Reklama

Śmiertelny wypadek z udziałem kartuzian pod Kościerzyną (uaktualnienie)

Jedna osoba nie żyje, a druga, kilkuletnie dziecko, w stanie krytycznym trafiło do szpitala - to efekt poważnego wypadku samochodu osobowego na kartuskich tablicach rejestracyjnych, do którego doszło w Bożympolu Szlacheckim, niedaleko Starej Kiszewy (powiat kościerski).

Samochodem marki Opel Astra podróżowała trzyosobowa rodzina z powiatu kartuskiego. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn auto zjechało najpierw na przeciwny pas ruchu, po czym wypadło z drogi i uderzyło w drzewo.

Przybyłe wkrótce potem na miejsce zdarzenia służby ratunkowe podjęły akcję reanimacyjną. Niestety u jednej z poszkodowanych osób, dorosłej kobiety, mimo długotrwałej próby przywrócenia akcji serca, stwierdzono zgon. O życie walczy wciąż 5-letni chłopiec, którego w stanie krytycznym helikopterem przetransportowano do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku.

Kierujący samochodem mężczyzna ze złamaniami kończyn i obrażeniami wewnętrznymi został przewieziony do szpitala w Kościerzynie.

Bartek Gruba
Współpraca: Natalia Bobrowska, Justyna Marszk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    piter - niezalogowany 2011-10-21 22:17:39

    Najgorsze są debilne przemyślenia ludzi, którzy po obejrzeniu kilku zdjęć oceniają całą tragedie tej rodziny jak by tam byli. Ciekawe co byscie odczuwali gdyby to was dotkneło? Może lepiej pomilczeć niż pisac bzdury. Szczere kondolencje dla rodziny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ExSprinter - niezalogowany 2011-10-19 15:00:40

    Dziecko też Odeszło;( Współczuję rodzinie... [*]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gruegel - niezalogowany 2011-10-19 12:00:50

    Poza grupą ludzi wypisujących niedorzeczności w poszukiwaniu sensacji, jest dużo większa grupa osób, które w ciszy swego serca próbują przeżyć tę niewyobrażalną tragedię. Miałem szczęście znać osobiście Sławka i Jego żonę, widziałem jak jeszcze w liceum rozkwita między nimi miłość. Mogłem podziwiać Sławka za jego zdecydowanie, odwagę i bezkompromisowość, dzięki którym jest tak dobrym i zaangażowanym policjantem. Żona była jego uzupełnieniem- skromna, ciepła, zawsze życzliwa innym ludziom. I chociaż byłem tylko (dla mnie aż) ich znajomym, ciężko mi ogarnąć ten dramat i wyobrazić sobie rozpacz bliskich. Do nas należy teraz to, żeby pokazać Sławkowi, że pomimo tak ogromnej straty, wciąż ma dla kogo żyć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości