Reklama

Rozmowa z mjr mgr inż. Stanisławem Doboszem, z Wojskowej Komendy Uzupełnień w Wejherowie

14/12/2005 11:00
Panie majorze, jakie nowe zadania stawiane są obecnie poborowym, w porównaniu z latami ubiegłymi?

Poborowym nie stawia się zadań, możemy mówić o prawach i obowiązkach wynikających z Ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP Dz. Nr. 241 poz. 2416 z 2004 roku z późniejszymi zmianami. Poborowy powinien min. spełnić wojskowy obowiązek meldunkowy polegający na zgłaszaniu zmiany miejsca pobytu stałego lub pobytu czasowego, w ciągu 14 dni od dnia rozpoczęcia nowego lub kolejnego roku szkolnego (akademickiego), dostarczyć zaświadczenie o rozpoczęciu (kontynuowaniu) nauki, zaświadczenia o zawarciu związku małżeńskiego, zmiany dotyczące stanu zdrowia itp.

Jakie warunki musi spełniać poborowy, aby Wojsko Polskie było z niego zadowolone?

Jest kilka warunków, które mają wpływ na przeznaczenie poborowego do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Najważniejsze to: posiadanie wykształcenia minimum na poziomie gimnazjalnym, dobry stan zdrowia, niekaralność, posiadanie prawa jazdy kategorii A lub B itp.

Jak przedstawia się obecnie stan zdrowotny obecnych poborowych? Słyszymy często, że wielu z nich to ludzie wręcz chorzy, do wojska się absolutnie nienadający, ile w tym jest prawdy?

Co roku stan zdrowia poborowych rocznika podstawowego zostaje sprowadzony przez lekarzy wchodzących w skład Powiatowej Komisji Lekarskiej w czasie Poboru. Każdy poborowy zostaje poddany badaniom lekarskim i otrzymuje orzeczenie o zdolności do odbycia zasadniczej służby wojskowej. W 2005 roku około 10% poborowych przebadanych przez lekarzy Powiatowej Komisji Lekarskiej w Kartuzach zostało uznanych za niezdolnych do w/w służby.

Jeżeli młodzieniec, posiadający odpowiednią kategorię zdrowia i spełniający wszelkie wymogi, chciałby udać się np. na misję do Iraku - gdzie musiałby się zgłosić? Czy są takowi ochotnicy z terenu powiatu kartuskiego, a jeżeli tak to ilu?

Do udziału misjach pokojowych może zostać skierowany poborowy w czasie odbywania zasadniczej służby wojskowej lub żołnierz rezerwy. W przypadku poborowych zgłaszających się do udziału misjach pokojowych dokonuje się adnotacji w dokumentach ewidencyjnych i po wcieleniu do zasadniczej shiżby wojskowej taki poborowy, który spełnia kryteria doboru zostaje skierowany na przeszkolenie, gdzie po zaliczeniu szkolenia może zostać skierowany na misję. Kryteria doboru określane są w zależności od przewidywanych zadań dla misji. W przypadku żołnierzy rezerwy Wojskowa Komenda Uzupełnień otrzymuje wykaz stanowisk, które mogą być uzupełnione przez w/w żołnierzy i następuje rekrutacja ochotników według określonych kryteriów doboru.

Załóżmy, że mam lat 19, jestem zdrowy jak byk, ale nie chcę iść za żadne skarby świata do wojska. Czy mam szansę gdzieś „odrobić" tą służbę, jak to bywało za moich czasów?

Ustawa dnia 28 listopada 2003 roku o służbie zastępczej Dz.U. Nr.223 poz. 2217 z późniejszymi zmianami pozwala poborowym, którym przekonania religijne lub wyznawane zasady moralne nie pozwalają na odbycie zasadniczej służby wojskowej na odbywanie służby zastępczej polegającej na wykonywaniu prac na rzecz ochrony środowiska, ochrony zdrowia, pomocy społecznej, opieki nad osobami niepełnosprawnymi albo bezdomnymi oraz na rzecz administracji publicznej i wymiaru sprawiedliwości. Orzeczenie o przeznaczeniu do służby zastępczej wydaje komisja wojewódzka do spraw służby zastępczej powołana przez marszałka województwa. Wniosek o przeznaczenie do służby zastępczej poborowy składa na piśmie do właściwej komisji wojewódzkiej, za pośrednictwem wojskowego komendanta uzupełnień, najpóźniej w dniu doręczenia mu karty powołania do odbycia służby wojskowej. Zgodnie z Art.3 w/w ustawy służba zastępcza trwa 18 miesięcy.

Jakie różnice zauważyłby Pan w szkoleniu żołnierzy w poprzednim cyklu dwuletnim z tym, który jest obecnie?

Wprowadzenie 9 - miesięcznej służby wojskowej wymusiło stworzenie nowego programu szkolenia. Zdecydowano również, że nie wszyscy żołnierze będą szkoleni w macierzystych jednostkach. Uznano bowiem, że przy tak krótkim okresie służby, jednostka nie może zajmować się szkoleniem poborowych, powinna dostać żołnierzy już ukształtowanych. Szkolenie zostało podzielone na 3 etapy: pierwszy - szkolenie podstawowe trwa miesiąc, drugi - szkolenie specjalisty trwa 2 miesiące, pozostałe 6 miesięcy to zgrywanie na poziomie drużyny, plutonu, kompanii.Trzeci etap odbywa się w jednostce wojskowej, jak to było zawsze, natomiast dwa pierwsze odbywają się w jednostkach do tego wyznaczonych.

Czy armia zawodowa, o której coraz częściej mówią politycy to wg Pana coś lepszego? Czy stać nas obecnie na taką reformę?

Zdaniem uczestniczących w sesjach polityków, wojskowych, naukowców i przemysłowców na zawodowstwo trzeba przejść, bo wymaga tego zaawansowany sprzęt, który coraz częściej będzie trafiał do koszar. Natomiast służba zasadnicza, teraz dziewięciomiesięczna, a w przyszłości zapewne jeszcze krótsza, nie pozwoli na pełne poznanie jego atutów. O skuteczności systemów złożonych decyduje wartość najsłabszego ogniwa. Jeżeli utrzymamy 20 - 25 proc. etatów dla służby zasadniczej, będzie ona nadal niweczyć zdolność operacyjną WP. Siła uderzeniowa zależy dziś od informacji zdobywanych z pomocą wyrafinowanych technologii. One decydują o kształcie struktur sił zbrojnych, wymagając od użytkowników
specjalistycznych kompetencji. Armia jutra to armia technologii, zaawansowanej wiedzy i wyrafinowanej logistyki, w której muszą służyć profesjonaliści.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w życiu zawodowym, jak również prywatnym.

Rozmawiał
JanuSzczepański
[email protected]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    guevara - niezalogowany 2005-12-15 00:18:01

    Zgadzam się :!: Ci którzy decydują o charakterze polskiego wojska powinni zrozumieć, że no i jeszcze to, że nasze wojsko będzie chore tak długo jak długo ludzie będą zmuszani do służby.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Guest - niezalogowany 2005-12-14 12:59:34

    Banialuki żeby dostać się do woja trzeba mieć plecy. Aby dostać się do szkoły wojskowej można być pokraką ale wystarczyć mieć plecy czyli tatusia pułkownika. Bo można mieć predyspozycje do tego zawodu ale wojsko cię nie weź mnie. A jeśli tak to już na poborowego a potem można zostać zawodowym szeregowym a przez całe życie dość do młodszego oficera. Ale nad sobą mieć zawsze pokrakę która będzie nas kopać w dupę bo ma plecy. A na wojnie bądź w jakiejkolwiek akcji wojskowej jest nędzna i przez niego zginą podwładni. Najlepszym żołnierzem jest ochotnik bo on to robi z pasją a ta praca staje się jego życiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości