W czwartek tuż po godzinie 12. w Mojuszu na drodze wojewódzkiej doszło do zdarzenia drogowego. Kierująca oplem straciła najprawdopodobniej panowanie nad pojazdem i dachowała. Na szczęście kobieta nie odniosła żadnych obrażeń.
Do zdarzenia doszło na drodze wojewódzkiej "211" pomiędzy miejscowościami Mojusz a Glinno. Kierująca samochodem osobowym marki Opel Astra, jadąc od strony Sierakowic najprawdopodobniej straciła panowanie nad pojazdem, zahaczyła o pobocze, po czym dachowała w przydrożnym rowie.
Całe zdarzenie, choć wyglądało dramatycznie, a kobieta została zakleszczona w samochodzie, zakończyło się bardziej szczęśliwie. Kierująca nie odniosła żadnych większych obrażeń. Została jedynie przebadana przez ratowników medycznych.
Z boku samochodu logo znanej firmy. Czyzby przedstawiciel handlowy? Im zawsze się spieszy. Dobrze, że nikomu nic się nie stało