Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@Lentil: Nie jestem cwany, może życie mnie nauczyło i kilka spraw widzę pod innym kątem . Rozumiem też kierowców, którzy są tylko ludźmi .... a nie rzadko siedzą za kółkiem i załatwiają przez komórkę inne sprawy. Jak zamienię mój Rover osiemnastobiegowy z przerzutką Shimano na cztery kółka to wtedy będę myślał kierownicą.
Racaj czasami piesi.. wejda na pasy od tak bez patrzenie prosto z rospędu... Drab po co twoję założenia ze zaraz bogaty itp/.. ale cwany jestes szok... nie poprostu wtargniecie bezposrednio pod samochód wina pieszego.. pasy nie dają bezwarunkowego przejscia.. samochód to nie rower nie zatrzymuje sie w kilka metrów....
tak, ale zauważcie, że piesi wchodząc na pasy nawet nie sprawdzają czy jedzie z którejś strony samochód. Czasami pieszy na prawde jest winny. Wracając pewnego dnia z pracy., na wzgórzu Wolności, dziewczyna w czarnej kurtce i takich też spodniach, w godzinach "szarości" weszła na pasy. Nie widziałam jej. Upodobniła się do panującej pory dnia, a najgorszy był fakt, że zamiast ruszyć szybciej stanęła jak osiołek na srodku mojego pasa. Na szczęście miała jakieś świecidełko na ręce....
to najciekawsze , że komórkę trzymał w prawej dłoni przy uchu a lewą ręką zmieniał biegi.
@Drab: no a jak mial zmienic bieg? :P
ja byłam, potrącona na przejściu dla pieszych tyle że mój sprawca miał zaparowane szyby i jechała już za nim policja bo jechał za szybko....możecie nie uwierzyć ale sadze się już prawie cztery lata... o jakiekolwiek odszkodowanie.. bo wciąż ja jestem winna
Tak to prawda ja też nie chce się wypowiadać, ale przejście dla pieszych powinno być bezpiecznym przejściem na drugą stronę ulicy, kierowco zwolnij jak widzisz pieszego przygotowującego się do przejścia przez jezdnię po pasach i nie rozmawiaj przez komórkę w czasie jazdy. Byłem świadkiem, kiedy zadzwoniła komórka , kierowca jedną ręką trzymał komórkę przy uchu i rozmawiał a drugą ręką zmieniał biegi , przed nim był sznur samochodów i za nim także oczywiście w ruchu .
Jestem za tym, zeby wszyscy piesi wchodząc na przejście dla pieszych kupili sobie po trzy telefony bo to jest główną przyczyną tego typu wypadków. Mogło się zdarzyć że pieszy nie upewni się, ze z drugiej strony tez jedzie samochód, w przypadku takiego korku. Nie chcę tu ubliżać tej dziewczynie bo nie widziałam jak owy kierowca ją potrącił tylko jak wybiegał z samochodu, więc do tego konkretnego przykładu się nie wypowiadam...
OO..przepraszam..może jestem tu nowy..i nie pozwolę obrażać tej osoby, co została potrącona..! Nie wtargnęła ona na pasy! Akurat znam tą osobę i wiem jak było. Ona stała już jedną nogą na chodniku, i kierowca, który dostosował prędkości na drodze, zahaczył o jej nogę i runęła głową w ziemie.
To co że sprawę wygrał kierowca , pewnie nadziany gość to i papugę miał nie z urzędu. Gdyby tak było jak piszesz to już na chodniku pieszy nie powinien czuć się bezpiecznie.
NIe prawda... winiem moze także ponosi pieszy... to nic ze na pasach.... wtargnięcie to wtargniecie... I nie jest tak jak piszesz.. już nie pierwszy raz się z tym spotkałem.. a nawet znam jedną sprawe z wyrokiem dla pieszego za wtargniecie pod nadjeżdzajacy pojazd.. i to na pasach i to w kartuzach i bez znajomosci...
@Misia_swojego_misia: Przepraszam ja się w tych tematach wolę nie wypowiadać, ale gdy wypadek jest na przejściu dla pieszych to winny jest kierowca, bo nie dostosował prędkości pojazdu do zaistniałych warunków.
Nie zauważyłaś jeszcze, że na tym forum zawsze kierowca ma winę? Zawsze nie dostosowuje prędkości do warunków jazdy i dla nich nie ma to znaczenia czy to jest 8 rano czy 20 wieczorem zawsze jest nie dostosowanie. A pieszy, który pcha się na pasy zawsze jest tematem tabu - nie mówię tutaj o tym konkretnym przypadku, bo tak mogło nie być, ale chodzi mi o ogół na forum
jasne kierowca nie dostosował predkości na kartuskiej drodze o 8 rano. Nie wiem jak mozna rozwinać dużą prędkosć w tych korkach.... Nawet kiedy sama idę ze znajomymi i widze jak pchają się na pasy bez upewnienia się że ktoś nie da rady się zatrzymac to aż mnie krew mrozi. Wyobraźni..
Ciekawe co stwierdzi u niej kartuski szpital.. usunięcie wyrostka robaczkowego?
@Lentil: Nie jestem cwany, może życie mnie nauczyło i kilka spraw widzę pod innym kątem . Rozumiem też kierowców, którzy są tylko ludźmi .... a nie rzadko siedzą za kółkiem i załatwiają przez komórkę inne sprawy. Jak zamienię mój Rover osiemnastobiegowy z przerzutką Shimano na cztery kółka to wtedy będę myślał kierownicą.
Racaj czasami piesi.. wejda na pasy od tak bez patrzenie prosto z rospędu... Drab po co twoję założenia ze zaraz bogaty itp/.. ale cwany jestes szok... nie poprostu wtargniecie bezposrednio pod samochód wina pieszego.. pasy nie dają bezwarunkowego przejscia.. samochód to nie rower nie zatrzymuje sie w kilka metrów....
tak, ale zauważcie, że piesi wchodząc na pasy nawet nie sprawdzają czy jedzie z którejś strony samochód. Czasami pieszy na prawde jest winny. Wracając pewnego dnia z pracy., na wzgórzu Wolności, dziewczyna w czarnej kurtce i takich też spodniach, w godzinach "szarości" weszła na pasy. Nie widziałam jej. Upodobniła się do panującej pory dnia, a najgorszy był fakt, że zamiast ruszyć szybciej stanęła jak osiołek na srodku mojego pasa. Na szczęście miała jakieś świecidełko na ręce....