Mżący deszcz i lekki mróz sprawiły, że we wtorkowy poranek warunki na drogach zrobiły się wyjątkowo trudne. Nie wszyscy kierowcy byli w stanie poradzić sobie z gołoledzią, czego efektem było aż kilka niegroźnych na szczęście kolizji.
Większość odnotowanych w ciągu ostatnich kilku godzin zdarzeń drogowych to drobne stłuczki lub przypadki stracenia kontroli nad pojazdem zakończone wizytą w przydrożnych rowach.
Najpoważniejsza w skutkach jak do tej pory jest kolizja, która miała miejsce w Borucinie. Daewoo zjechała tam z drogi i zakończyło podróż na poboczu. Kierowcy nic się nie stało, ale do szpitala trafił siedzący obok pasażer.
Lokalne służby ratunkowe zgłoszenia o zdarzeniach drogowych przyjmowały także z okolic Kalisk, Ostrzyc czy Kamienicy Szlacheckiej.
Stłuczki z udziałem aż kilku aut miały również miejsce przy wyjeździe z Kartuz w kierunku Somonina oraz na trasie Mezowo-Kiełpino. W pierwszym przypadku wpadły na siebie trzy auta, natomiast w drugim aż pięć. Nikt jednak nie ucierpiał.
Około godziny 9 sytuacja na szczęście się uspokoiła, a drogowcom udało się posypać najbardziej niebezpieczne odcinku dróg odpowiednią mieszanką. Miejscami wciąż może być jednak ślisko, więc warto wzmóc czujność.
Komentarze