Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Lentil, ja na prawdę spokojny jestem. Tyle że w przyszłości nie należy winić kierowcy, który za późno zauważył strażaka z lizakiem na ciemnej drodze za zakrętem, na której to drodze można jechać PRZEPISOWO 90 km/h. Gdyby w niedzielę była delikatnie mokra nawierzchnia, to straż by do rana mogła zbierać porozbijane samochody. Nie każdy ma ABS, ESP i inne bajery, które ułatwiają, jeśli nie umożliwiają, przeprowadzenie gwałtownego hamowania na zakręcie...
<wow> Japco pojechałeś.....po całosci.. i bardzo dobrze... bo nie dość że oznakowanie dróg mamy naprawdę h.....e to jeszcze w czasie jakis sytuacji wyjatkowych na drodze nawet nikt ci kurde trójkata nie wystawi przed zakretem czy cos innego... Ogołnie Lipa... Pan Kwidziński wie tylko jak promowac swoje działania... sam dzwoni po gazetach i każe opisywac zego to straż nie zrobiła.... oczywiscie innych tam juz nie było typu Policja czy pogotowie.. wszytsko staraz......
Jedziemy w niedzielę wieczorem z Sierakowic do Kartuz i nagle na zakręcie drogi widzimy stojący autobus, a za nim jakaś osobówka - ostatnia na światłach awaryjnych. Skoro tak sobie stroją, to próbujemy ich ominąć. Bardzo spokojnie. A tu nagle koleś ze Straży z pytaniem, dokąd jedziemy. Ja się pytam: Czy kogoś popier****, że zatrzymuje ruch na drodze, na której jest ograniczenie do 90 km/h bez użycia jakiejś bardzo widocznej sygnalizacji świetlnej? Ktoś za nami tak hamował, że tylko lewy wolny pas uratował go przed wjechaniem w du** całej zatrzymanej kolumny... Piękne, moi drodzy, ostrzeganie kierowców... Niech się lepiej pan, panie Kwidziński, zajmie Strażą, bo jest pan kiepski w działaniach i w Straży i w Starostwie!!!
sadzac po tym w ktorym miejscu mial miejsce ten wypadek, to kierowca audi nie wjezdzal w inna droge, tylko zjezdzal na przystanek autobusowy. Poza tym przed skretem nalezy wlaczyc kierunkowskaz i sie upewnic. Nie chce tu nikogo oskarzac ani tez bronic, ale przejezdzalem orzez miechucino chwile po tym zdarzeniu i widzialem gdzie sa slady hamowania, itd
Ale ile mięcha by było gdyby taki jeleń mi pod koła się wpakował-tylko pytanie jeszcze czy by padł ;)
CZemu nie ostrozy... Na jelenia, sarner itp nie można byc ostroznym./.... jechałem kiedys ze Smętowa... pomału bo ok 60-70 km/h wiązłem jedzenie, torty itp.. wiec trzeba było ostrożnie.... i najpierw jeleń wybiegł mi centralnie z krzaków pod maskę i dostał prawa lampą w głowę.... róg został w lampie wbity i złamamy hehe.... zatrzymałęm się (jeden tort poszedł w .....) i sekunde pózniej drugi wyleciał i walnął mi w prawe dzrwi..... i jak uważać na biegające jelenie itp...??? Kierowca golfa powienien raczej wiedziec zę na skrzyżowanich obowiązuje zakaż wyprzedzania.. co nie....
Lentil, ja na prawdę spokojny jestem. Tyle że w przyszłości nie należy winić kierowcy, który za późno zauważył strażaka z lizakiem na ciemnej drodze za zakrętem, na której to drodze można jechać PRZEPISOWO 90 km/h. Gdyby w niedzielę była delikatnie mokra nawierzchnia, to straż by do rana mogła zbierać porozbijane samochody. Nie każdy ma ABS, ESP i inne bajery, które ułatwiają, jeśli nie umożliwiają, przeprowadzenie gwałtownego hamowania na zakręcie...
<wow> Japco pojechałeś.....po całosci.. i bardzo dobrze... bo nie dość że oznakowanie dróg mamy naprawdę h.....e to jeszcze w czasie jakis sytuacji wyjatkowych na drodze nawet nikt ci kurde trójkata nie wystawi przed zakretem czy cos innego... Ogołnie Lipa... Pan Kwidziński wie tylko jak promowac swoje działania... sam dzwoni po gazetach i każe opisywac zego to straż nie zrobiła.... oczywiscie innych tam juz nie było typu Policja czy pogotowie.. wszytsko staraz......
Jedziemy w niedzielę wieczorem z Sierakowic do Kartuz i nagle na zakręcie drogi widzimy stojący autobus, a za nim jakaś osobówka - ostatnia na światłach awaryjnych. Skoro tak sobie stroją, to próbujemy ich ominąć. Bardzo spokojnie. A tu nagle koleś ze Straży z pytaniem, dokąd jedziemy. Ja się pytam: Czy kogoś popier****, że zatrzymuje ruch na drodze, na której jest ograniczenie do 90 km/h bez użycia jakiejś bardzo widocznej sygnalizacji świetlnej? Ktoś za nami tak hamował, że tylko lewy wolny pas uratował go przed wjechaniem w du** całej zatrzymanej kolumny... Piękne, moi drodzy, ostrzeganie kierowców... Niech się lepiej pan, panie Kwidziński, zajmie Strażą, bo jest pan kiepski w działaniach i w Straży i w Starostwie!!!