Do niecodziennego zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę na terenie gm. Sierakowice. Kierowca poruszający się VW T4 zachowywał się na trasie bardzo agresywnie, uszkodził dwa samochody, a także usiłujący go zatrzymać policyjny radiowóz. Mężczyznę osadzono w policyjnym areszcie.
Kartuscy funkcjonariusze otrzymali w środę w nocy, ok. godz. 00.30, zgłoszenie o niecodziennej sytuacji na jednej z dróg w gminie Sierakowice. 50-letni mieszkaniec Gdańska, jechał za jedną z mieszkanek gminy, bardzo dziwnie się zachowując. Trąbił, mrugał światłami, przyspieszał. Gdy kobieta, prowadząca nissana, zatrzymała się, by sprawdzić, co się dzieje mężczyzna kilkakrotnie uderzył w tył jej samochodu.
Kobieta szybko odjechała z miejsca i pospieszyła do domu. O zdarzeniu poinformowała rodzinę, powiadomiono też policję. Członkowie rodziny, obawiając się, że mężczyzna może być nietrzeźwy, wsiedli do audi i próbowali go dogonić.
Gdy dostrzegli pojazd na drodze, wyprzedzili go i podjęli próbę zatrzymania kierowcy. Usiłowali wyciągnąć go z samochodu, jednak wówczas kierowca t4 kilkakrotnie uderzył w audi. Najeżdżał na pojazd tyle razy, aż samochód utknął między znajdującym się na tym odcinku drzewem i psią budą.
Sprawcę udało się zatrzymać dopiero policjantom. Funkcjonariusze z Kartuz i Sierakowic zatrzymali mężczyznę w Migach. Policjanci wyprzedzili pojazd i nakazali kierowcy zatrzymać się. Gdy podeszli do samochodu, 50-latek wcisnął pedał gazu i uderzył w radiowóz.
- Sprawca został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie, był trzeźwy, ale sprawdzamy, czy nie znajdował się pod wpływem środków odurzających. W tym celu pobrano mu krew do badań - informuje Jarosława Krefta, oficer prasowy KPP w Kartuzach.
Za uszkodzenie trzech pojazdów mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze