Dzisiaj rano na Jeziorze Karczemnym w Kartuzach pojawiła się olbrzymia plama oleju. Na miejscu szybko zjawili się pracownicy WPWiK-u, straży pożarnej, wydziału ochrony środowiska gminy Kartuzy i starostwa oraz policja. Do tej pory nie ustalono przyczyny pojawienia się ropy na kartuskim akwenie.
Plamę oleju napędowego zauważył nad ranem jeden z mieszkańców Kartuz. Do akcji bardzo szybko przystąpiły wyżej wspomniane służby. Strażacy przez kilka godzin próbowali ratować zanieczyszczone jezioro.
- Znajdowało się tam około 2 tys. metrów kwadratowych ropy - oznajmił Edmund Kwidziński, komendant PSP w Kartuzach. - Pierwszy etap prac strażaków polegał na zgromadzeniu oleju w jedno miejsce, a następnie jego zutylizowanie.
Nie wiadomo, skąd olbrzymia plama oleju pojawiła się na Jeziorze Karczemnym. Na początku podejrzewano, że pochodzi ona z separatora znajdującego się przy ulicy Chmieleńskiej w Kartuzach. Po jego sprawdzeniu okazało się jednak, że jest on sprawny.
- Domyślamy się, że ktoś mógł umyślnie wlać olej do jeziora - powiedział Edmund Kwidziński. - Jak na razie nie ma żadnych śladów, które mogłyby pomóc w ustaleniu przyczyny pojawienia się oleju na akwenie.
Jak twierdzi nasz informator, do separatora mogła dostać się woda po ostatnich opadach deszczu. Powodem takiego stanu rzeczy może być fakt, że separator był dawno nieczyszczony. W efekcie z zaniedbanego osadnika olej wyciekł do jeziora.
Tyle wachy ja pitole... hmm z drugiej strony moze jakis nielagalny interes był.. ktos bał sie kontroli i wylał...
moze z z chmurkami deszczowymi pojawiła się jedna olejowa :lol: