- W ciągu ostatnich kilku dni doszło tu do kilku włamań. Złodzieje dzwonią do drzwi, a gdy nikt nie otwiera, wchodzą do środka i wynoszą sprzęt - informuje jedna z naszych Czytelniczek, przerażona zuchwałością złodziei grasujących w jej miejscowości. Policja potwierdza, że otrzymała z tego rejonu zgłoszenie dotyczące próby włamania, ale póki co tylko jedno.
Włamywacze za cel swoich ostatnich "podbojów" obrali sobie Rąb, niewielką miejscowość w gm. Przodkowo. Po wsi lotem błyskawice rozeszła się w ostatnich dniach wieść, o krążących między domami podejrzanych mężczyznach, którzy w wyjątkowo zuchwały sposób szukają domostw, które można złupić.
Jak informuje jedna z mieszkanek Rębu, złodzieje nie kryją się nawet pod osłoną nocy lecz podchodzą do frontowych drzwi kolejnych domów i dzwonią. Gdy nikt nie otwiera, wchodzą do środka.
- Tak właśnie było w przypadku moich sąsiadów. Nikt nie otworzył tam drzwi, bo sąsiadka nie usłyszała dzwonka. Zorientowała się dopiero, gdy włamywacze już grasowali po domu - relacjonuje nasza Czytelniczka.
Co się dzieje, gdy jednak ktoś otworzy drzwi?
- W domu dalszych sąsiadów na dźwięk dzwonka drzwi otworzył syn właścicieli, a wtedy niedoszli złodzieje zapytali go po prostu o drogę do hurtowni maszyn rolniczych, po czym odjechali - dodaje.
O ostatnich wydarzeniach z Rębu poinformowana została już policja. Magdalena Formela z kartuskiej komendy powiatowej potwierdza, że funkcjonariusze przyjęli zgłoszenie dotyczące próby włamania, do której miało dojść w miniony piątek.
- Sprawcy po wyłamaniu drzwi dostali się do jednego z domów jednorodzinnych, ale nic nie ukradli, bo zostali spłoszeni przez właścicieli - wyjaśnia p.o. rzecznika prasowego KPP Kartuzy. Zaraz potem dodaje także, że jak dotąd było to jedyne tego typu zgłoszenie z okolic Rębu.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze