnym momencie, bez wcześniejszego upewnienia się, rozpoczął manewr skrętu w lewo i wjechał wprost pod koła wyprzedzającego go opla vectrę, którym kierowała 28-letnia mieszkanka Lęborka. Piętnastolatek z ogólnymi obrażeniami trafił do szpitala.
Wczoraj wieczorem doszło do jeszcze jednego wypadku, tym razem w Małkowie. 53-letnia gdynianka jechała skodą fabią z Żukowa w kierunku Gdyni.
- Z niewyjaśnionych przyczyn samochód zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się z z audi a4, kierowanym przez 50-letniego gdańszczanina - powiedziała Beata Kurek.
Siła uderzenia była na tyle mocna, że oba pojazdy wpadły do rowu. Kierująca skodą z ogólnymi obrażeniami trafiła do szpitala.
pio
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze