Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co, może policjanci załują kogoś kto jedzie na podwójnym gazie ? ;)
Czego by nie gadać szkoda chłopa :(
kogo to obchodzi czy wypił przed, czy po jego profesja nie przewiduje ulgi tak jak księdza obowiązuje celibat tak policjanta trzeźwość. Zadam pytanie może retoryczne ilu kierowców zostało ukaranych przez tego policjanta za jazdę pod wpływem.
dokładnie, masz rację że oni myślą że wszystko im wolno tak samo jak jezdzić szybko samochodami
oni są jeszcze gorsi od nas, bo myślą że im wszystko wolno... a jak dojdzie do wypadku, no to już nic nie można zrobić, cała prawda wychodzi na jaw i jest afera... tak było, jest i będzie...!!!
jeżeli chodzi o wypadek tego policjanta, to współczucie mu, bo jak by się to stało przykładowo mnie, to by nie było czy wypiłem przed, czy po nikogo by to nie obchodziło byłbym winny, a tu jeszcze dochodzą to super, niech się cieszy i modli, aby tak naprawdę było.
Samej mi się to kilka razy zdarzyło, ale odkąd pewien porządny policjant powiedział mi nie rób tego, bo twój słodki uśmiech nic nie pomoże, przestałam. Dziś prawdziwych psów już nie ma. No poza jednym wyjątkiem. Jest taki jeden co o nim słyszałam od kolegi, który jest też gliną. Facet ma ksywę "szeryf" i nazywa sie Kwidzyński. Zaimponował mi, ponieważ jest jedynym psem, którego boją się inne psiaki! Z nim nie ma żartów. Jest uczciwy, nieprzekupny i łapie złodziei i dilerów, zamiast z nimi współpracować w masce (chodzi o maskę Zorro a nie lokal na przykład). Taki pies to jest rasowy!!! Ale jest to przypowieść o policjancie z powołania, a takich mało. Brawo panie Kwidzyński.
Może Ty masz z tym problem bo ja nigdy nie miałem takiej sytuacji...
Pardon drogi Chestero, słowo "wymyśleć" nie istnieje, mamy czasownik wymyślić (popraw mnie przy najbliższej okazji, jak napiszę, że poszłem na ryby). Współczuję ludziom, którzy muszą być nieskazitelni za półtora tysiąca miesiecznie. Jeśli potwierdzą, że gość miał wzięte, będzie afera i jak się rozniesie, faceta wcisną w ziemię. Zanim zaczniemy wieszać psy na psach, pomyślmy ile razy sami siadaliśmy bez pewności, że zdążyliśmy już wywietrzeć.
Przecież więcej niż pewne że był pijany! głupie tłumaczenie że wypił po wypadku, to mógł wymysleć tylko gliniarz :evil:
Co, może policjanci załują kogoś kto jedzie na podwójnym gazie ? ;)
Czego by nie gadać szkoda chłopa :(
kogo to obchodzi czy wypił przed, czy po jego profesja nie przewiduje ulgi tak jak księdza obowiązuje celibat tak policjanta trzeźwość. Zadam pytanie może retoryczne ilu kierowców zostało ukaranych przez tego policjanta za jazdę pod wpływem.