Dwa samochody dostawcze było trzeba wyciągać z rowu na trasie Somonino-Egiertowo w czwartkowe południe. Uszkodzeniu uległ także VW Polo, ale szczęśliwe nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał.
Wszystko wydarzyło się przed godziną 12, kiedy jadący od strony Egiertowa dostawczy mercedes stracił nagle panowanie nad pojazdem, zjechał na lewy pas, a następnie zsunął się ze skarpy na pobocze.
- Najprawdopodobniej na łuku drogi jakiś inny pojazd zajechał mu drogę i zmusił do odbicia w prawo, co spowodowało utratę panowania nad kierownicą - wyjaśniali obecni na miejscu policjanci, dodając jednak, że szczegółowe okoliczności zdarzenia są wciąż przedmiotem ustaleń.
To, jak się okazało, dało jednak początek kolejnej kolizji. Gdy mercedes znalazł się w rowie, pozostałe auta nadjeżdżające z obu stron zaczęły się zatrzymywać. Tak uczyniła m.in. kierująca VW Polo kobieta jadąca z dzieckiem od strony Egiertowa. Niestety podążający za nią kolejny samochód dostawczy, marki Renault, nie zdążył już wyhamować. Próbując uniknąć zderzenia odbił jeszcze w lewo, ale i tak zahaczył osobówkę, na domiar złego także kończąc podróż w rowie, kilka metrów od znajdującego się już tam mercedesa.
Choć sytuacja mogła wyglądać groźnie, praktycznie nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Ruchem przez jakiś czas wahadłowo kierowali strażacy.
Czy ktoś mu zajechał? Wygląda, jakby wychodząc z lewego zakrętu narzuciło tył i resztę widać po śladach. :rolleyes: