W środę 31 października w budynku jednej z firm w Miszewku doszło do pożaru. Prawdopodobnie jego przyczyną był niedogaszony papieros, chociaż policja nie wyklucza zwarcia instalacji elektrycznej. Straty oszacowano na ponad 35 tys. złotych.
Do pożaru doszło około godziny 13 w magazynie jednej z firm w Miszewku. Gdy straż pożarna dotarła na miejsce, część pomieszczenia objęły już płomienie. Strażakom udało się jednak ugasić pożar zanim ogień się rozprzestrzenił.
- Na razie nie znamy dokładnej przyczyny pożaru - powiedział Krzysztof Ulenberg, zastępca naczelnika sekcji prewencji KPP w Kartuzach. - Przypuszczamy, że mogło dojść do zwarcia instalacji elektrycznej.
Policja jednak nie wyklucza, że powodem zaproszenia ognia mógł być również niedogaszony papieros.
Całkowitemu spaleniu uległy dwa automaty do gry oraz części zamienne. Ponadto innych automatów zdeformowało się pod wpływem temperatury. Straty oszacowano na 36 tys. złotych.
pio
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
papieros poczul sie samotny, to zaprosil ogien :D nie zebym sie czepaial :D ale ile ich bylo?