Artur Andrus, Krzysztof Ibisz, Jacek Kawalec, Tomasz Stockinger, Michał Milowicz, Dariusz Gnatowski, Tadeusz Ross, Jacek Fedorowicz, Sylwester Maciejewski, Andrzej Beja-Zaborski, Piotr Pręgowski czy Piotr Ochnia to największe gwiazdy polskiego teatru i kabaretu, które jeszcze w tym roku zagoszczą na deskach Kartuskiego Centrum Kultury. Dwie imprezy z ich udziałem jeszcze w październiku. Kolejna w listopadzie.
Odkąd Kartuzy dysponują salą widowiskową z prawdziwego zdarzenia, zdecydowanie chętniej w stolicy Kartuz można zasmakować rozrywek i kulturalnych atrakcji, do tej pory dostępnych wyłącznie w Trójmieście bądź sąsiedniej Kościerzynie.
Tylko w ciągu ostatnich kilku miesięcy obejrzeć można było w dawnym Domu Rzemiosła spektakle "Andropauza" i "Klimakterium" w doborowej obsadzie, natomiast latem lokalną publiczność rozbawiał Kabaret Moralnego Niepokoju.
Jesień zapowiada się nie mniej ciekawie. Już 6 października ze swoim recitalem pojawi się Artur Andrus. Z pewnością będzie wiele powodów do śmiechu. Bilety do nabycia cenie 70 zł dostępne są już w sekretariacie Kartuskiego Centrum Kultury.
Dwa tygodnie później obejrzeć będzie zaś można spektakl komediowy "Zwariowany komisariat" w reżyserii Zbigniewa Lesienia. Oprócz niego, na lokalnej scenie pojawią się także m.in.: Dariusz Gnatowski czyli słynny serialowy "Boczek" ze "Świata według Kiepskich", Piotr Pręgowski i Sylwester Maciejewski z nie mniej popularnego "Rancza", Tadeusz Ross znany nieco starszym widzom z programu "Zulu Gula", ikona polskiej satyry - Jacek Fedorowicz, czy też Michał Milowicz i Jacek Kawalec. Bilet na ten wieczór to koszt rzędu 65 zł.
24 listopada z kolei zobaczymy inny spektakl z dużą dawką humoru, a mianowicie "Blondynki wolą mężczyzn". W przedstawieniu występują m.in. Tomasz Stockinger, Michał Milowicz, Jacek Kawalec czy Krzysztof Ibisz, zaś w kobiecych rolach: Julita Kożuszek, Ewa Lorska i Alicja Dąbrowska. Cena biletu, podobnie jak w przypadku "Zwariowanego komisariatu" to 65 zł.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze