Reklama

Powiat. Wypadki, pożary, utonięcia - podsumowanie wakacji

Czterysta siedemdziesiąt dwie interwencje zaliczyli kartuscy strażacy podczas minionych dwóch wakacyjnych miesięcy. Wśród nich było bez mała sześćdziesiąt wypadków drogowych oraz o kilkanaście mniej pożarów. Co drugi wyjazd natomiast polegał na usuwaniu gniazd os i szerszeni. O wszystkich wydarzeniach opowiedział nam komendant KP PSP Kartuzy Edmund Kwidziński.

Spokojny sezon?
W minione wakacje, to jest w okresie od 1 lipca do 31 sierpnia, strażacy wzięli udział w 472 interwencjach. Choć wydaje się, że to naprawdę sporo, komendant KP PSP Kartuzy przekonuje, że sezon wakacyjny był spokojny.
- Wakacje minęły całkiem spokojnie. Od lat utrzymujemy się mniej więcej na tym samym poziomie pod względem ilości interwencji. Większość odnotowanych przez nas zdarzeń to miejscowe zagrożenia, zwłaszcza zajścia na drogach oraz usuwanie niebezpieczeństw związanych z przyrodą. Wśród tych drugich najwięcej było usuwania gniazd owadów – to co drugi nasz wyjazd. Poza miejscowymi zagrożeniami wzywani byliśmy także oczywiście do pożarów. Był to średnio co dziesiąty nasz wyjazd, razem czterdzieści sześć interwencji – wymienia Edmund Kwidziński, komendant KP PSP Kartuzy.

Pożary na żniwach
Lato było ciepłe i suche, szczęśliwe jednak niewiele było pożarów w lasach. Dla uściślenia – był tylko jeden taki przypadek. Trochę więcej natomiast zdarzyło się pożarów suchej trawy (sześć), stert gałęzi (pięć) czy pojedynczych drzew (dwa). Niebezpieczne w tym roku okazały się natomiast żniwa.
- Zostaliśmy wezwani do jednego płonącego rżyska. Ponadto aż trzy razy zdarzały się pożary kombajnów. To poniekąd wina gospodarzy, ponieważ maszyny nieużywane przez rok należy sprawdzić przed wyjazdem na prace polowe. Każda drobna usterka może prowadzić do niebezpieczeństwa – przestrzega komendant.

Płonęła piekarnia, chlewnia, a nawet... dziecięcy wózek
Przez dwa miesiące aż osiem razy płonęły również samochody osobowe. Przyczyną zwykle bywał sędziwy wiek pojazdu oraz nieodpowiednie eksploatowanie. Kilkakrotnie dochodziło do pożarów w budynkach mieszkalnych: cztery razy z powodu zapalenia się sadzy w kominie, raz natomiast z powodu zwarcia instalacji w pralce automatycznej. Płonął także wózek dziecięcy pozostawiony na klatce schodowej jednego z bloków na osiedlu Wybickiego. Do większych zdarzeń zaliczają się dwa sierpniowe pożary: magazynu słomy w Lesznie (straty wyniosły 40 tys. zł) oraz chlewni w Mirachowie (straty – 30 tys. zł). Bez wątpienia największy pożar tegorocznych wakacji wybuchł 24 sierpnia w jednej z kartuskich piekarni, gdzie z dymem poszło około trzysta tysięcy złotych.

Poszli popływać, już nie wypłynęli
W powiecie kartuskim wakacje zakończyły się tragicznie dla sześciu osób. Dwie z nich utopiły się na niestrzeżonych kąpieliskach: 28 – letni mężczyzna w Niesiołowicach oraz 31 – letni mężczyzna w stawie w miejscowości Hopy.
- Oba przypadki utonięcia, zarówno w Niesiołowicach, jak i w Hopach, spowodowała ludzka bezmyślność. Mężczyźni byli pijani, poszli popływać i już nie wypłynęli. Warto jednak zauważyć, że na szczęście w tegoroczne wakacje nie doszło do utonięcia żadnego dziecka. Być może jest to spowodowane szczególną troską rodziców. Znaczenie ma jednak z pewnością również wzmożona ochrona na strzeżonych kąpieliskach – uważa komendant E. Kwidziński.

75 rannych osób w wypadkach
W pięćdziesięciu dziewięciu wypadkach na drogach naszego powiatu rannych zostało siedemdziesiąt pięć osób. Sporo osób ucierpiało w wypadku drogowym w Lniskach (30 lipca), gdzie najpierw ciężarówka potraciła ośmioletniego chłopca, a następnie w tył ciężarówki uderzył autokar wiozący grupę dzieci z opiekunami. Dziewięć osób zostało rannych w samym autokarze: ośmioro dzieci i opiekunka. Śmierć zebrała swoje żniwo - w wakacyjnych wypadkach drogowych zginęły dwie kobiety: 54–letnia w Miszewie i 33–letnia w Dubowie, a także 24-letni mężczyzna w Borkowie. Pierwsze zdarzenie miało miejsce 2 lipca na skrzyżowaniu w Miszewie. Kierująca fiatem bravo nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającemu volkswagenowi transporterowi. Dwie pasażerki fiata odniosły obrażenia, ranny został również kierowca busa. Niestety, kobieta kierująca fiatem wypadku nie przeżyła. Natomiast miesiąc później w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia kierująca citroenem kobieta uderzyła w drzewo w miejscowości Dubowo – zginęła na miejscu, a ranny został 40–letni pasażer. Wakacje nie były też łaskawe dla dwóch mężczyzn, którzy stracili życie w godzinach pracy, jeden na budowie w Sierakowicach, drugi podczas prac kanalizacyjnych w Czeczewie.

"Samolot" na drzewie
W wakacje strażacy odnotowali aż dwanaście fałszywych alarmów, w tym jedenaście w dobrej wierze. W zagrożeniach miejscowych dominowały gniazda owadów – 229 interwencji oraz wypadki drogowe, o których pisaliśmy wyżej – 59 interwencji. Sporo szkód wyrządziły burze, ulewne deszcze i wiatry: dziewiętnaście połamanych i powalonych drzew czy dwadzieścia trzy zalane piwnice to tylko niektóre z nich. Odważni ratownicy bronili życia i zdrowia nie tylko ludzi, ale także zwierząt, tak jak w przypadku uwolnienia łabędzia z zaplatanej żyłki czy wydostania psa uwięzionego na ogrodzeniu.

- Były tez oczywiście bardziej nietypowe zdarzenia, takie jak ściąganie samolotu z drzewa. Lotniarz pechowo wylądował i jego maszynę trzeba było ściągać z gałęzi na ziemię. Zostaliśmy wezwani nawet do zwisającej z dachu rynny – dodaje Edmund Kwidziński.

Szacunkowo na jeden wakacyjny tydzień przypadało sześćdziesiąt interwencji strażackich w powiecie kartuskim. Zdaniem komendanta kartuskiej jednostki wakacje minęły więc całkiem spokojnie.

Daria Kaszubowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    miki740 - niezalogowany 2010-09-07 21:22:54

    człowiek z tyloma odznaczeniami czy mowi prawde ? pierwsze pytanie w ilu z tych interwencji brała czynny udział PSP z Kartuz ? w wiekszosci interwencji obslugiwały je jednostki OSP panie Kwidziński ! a to że piszecie meldunek ze zdarzenia to nie znaczy że uczestniczyliście w nim ! NIE przypisuj sobie NIE SWOICH SUKCESÓW !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości