Początek tygodnia zdecydowanie nie należał do najspokojniejszych. W poniedziałek trzykrotnie wzywano kartuskich strażaków do niebezpiecznych zdarzeń. Między innymi palił się dom mieszkalny i barak przy zakładach drobiarskich.
Burchardztwo. Pożar sadzy
Pierwsze zdarzenie miało miejsce w poniedziałkowe popołudnie. O godzinie 13.50 dyżurny kartuskiej straży pożarnej otrzymał zawiadomienie o pożarze w domu mieszkalnym na Burchardztwie. Na miejscu okazało się, że płonie sadza w kominie w domu jednorodzinnym. Pożar szybko ugaszono. Następnie sprawdzono pomieszczenia przylegające do komina, a całe mieszkanie wywietrzono. Poza uszkodzonym kominem nie było większych strat.
Żukowo. Płonął barak na Armii Krajowej
Kilka godzin później wezwano straż do kolejnego pożaru. Tym razem płonął pustostan przy dawnych zakładach drobiarskich na ul. Armii Krajowej w Żukowie. Barak od dawna stał niemal pusty, znajdował się jednak w bezpośrednim sąsiedztwie użytkowanych garaży. Gdy strażacy przyjechali na miejsce, ogień obejmował już całą kubaturę pomieszczenia. Żywioł udało się szybko ujarzmić. Oszacowane straty są niewielkie. Spłonęły jedynie znajdujące się w baraku drewniane półki i stare opony.
Banino. Wpadł do rowu
Ostatnie zdarzenie tego dnia miało miejsce w Baninie. Tym razem nie pożar, ale wypadek drogowy poderwał strażaków na nogi. Tuż przed godziną 21.00 samochód osobowy marki volkswagen golf na prostym odcinku drogi niespodziewanie zjechał w lewo na przeciwny pas ruchu. Przejechał pobocze i wpadł do przydrożnego rowu. Na szczęście nikt nie odniósł większych obrażeń.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
jest tylko jedno ale... burchardztwo pisze sie z r przed dz a nie burchadztwo