Niemal dokładnie miesiąc temu huraganowym wiatrem postraszył orkan Ksawery. Minionej nocy znów mocniej powiało, choć na terenie powiatu kartuskiego wichura nie wyrządziła tym razem większych szkód.
Przed silnym wiatrem już w czwartek rano przestrzegał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Gdyni, przewidując, że zagrożenie pojawi się w godzinach wieczornych. Najbardziej odczuwalny miał być jednak w nocy, kiedy to jego prędkość w porywach mogła osiągać nawet 90 km/h.
I rzeczywiście miniona noc należała do wietrznych. Najdobitniej przekonali się o tym mieszkańcy gmin Dziemiany, Choczewo, Gniew, Szemud, Starogard Gdański czy Kaliska, gdzie łamane przez wiatr konary, a nawet całe drzewa zrywały linie energetyczne, pozbawiając prądu w sumie kilka tysięcy osób.
Powiat kartuski tym razem przetrwał wichurę bez większych szkód. Nie ma żadnych informacji na temat braku zasilania w którejkolwiek z "naszych" gmin. Liczba strażackich interwencji także ograniczyła się do trzech wyjazdów - do Kobysewa, Kistowa i jednej interwencji na terenie Kartuz. Wszystkie związane były z przewróconymi drzewami. Już w piątek rano strażacy wezwani zostali także do zwisającego niebezpiecznie konaru w Barwiku (gm. Przodkowo).
Według prognoz, mocniejsze podmuchy wiatru mogą być odczuwalne jeszcze przez cały piątek, stopniowo tracąc jednak na sile.
Komentarze