Strażacy niemal w całym powiecie walczyli w sobotę z pożarami traw. Łącznie odnotowano dziesięć tego typu interwencji. W jednym przypadku ogniem objęty był młody las iglasty. Głównie przyczyną tychże pożarów było celowe podpalenie. Strażacy przypominają, że wypalanie traw jest nie tylko niebezpieczne dla środowiska, mienia, a nawet życia, ale jest też niezgodne z prawem.
W sobotę aż dziesięciokrotnie kartuscy strażacy wyjeżdżali do pożarów, w tym dziewięciokrotnie do płonących łąk i pastwisk oraz raz do pożaru młodnika. Interweniowano w Brodnicy Górnej, Somoninie, Szymbarku, Borucinie, Mściszewicach, Żukowie, Gołubiu i Otominie. W jednym z przypadków spłonęło aż pół hekata łąki. Jako przyczynę tychże pożarów podaje się głównie podpalenie.
Pożary traw to interwencje, z którymi strażacy zmagają się rokrocznie w okresie pozimowym. Wraz z pojawieniem się wiosennej aury, pojawiają się bowiem także osoby, które kultywują niebezpieczny i bezmyślny zwyczaj wypalania traw. Mylnie bowiem uważają, że wpływa to dobroczynnie na jakość gleby. W rzeczywiście jest zupełnie inaczej. Ogień przynosi więcej szkód niż pożytku.
- Świadomość ludzi w zakresie wypalania traw, na szczęście, rośnie. Jeszcze kilka lat temu ten proceder wśród rolników był zjawiskiem powszechnym i powszechnie tolerowanym. Obecnie nie ma na to przyzwolenia z kilku względów. Po pierwsze, wszyscy dbamy o przyrodę. Po drugie, ludzie są świadomi tego, że wypalanie traw to zagrożenie dla nich samych, jak również zwierząt, czy mienia - przestrzegają strażacy.
Warto przy tym pamiętać, że z pozoru niewielki pożar, może szybko przerodzić się w pożar dużych rozmiarów.
- Pożary traw rozprzestrzeniają się z bardzo dużą prędkością, dochodzącą nawet do 20 km/h. Taki pożar niesienie bardzo duże zagrożenie dla osób, które dopuszczają się takowego wypalania. Nie mówiąc, już o sytuacji, gdy w pobliżu znajdują się dzieci, co jest całkowicie niedopuszczalne. Do tego dochodzi wdychanie wszelkich związków, które powstają wskutek pożaru, dymu i innych lotnych produktów spalania, które również są dla organizmu bardzo szkodliwe - podkreśla straż pożarna.
Co więcej, oprócz tego, że wypalanie traw jest niebezpieczne dla środowiska, mienia, a nawet życia, to jest ono niezgodne z prawem. Jest to uregulowane w kilku aktach prawnych między innymi w ustawie o ochronie przyrody, ustawie o lasach, a także w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie ochrony przeciwpożarowej. Sankcje za wypalanie traw przewiduje kodeks wykroczeń, a w przypadku, gdy dochodzi do zagrożenia zdrowia, życia lub mienia o wielkich rozmiarach, także i kodeks karny.
Dodatkowo rolnikom wypalającym łąki mogą zostać cofnięte częściowo, a także i w całości przyznane na dany rok dopłaty do ziemi.
Jeśli widzisz, że ktoś wypala trawy, reaguj! Najlepiej poinformować o tym bezpośrednio straż pożarną lub policję. Na terenach sąsiadujących z lasem można także zwrócić się do nadleśnictwa czy właściciela lasu.
Wypalający trawy nie myślą o drobnych zwierzętach, ktore tracą swe gniazda, młode i siedliska. Sami chyba nie chcieliby zostać tak potraktowani.
czas na grilowane zabki w pelni