Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakaz tutaj może być inna wymówka........ niedostosowanie prędkości do warunków na drodze...... to śmierć na życzenie...... ot i wszystko. Swoją drogą gdzie te czasy gdy patrole regularnie pilnowały łapalickiej górki ....... jakby mniej wypadków było.......... pewnie synów kupli łapali to teraz ich tam nie ma.......... W miescie też ich nie ma to ciekawe gdzie są ? Gdy w wieczór po śledzikowy małolaty na Gdańskiej koszami ze śmieciami po ulicy dawali to patrolu ani śladu .......pewnie ich śledzik zmógł. A taka niepozorna rybka..........
W tym miejscu praktycznie "żaden" kierowca nie dostosowuje się do występujących tu znaków tj. prędkości w "obszarze zabudowanym". Dodam jeszcze jedną uwagę: Od Łapalic tzw. Górnych do Dolnych nie ma ani jednego przejścia dla pieszych !!!!. Pod tzw. Górą Łapalicką brak poboczy (chodnika) dla przemieszczających się tu o zgroza pieszych (widziałem nawet dzieci czy matki z wózkami - samobójstwo)!!. Pojazdy zjeżdżające z "góry" poruszają się tu często z prędkością znacznie powyżej 120 km/h.... i nie wyhamowują na obszarze zabudowanym... Kierowcy Ci nic sobie nie robią także ze świateł umieszczonych w centrum wioski... gdzie ktoś wpadł na pomysł aby NA WYSEPCE WYBUDOWAĆ NOWĄ SZKOŁĘ PODSTAWOWĄ !!!!
turas, wersje która usłyszałem od sąsiadki stojącej na przystanku jest najbardziej podoba do Twoje. z taka tylko zmianką że naczepa tira wystała a znacznie na drogę. Pasuje mi to najbardziej gdyż często się tam widzi auta wystające na drogę. Sam nie raz musiałem stać i czekać. A genialnej policji radze znajdywać inne wymówki niz nadmierna prędkość... jak 15 latki demolują budki telefoniczne to wam się pupy z auta nie chce ruszyć, ale jak młody ma wypadek to wiadomo za szybko jechał, w sumie po co jechać na miejsce wypadku jak wszytko wiadomo... BTW: chyba po raz pierwszy w historii dziś posypano na "naszej" drodze piasek...
:cry: :cry: :cry:
To był mój przyjaciel... mój Brat ;((((((... moje Maleństwo ;((((((( If I had JUST one MORE day,I would TELL you HOW much THAT i`ve MISSED you..;(( [*] nadal nie wierzę w to wszystko.. jak mógł Nas wszystkich zostawić, przyjaciół, rodzine, Natalię... ;(((( Matii, zawsze będę nosić Ciebie w moim serduszku ;((( zapraszam -> www.nikt-wazny19.bloog.pl notka dedykowana Mateuszowi, człowiekowi pełnemu nadzieii.... Miał tylu znajomych, a jednak dla wszystkich miał czas ;((
To co dał mu Swiat niespodzianie zabrał los......???????? Dużo pokory i refleksji ,nie widzicie ,aby przeżyć życie trzeba mieć dużo szczęścia. ekspertyzy nasze zawodzą, a Swiat istnieje już tak długo.....?
wiem, jak przy moim wypadku oberwalem tylnia polka, nic przyjemnego
tak samo jest z przedmiotami ktore mamy w bagażniku np. skrzynka na narzedzia...
dziekuje za podpowiedz ,moze to dziwne ale tez tak pomyslalem tylko ,ze kazdy odcinek podlega komus tam prawda?wiec skoro piaskarki jezdza tam gdzie zanim dojada to by im zabraklo piachu to gdzie jezdza te ,ktore maja odsniezac i sypac blizej? o to mi chodzilo. a naprawde np piaskarki z kartuz jezdza do miszewa i po drodze nie sypia??? bo wlasnie za taka jechalem w proznej nadziei na odrobine ziarenek pod kola. to jak to jest?ci z kartuz sypia w gdyni a ci z gdyni w elblagu?
Dodam tylko że jechał z Chmielna do Gdyni na uczelnie ... był studentem 1 roku AM na kierunku Logistyka i Handel Morski
To samo pisałem i tłumaczyłem... Turas mamy bardzo podobne żródła...... Czasem tak robia ze musza dojechac do jakiejs miejscowosci to po drodze nie sypia bo na miejscu piachu by im zabrakło prawda... Sam tez dzisiaj za takim jechałem w drodze do pracy...
wyrazy wspolczucia Rodzinie ,sympatii,kolegom i znajomym. w zeszlym roku wracalem rano z pracy w warunkach mocno zimowych ,zero piaskarki,lodowisko na jezdni.podczas powolnego zjezdzania z gorki (na 1 biegu )jadacy przede mna maluch zaczal sie slizgac i obracac deplem hamulec i zaczelo mnie tez okrecac.po lewej gleboki nasyp ,z przodu krecacy sie maluch a na przeciwnym pasie sunal do gory autobus.zero czasu na myslenie.wyladowalem przed autobusem w rowie ,na centymetry minelismy sie . pewnie gdybym dal sie zmiazdzyc pod nim tez by pisalo NIE DOSTOSOWAL PREDKOSCI .no bo przeciez nie mam prawa oczekiwac ,ze jezdnia bedzie posypana????? kto dojezdza do pracy ten pewnie mija te piaskarki co wyladowane piachem jezdza a nie sypia!!!!nie dalej jak dzisiaj widzialem takiego co kogta wlaczyl i kilometry nabijal ale nie sypal. NIE DOSTOSOWAL PREDKOSCI-SLOWA KLUCZE a kiedy bedzie pisalo DROGOWCY NAWALILI ???????TO TEZ ICH WINA!!!! jezdze i widze jak dzielnie dzialaja.naprawde w tym kraju nie ponosi sie odpowiedzialnosci za brak odsniezania??? a moze w papierach sie zgadza?ilosc wyjazdow jest ok tyle ze posypane nie ma. ZAL MATEUSZA moj syn mowi ,ze to byl fajny wartosciowy mlody czlowiek. wspolczuje rodzinie to straszny bol.
Żeby było jasne oto opinia lekarzy którzy byli na miejscu zdarzenia w odróżnieniu od redakcji kartuzy.info i wszystkich tutaj wypowiadających się : Kierowca tego auta wyjeżdżał z góry łapalickiej gdy w poprzek drogi stał TIR. Twierdzą, że ktoś wymijając TIRa wyskoczył na czołowe zderzenie. chłopak dał po heblach wpadł w poślizg i w rezultacie wylądował pod naczepą TIRa. 1) Nie są to wymysły tylko opinia biegłych (moja mama pracuje w szpitalu i pytała się lekarzy którzy do tego wypadku jechali jak tam było) 2) Nie była to "brawura", "nadmierna prędkość" tylko nie kilkukrotny lub też zmasowany przypadek - TIR w poprzek, koleś na czołówkę, śnieg, poślizg, energia kinetyczna itd. 3) W razie wątpliwości odnieś się do Policji w końcu mamy w Polsce dzięki konstytucji powszechny dostęp do informacji - nie wierzysz 20sto latkom (nie mam tyle lat) to może uwierzysz swoim ekspertom przecież według ciebie oni wiedzą lepiej. I tak wiedzą to samo co teraz my wszyscy. 4) Mimo że jesteś doświadczony to powiem tak Ek=(m*vdo2) / 2 ... według prawa fizyki samochód nawet jeśli jechał wtedy 45-50 na godzinę podczas poślizgu nabiera pędu dzięki Energii Kinetycznej (na której skład wchodzi masa). np. Podczas zderzenia pasażer jadący na tylni siedzeniu bez pasów kiedy auto wchodzi na zderzenie czołowe ( siła dwóch energii się sumuje nie koniecznie muszą szybko jechać czym pewnie będzie się pan zasłaniał) wywiera na pasażera z przodu ciężar równowartości ok 4 ton. Jest to przykład na to jaką siłę ma energia kinetyczna.
przykro czytać o kolejnej śmierci, podobna dyskusja była gdy rozbił się w lniskach 18latek który też był doświadczonym kierowcą (opinie jego kolegów), nie wnikam w to czy akurat ten człowiek był doświadczonym kierowcą czy nie ale widzę analogie do dyskusji. gdy w czwartek rano jechałem do pracy to drogi były usiane samochodami na poboczach a w 90% byli w nich właśnie młodzi ludzie... doświadczenie swoją drogą ale zimą trzeba być 2 a nawet 3 razy bardziej czujnym niż zazwyczaj szczególnie w takich warunkach pogodowych jak były w czwartek i przy naszej wspaniałej służbie drogowej
w twojej wypowiedzi czuje ironie........ ale mi to ...... :razz: :lol: Jeżeli będzie chociaż jedna młoda osoba która czytatając ten wątek wyciągnie własciwe wnioski .... to bedzie sukces, może jeden wypadek i tragedia w rodzinie mniej..... Jest sporo 30-sto latków z wiekszym doświadczeniem niż 20-sto latki .......czy 40-sto latków którzy wolą sie nie wypowiadać aby nie spotkał ich zmasowany atak podnieconych 20-sto latków w obronie kuzyna czy kolegi....... Gdy jadąc 60 km/h na ograniczeniu do 60 km/h gdy wyprzedza cie inny samochód to jak sądzisz kto siedzi za kierownicą ......... lub przed zakretem czy na linii ciągłej....... w 9 na 10 przypadków to młody człowiek płci męskiej. To o czymś świadczy........ Gdy mówi sie nie imprezuj do późnych godzin rannych gdy wiesz że rano wsiądziesz za kierownicę ......... to jak grochem o ścianę......
stefan, dobrze że jest ktoś taki jak ty który ciągle będzie nas utwierdzał w przekonaniu że jest tak a nie inaczej
Rozpętało sie piekiełko. Do młodych ludzi zazwyczaj nie docierają słowa o ostrożności czy rozwadze. Dopiero gdy ktoś bliski ginie w wypadku, ktoś uznawany przez niedoświadczonych rówieśników za doświadczonego (w uszach bo jakie doświadczenie może mieć 20-sto latek za kierownicą, nawet gdyby faktycznie zrobił ten milion kilometrów.....pędziłby przez życie pow. 80 km na godzinę 365 dni w roku). Dopiero taki wstrząs spowodowany śmiercią kuzyna czy kolegi powoduje krótkotrwałą refleksję. Dobrze gdy dotyczy ona rozwagi, gorzej gdy szukamy winnych dookoła. Szkoda chłopaka, całe życie było przed nim...... jednak tego nikt nie zmieni. Dobrze gdyby ten wypadek coś pozostawił w umysłach zapalczywych rówieśników. Jak znam życie, na krótko. Dalej wiara w własne umiejętności będzie górowała nad zdrowym rozsądkiem......
Mały_KSIĄŻĘ, Mały_KSIĄŻĘ, ....tu Tangram....jakie piwo ? o co chodzi :?: :shock:
Ale sobie znalezliście moment na kłótnie. A co do wypadku to kazdego z nas to mogło spotkać nawet jadąc wolno mozna czegos niezauważyć czy tez stracic kontrole nad pojazdem. człowiek jest tylko człowiekiem i nawet Ci z was co się uważają za swietnych kierowców i ostroznych, zozważnych mogą się znaleść w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiedniej godz i zadne ostrezżenia tutaj nie pomogą. Nawet kierowcy rajdowi sie zabijają a przeciezpotrafiaświetnie jeżdzić Dobra szczerze mówiąc to z niektórymi z Was nie chce mi sie nawet pisać. Dzisiaj o 18 na boisku szkolnym (szkoła podstawowa nr5) Ci co powinni chyba wiedzą o co chodzi.
[*] Nie kłóćcie się... Nie ważne kto, nie ważne w jakim wieku, zginął kierowca... Jeżeli on zawinił - nic już nie zrobimy. Jeżeli natomiast nie jego wina - ukarać winnych...
No to kumam ale : tego nie, przecież logiczne że jeżeli rano tego nie było widać to po południu tym bardziej ??? Ale ja dziś ciężko mysślę więc wybacz... tego to byłem pewien, wiem co teraz przeżywacie i jaki jest to ból dla rodziny więc powiem tylko jedno, trzymajcie się. Wątpie naprawdę żeby Stefan, ja czy ktokolwiek inny, chciał Was a już w ogólę "Bladego" (tak ? ) tu obrażać. Nie poddawajcie się, wszystko jakoś się ułoży. Ja kończąc pisanie (chyba) w tym temacie, jeszcze raz życzę Wam sił i szczęścia. Pozdrawiam Chester
chodziło mi o to, że rano w tej całej śnieżycy nie można by było tego znaleźć bez dobrego sprzętu a skoro ja o 14 (ile czasu minęło samochody rozgarniały śnieg) ich nie widziałem. Spoko Chestero nie żywię do ciebie urazy ... to pisane było w złości i tak po prostu mi się nawinełeś pod tego stefana przez przypadek to jest specjalnie dla niego post. Nigdy się jeszcze nie biłem i nie mam zamiaru w ogóle to malutki chłopaczyna jestem w porównaniu do 196 cm ofiary wypadku. Mówiąc różnie skończyć nie koniecznie miało to oznaczać atrybut siły.
Tyle mi na tym zleży że nawet nie będę z Tobą polemizował.... O taaaak to jest bardzo ważne dla mnie, hehe chyba jesteś śmieszny człowieku. I żeby było jasne, dalej nie zakładam... Tego nie rozumiem, chodzi Ci o to że chciałeś o godz 14tej zobaczyć ślady hamowania ??? jeżeli tak to faktycznie nie wiesz co mówisz, jeżeli nie to sory że nie zrozumiałęm. Było na tym forum kilku takich co to tylko straszyć potrafią, ale rozumiem, jeżeli nie można czegoś udowodnić słowami to trzeba siłą prawda ? Nikt tu nie chce się wykłucać a już w ogóle z Waszą rodziną. a przestrzegać zawsze trzeba, ostrzeżeń nigdy nie za dużo. Wszyscy Wam współczują, możesz być tego pewien, jeżeli i tak czujesz się prze ze mnie urażony to przepraszam i jeszcze raz skaładam szczere kondolencje.
[center:52307155b5][/center:52307155b5] Zarejestrowałem się tutaj zaraz po tym jak zobaczyłem wypowiedź stefana, jeśli chodzi o jego jazdę to przytoczę wam taki cytat albo jego rozmowe na poborze Faktycznie nie było to do zliczenia bo w wakacje i w wolnym czasie przed studiami i po maturze pomagał ojcu w firmie i jeździł z papierami do Poznania, Warszawy czy Częstochowy. Stefanie 3 słowa od ojca prowadzącego - a mianowicie - masz prawo do swojego zdania, ale post spamami w takiej kategorii to byś miał na tyle przyzwoitości i nie znając ekspertyzy policji, która przekazała ją rodzinie nie otwierał dzioba ... Jak go nazwałeś to miałeś szczęście, że nie wiedziałem gdzie cie szukać bo bym ci ten czepek do gardła wsadził. ty Chestero chociaż nie zakładałeś od początku jego winy to przynajmniej był powód do nabicia sobie postów wykłócając się z członkiem naszej rodziny. Też powinieneś dostać po bani za twoje pochopne i tu cytuje: " w gorącej wodzie kąpane" wnioski. Skąd ty możesz wiedzieć czy on umiał jeździć czy nie i zakładać jak było i się wykłócać skoro ciebie tam nie było za to fajnie jest się z kimś pokłócić może ze specjalisty wskoczyłbyś na zawodowca i mógł sobie podać rękę z drugim wielkim znawcą Stefanem - wszech obecnym i znającym wszelkie ekspertyzy Gdzie i o której godzinie się pytam o 6 rano gdzie nie było widać śladów hamowania o 14 (bo byłem na miejscu wypadku). Masz tylko szczęście że w tym momencie w którym to pisze nie wiem gdzie ciebie szukać bo to by się mogło różnie skończyć »» pozwól mi że twoją elokwencje wykorzystam przeciw tobie i powiedz mi czy ty do cholery byłeś przy nim widziałeś jak brawurował bawił się w driffting przed Ciężarówką... czy miałeś wgląd w jego licznik siedziałeś koło niego i widziałeś ile nabił na cyferblacie, że nazywasz go niedoświadczonym kierowcą ? Powiem ci, że jeśli rozniecasz ogień możesz wywołać pożar ... a ogień niesie za sobą takie samo zniszczenie jak głupota ludzka która go wywołała. Ludzie zrzucają bomby atomowe - to głupie. Ludzie zabijają się w Iraku - to głupie. Ludzie grożą wybuchem zimnej wojny - to głupie. Tak samo głupie jest dedukować o czyjejś winie na podstawie szybkiej wstawki policji ... ten artykuł od wczoraj rana się nie zmienił - myślisz że policja mając na drodze wielki korek na trasie kartuzy Lębork - Słupsk o 6 nad ranem gdzie ludzie jadą do pracy, będzie się wywodzić i składać raport dziennikarzom jak nie mogą ogarnąć syfu jaki tam się dział myślisz, że jeden policjant przyjechał specjalnie na wyłączność portalu kartuzy.info i obchodził miejsce wypadku razem z nimi i wskazywał im palcem co się gdzie stało, gdzie są ślady hamowania, że tu mamy dowód na brawurę kierowcy ... Jeśli tak uważasz to jesteś w błędzie bo oni nawet nie mają zdjęcia z miejsca wypadku tylko jakiś pług, i ty sie powołujesz na media które wstawiają informacje o wypadku i pług ? Stary Oszalałeś chyba ... Do tego uwierz mi zbędne są tutaj twoje nisko opiniotwórcze komentarze bo nawet zdania jakie składasz są słabe do zrozumienia ... Co to w ogóle jest za zdanie, co ono ma wyrażać ? Powiem ci tak jeśli wyrazisz się jeszcze raz tak elokwentnie o moim kuzynie, gówno na temat jego wypadku wiedząc i będziesz nazywał go niedoświadczonym, brawurowym, złym kierowcą to wywołasz niezły pożar bo nawet nie wiesz kim on był dla kogo ile znaczył ile ludzi znał a ile znało jego, ty siedząc w tym swoim Sześciennym pokoiku pisząc średnio 4 posty dziennie w przeliczniku pewnie do 15 jak masz niezłe loty, możesz przez przypadek stracić skrzydła jak Ikar tylko dla odmiany twoje skrzydła stopnieją od pożaru w którym wznieciłeś. Ja cie nie straszę broń cie panie boże, ale można naprawdę duży ból sprawić słowami nawet do tego stopnia jaki ty wyrządziłeś mi jeśli chciałeś by to bolało to masz fart dzisiaj, to był twój szczęśliwy dzień znów kogoś wkurzyłeś, kogoś skrzywdziłeś bijesz rekordy popularności prawie jak MG tylko różnica jest taka, że pan MG miał więcej oleju w głowie bo wiedział, że lepiej milczeć czy kłamać niż mówić niektóre rzeczy nie na miejscu. I przy tym psuł sobie opinie za pieniądze a ty to robisz za darmo, niedługo będzie można ci wydrukować dyplom z napisem "nie omylny", wcale nie dla tego, że taki jesteś ale dlatego że ludziom usta się zamykają i ręce opadają gdy mają z tobą rozmawiać a opadłymi rękoma nic na klawiaturze nie w stukasz. Znałem Bladego bardzo bardzo dobrze był moim świadkiem na bierzmowaniu, wakacje często spędzaliśmy razem chodziliśmy na imprezy (był ze mną na pierwszej mojej imprezie), pocieszał mnie podczas rozwodu i ekscesów z nim związanych był moim najlepszym przyjacielem mogę to otwarcie powiedzieć był i zawsze będzie moim najlepszym przyjacielem i kuzynem bo nikt nie jest w stanie zastąpić tak wspaniałego człowieka jakim nie wątpliwie był on. Co do tego, że nie myślał o rodzinie kiedy jechał tego nie wiem mam co do tego wątpliwości na bank myślał o Natalii by się z nią spotkać po uczelni, i pewnie choć nie zakładam tego na 100% tak jak mojej tezy o Natalii, myślał "Turas dobrze, że jednak nie jedziesz ze mną w tym śniegu, pojedziesz ze mną do Asi kiedy indziej" - tego dnia miałem z nim jechać do jego szkoły w Gdynii, ale dosłownie 11 godzin wcześniej dzwoniąc do niego zrezygnowałem bo było za wcześnie, a pierwotnie mieliśmy jechać na 9. I tak bym się go pewnie nie doczekał ......... ale ....... no cóż na tym skończę mój wywód na temat arogancji i braku dobrego smaku i kultury by wykłócać się z rodziną nieboszczyka, tak ślepo idąc na przód. Szkoda, że nie uwierzyłeś że można cofnąć się w czasie może stworzył być taką maszynę i choć raz w życiu zrobił coś dobrego dla ogółu, uwierz mi przyniosło by to więcej radości i satysfakcji tobie jak i innym, na pewno więcej niżeli głupie komentarze
Zgadzam się z Tobą Mały_KSIĄŻĘ, w całej rozciągłości. Ale tego nie kumam czyżbym o czymś nie pamiętał :shock: :)
co się dzieje z człowiekiem, kiedy dowiaduje się, że jego kumpel zginął?? co się dzieje, gdy pamięta się, ile ten kumpel miał lat, że był naszym rówieśnikiem?? co się dzieje, gdy się pamięta, że dzień wcześniej razem śmialiśmy się i nabijaliśmy się nawzajem z siebie?? co się dzieje z człowiekiem, gdy to wszystko się nagle okazuje prawdą?? ja wiem, co się wtedy dzieje... wczoraj nasz kolega zginął w wypadku... dowiedziałem się, co się stało... poczułem się, jakby ktoś mnie uderzył... takie zderzenie z rzeczywistością... przypomnienie o tym, ze mimo młodego wieku nie wolno nam myśleć, że jesteśmy wieczni, że zawsze wyjdziemy ze wszystkiego cało... krótka myśl "to nie jest prawdą... nie... nie może nią być...", nerwy biorą górę... potok przekleństw płynących z ust... chęć sprawdzenia wiadomości i tego, by jednak okazała się nieprawdziwa... gdy człowiek uświadamia sobie, ze to mógł być każdy z nas, bliższy czy dalszy, ale ktokolwiek, kogo widzimy codziennie... wiele razy się słyszy o ofiarach wypadków... ale dopiero wtedy, gdy jest to ktoś nam znany potrafimy zauważyć, jak wielką tragedią jest śmierć... Mateusz był dobrym kumplem... czasem coś się wypiło... czasem w coś pograło... zawsze można było z nim pogadać, choćby o pierdołach... zawsze można było liczyć na jego dobry humor i optymizm, nawet jeśli sam był w jakimś dołku, czy miał kłopoty... dopiero co skończył 20 lat... jechał na zajęcia... nie możemy "gdybać" co by się stało, jeśli coś... musimy przyjąć do wiadomości to, że jego już nie ma między nami... nie możemy zapomnieć kim był i nie pozwolić umrzeć właśnie w naszej pamięci, bo tam będzie już zawsze... ku pamięci kolegi, którego nagle zabrakło... [*] PAMIĘTAMY!! Piotrek Zbyszek Łukasz
Jakoś się takiego tekstu nie doczytałem... Ja też jeżdżę ostrożnie co nie znaczy że nie raz zdarza mi się spieszyć, a jak człowiek się spieszy to popełnia błędy.
Nie pisałem tego z żadnego żródła literackiego... mam swoje info ok.... [][][] RIP
Panie Franku ,jeżeli zarejestrował się Pan po to,aby nam to powiedzieć ,to my już wiemy. P o k ó j n a d JEGO DUSZA i d u s z a m i i n n y c h . AMEN [*] Bądżmy myślami z Tymi, ktorzy nas potrzebują-- nie potrzeba słów............. [ Dodano: Pią 23 Lut, 2007 03:50 ] one niczego nie zmienią.
Stefan, ... widze ze postów masz sporo O_o dobra nie wazne ... dalej... zarejestrowałem sie tylko po to... bo moj kumpel umarł ... Mowisz ze go nie znałes, to skąd wiesz czy jeździ ostrożnie. czy cisnie 80 w zimie? to nie on... dalej Piszesz, ze on sie popisywał. ale po co miałby to robic? miał dziewczyne... i co? myślisz ze ją olał w tym momencie, i sobie umarł ? po chciał sie popisac... to nie on, on tai nie jest No a policja? dla mnie najłatwiej zwalic wine na tego co umarł, bo kto to udowodni? ... jest po pierwszej... pewnie pisze bzdury? ... =x Pozdrawiam.
Franek, witam na forum. Dobrej zabawy życze..... ;) Mylisz mój drogi dobrego człowieka z nieostrożnym kierowcą...... Nie znałem goscia ale jakie to ma znaczenie czy był dobry czy niedobry ? Czy dobry człowiek nie może zabić w poślizgu oczekujących na przystanku....... Ten sam zginął wskutek nieostrożnej jazdy, tak podała policja...... to nic że można jechać 80 czy 60 na godzine skoro warunki są złe to jedzie sie tak aby panować nad pojazdem. Bez znaczenia czy odśnieżają czy nie, skoro warunki niedobre to jadę wolniej ....... nawet 30 czy 20 na godzine...... jak trzeba to zjadę na pobocze i zatrzymuje aby nawałnicę przeczekać....... Zginął i spokój jego pamieci ale rodzina pozostała. On o rodzinie nie myślał jadąc jak jechał....... Więc proszę nie gań mnie za moje słowa o nieostrożnej jeździe młodego niedoświadczonego kierowcy....... który za swoją brawurę zapłacił swoim życiem....... chestero, dokładnie jak piszesz. Jestem skłonny bardziej wierzyć temu co mówi policja. Równie dobrze to kierowca mógł wpaść w poślizg..... policaje raczej nie plotą bez podstawnie.......
Chestero, Stefan i inni, mala prosba, dajcie juz spokoj z tego typu komentarzami bo to niczego nie wnosi, tylko niepotrzebnie denerwuje rodzine i znajomych.
Sorki że tak powiem ale chyba on Ci tego nie powiedział prawda ? bo nawet policja nie wie w 100% co tak naprawde się wydarzyło.
chestero napisał: jestem jego najblizsza rodzina i mam informacje z pierwszej reki. pogrzeb w sobote o 11.30 w dolnym kosciele dziekuje za udzial w dyskusji. juz sie nie udzielam.
W jaki dzien?
Powiedz mi tylko że tam byłeś a moje zdanie się zmieni, ale jeżeli nie to nie wiesz jak było, każdy ma chwile słabości bo każdy jest tylko człowiekiem. No chyba że Ty jestes jasnowidzem...
Ty mi tu nie gadaj, ze nie dostosowal predkosci, bo ja wiem jak On jezdzil. mimo mlodego wiku byl doswiadczonym kierowca. jechal zgodnie z zasadami ruchu i predkoscia dostosowana do warunkow. z naprzeciwka jechal tir z naczepa... w momencie wymijania naczepa wpadla w poslizg i udezyla w miejsce kierowcy gdzie siedzial... nie mial szans na przezycie... chlopak przed ktorym stalo otworem cale zycie nagle je zakonczyl. i to nie jest tragedia jednostki... jezeli nie macie pojecia jak doszlo do wypadku to nie udzielajcie sie w dyskusji tego dotyczacej. to ze czlowiekiem byl wspanialym moge potwierdzic w zupelnosci. jezeli ktokolwiek temu zaprzeczy to jest albo to talnym idota, albo wogole Go nie znal. Mateusz - bedzie mi Ciebie brakowalo... Ale pojde z Toba na obiecana, ostatnia impreze. Milosc braterska nigdy nie zniknie. //Pogrzeb odbedzie sie o godz. 11.30 w dolnym kosciele.//
Może i dobry, nie wiem bo nie znałem i też mówię że szkoda chłopaka, ale nikt nie wie jak było. Jeżeli faktycznie nie dostosował prędkości do warunków na drodze to przyłącze się do Stefana. Chłopak był młody i szkoda, to fakt ale jeździć też trzeba umieć. Ja odczułem to że było to skierowane w naszą i nie tylko stronę, tak, ku przestrodze.
Eh... Blady ... =x T_T Teraz, kiedy mu się układało w życiu ... zakończył je ... A to że jak ktoś nie żyje, to odrazu jego wina ... =/ ? gdyby mógł powiedzieć jak było, to pewnie mielibyście odmienne zdanie... Stefan: "Źle odsnieżona droga powinna być powodem do zmniejszenia prędkości - dostosowania prędkości do warunków panujących na drodze. Ten młody człowiek tego nie zrobił ....... niech to będzie ostrzeżeniem dla innych w gorącej wodzie kąpanych.......... " WIesz w ogole co Ty mówisz? ... =/ zastanów się człowieku ... ginie "dobry człowiek" a Ty mu coś takiego piszesz ... =x Eh... tyle, pozdrawiam. Peace, elo ... =x
[*][*][*] Nie znamy dnia ani godziny...... :sad:
Szkoda chlopaka, 20 lat - tyle mogl dobrego jeszcze zrobic. Kondolencje dla rodziny poszkodowanego i Natalii. Regards, Dizzer
Niewiem kto miał wine, ale wiem jedno, dobry człowiek i kolega odszedł z tego świata i nic tego nie zmieni :sad: :sad: :sad: :sad: kurcze jaki ten świat jest niesprawiedliwy On miał dopiero 20 lat tyle samo co ja :sad: :sad: :sad: Szczere wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół [*] [*] [*] Nie umiera Ten co żyje w pamięci bliskich.
:( [*]
Lentil, ... może przemilcze fikcje literacką A Policji to radzę zając sie naczepą która wystawała na drogę, nawet jadąc wolno w tym miejscu zmienić pas zimną graniczy z poślizgiem....
Na taką tragedię nie ma słów pocieszenia :( [*]
"..zapal świeczkę za tych co zabrał los...." Bedziemy pamiętać.... [*]
kiedy dowiedzialem sie ze kto to, to myslalem ze spadne z krzesla, do tej pory nie moge sie otrzasnac :( [*][*][*]
Z dobrych żródeł słyszałem że wcale nie miał winy... jakiś kolo wywalił mu na czołówke a chłopak chcąc uniknąć zdeżenia spowodował w konsekwencji śmiertelny dla siebie manewr. Współczucia dla rodziny.... Ale nie wieszajcie psa na chłopaku który nie miał winy.... był w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie..
Wyrazy współczucia ..... dla rodziny. Źle odsnieżona droga powinna być powodem do zmniejszenia prędkości - dostosowania prędkości do warunków panujących na drodze. Ten młody człowiek tego nie zrobił ....... niech to będzie ostrzeżeniem dla innych w gorącej wodzie kąpanych..........
"nie dostosował prędkości samochodu do warunków na drodze" to chyba ulubiony tekst policji! jeszcze nigdy nie napisali, że przyczyną wypadku mogłaby być np. źle odśnieżona droga!
Wyrazy współczuczucia dla rodziny... tragedia.
Jakaz tutaj może być inna wymówka........ niedostosowanie prędkości do warunków na drodze...... to śmierć na życzenie...... ot i wszystko. Swoją drogą gdzie te czasy gdy patrole regularnie pilnowały łapalickiej górki ....... jakby mniej wypadków było.......... pewnie synów kupli łapali to teraz ich tam nie ma.......... W miescie też ich nie ma to ciekawe gdzie są ? Gdy w wieczór po śledzikowy małolaty na Gdańskiej koszami ze śmieciami po ulicy dawali to patrolu ani śladu .......pewnie ich śledzik zmógł. A taka niepozorna rybka..........
W tym miejscu praktycznie "żaden" kierowca nie dostosowuje się do występujących tu znaków tj. prędkości w "obszarze zabudowanym". Dodam jeszcze jedną uwagę: Od Łapalic tzw. Górnych do Dolnych nie ma ani jednego przejścia dla pieszych !!!!. Pod tzw. Górą Łapalicką brak poboczy (chodnika) dla przemieszczających się tu o zgroza pieszych (widziałem nawet dzieci czy matki z wózkami - samobójstwo)!!. Pojazdy zjeżdżające z "góry" poruszają się tu często z prędkością znacznie powyżej 120 km/h.... i nie wyhamowują na obszarze zabudowanym... Kierowcy Ci nic sobie nie robią także ze świateł umieszczonych w centrum wioski... gdzie ktoś wpadł na pomysł aby NA WYSEPCE WYBUDOWAĆ NOWĄ SZKOŁĘ PODSTAWOWĄ !!!!
turas, wersje która usłyszałem od sąsiadki stojącej na przystanku jest najbardziej podoba do Twoje. z taka tylko zmianką że naczepa tira wystała a znacznie na drogę. Pasuje mi to najbardziej gdyż często się tam widzi auta wystające na drogę. Sam nie raz musiałem stać i czekać. A genialnej policji radze znajdywać inne wymówki niz nadmierna prędkość... jak 15 latki demolują budki telefoniczne to wam się pupy z auta nie chce ruszyć, ale jak młody ma wypadek to wiadomo za szybko jechał, w sumie po co jechać na miejsce wypadku jak wszytko wiadomo... BTW: chyba po raz pierwszy w historii dziś posypano na "naszej" drodze piasek...