Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
chyba tak będzie, bo w samochodzie były cztery osoby dorosłe, a na skuterku dwoje nieletnich.
Gdyba możemy ale cos widzę ze prawdziwe wersji wydarzeń i tak nie ustalimy... Chyba ze znajdzie sie tutaj jakis swiadek....(swiadek.. nie kolega tego ze skuterka czy tez odwrotnie)
kierowałbym się zdrowym rozsądkiem i kodeksem. ograniczenie prędkości podwójna ciągła przejście dla pieszych wzniesienie i ograniczone zaufanie tak sobię myślę oc młodego kilkadziesiąt złotych strata skuterka kilka patyków oc kobitki zależy jakie to było auto stary sztrucel, czy młode bo może jeszcze ac, kilka stówek, lub patyków, a jak poniżej określonego wieku chyba 25 lat, to są bolesne zwyżki straty w wyniku uszkodzenia kilka patyków kogo wina, za czyje co wyremontowac, może jeszcze punkciki karne.
Jesteś Agato strasznie tajemnicza... Drążysz ten temat, przekonujesz nas do innej wersji niż wykazana przez doświadczonego policjanta, a nie przedstawiasz żadnych dowodów prawdziwości swojej tezy. Jeżeli nie byłaś osobiście świadkiem całego zdarzenia, to można byłoby pomyśleć że próbujesz publicznie zafałszować przebieg zdarzenia. Zdecyduj się : Albo MASZ NIEZBITE DOWODY że to co piszesz jest prawdziwym przebiegiem wydarzeń, albo beztrosko "obsmarowujesz" kobietę prowadzącą BMW. Jeżeli to drugie, to musisz się liczyć z konsekwencjami. Jeżeli to pierwsze, to masz obowiązek przedstawić pisemnie całą wersję zdarzenia komendantowi policji.
prywatnie osobiście wątpie aby jakiś kierowca wymuszał na rowerzyście zajeżdzał drogę ale nie wymuszał wygląda na to że masz Agatko chybione informacje pewnie pochodzą od tego chłopaka który teraz broni sie rękami i nogami po prostu sie nie upewnił ......ot i wszystko
Gdyby tak było nic bym nie powiedziała....ale młody szybciej dał znak skrętu i po upewnieniu się zaczął skręcać i wdt zaczęło się wyprzedzanie bmw....bummm :twisted: [ Dodano: Wto 01 Lip, 2008 22:11 ] Ona nawet nie powinna próbować wykonać takiego manewru....bummm
jezeli ona juz była w trakcie wyprzedzania to chłopak nie powinien nawet próbować nie upewnił sie i mamy skutki ..... tak to wygląda przynajmniej na razie a uprzedzony jestem, to prawda chociaż rzadnego nie zaliczyłem moze z powodu zbytniej przezorności sporo razy ostro hamowałem przez pyrkowców w Somoninie na skrzyżowaniu z drogą od Kościoła to obłęd własnie przez takich 16-to letnich kamikadze ......
To bardzo ważne. Jeżeli znasz inna wersję wypadku, to powinnaś zgłosić to do komendanta Policji w Kartuzach. Ale nie może to być wersja " bo słyszałam" To naprawdę bardzo ważne.
Dla was to nie jest ważne...chciałm przedstawić prawdziwą wersję tego wypadku.
To wiemy już jedno. Teraz drugie i trzecie pytanie : byłaś tam i widziałaś całe zdarzenie ? Skąd Twoje przekonanie o stronniczości policjanta ?
Poszkodowanego nie znam. Nie rozumiem dlaczego wszystkich szesnastolatków jeźdzących na skuterach mierysz Stefan jedną miarką,,,,,może miałeś przykre zdarzenia z ich udziałem (masz pecha). Ale czy wyjątki się nie zdarzają....i czy w tej sytuacji mogło być zupełnie inaczej...
oj Stefan co ty tak mlodych nie lubi co? skuterow za dwa lata bedzie jak w chinach chinczykow trza sie zwyczaic mlody musi troche poszalec a teraz przyklad z dzisiaj droga kolo basenu w kierunku na Americane,jedzie golf 2 wolno,ledwo sie toczy(moze kierowca smsa pisze),nadjezdza mlodziak na skuterze.wlacza kierunek ,podejmuje wyprzedzanie i w tym momencie golf 2 daje dyla i wyprowadza mlodego az na zakret nie dajac mu sie wyprzedzic.dobrze ,ze z naprzeciwka nic nie jechalo bo czolowka pewna i pewna tez wina mlodego no bo kogo
Niech mi ktoś powie jak ten chłopak rozpoczął skręcanie to ona nie może go wyprzedzić prawda? Czy jestem w błędzie.
Nie - zaraz, bez przesady. Bardzo dużo jeżdżę samochodem. Zaliczyłem też niestety kilka stłuczek i z praktyki wiem jak to się odbywa. Po pierwsze każda interwencja Policji na miejscu zdarzenia (wypadku) musi kończyć się ustaleniem winnego, oraz jego ukaraniem. Tylko sporadycznie wzywany jest rzeczoznawca dla ustalenia przebiegu kolizji, czy innego zdarzenia na drodze. W momencie, kiedy policjant ustala winnego i zgodnie z taryfikatorem serwuje mu mandat karny, ten jeżeli mimo tego nie poczuwa się do winy, ma prawo odmowy przyjęcia mandatu. Sprawa kierowana jest wówczas do Sądu Grodzkiego który bada szczegółowo wszystkie okoliczności zdarzenia, przesłuchuje ewentualnych świadków, w razie potrzeby powołuje rzeczoznawców itd, itp. Jednym słowem, to nie zupełnie jest tak, że policjant z drogówki jest wyrocznią "bo jest znajomym tej pani..." A więc teraz pytanie : Byłaś tam Agatko ? Widziałaś całe zdarzenie ze szczegółami, czy znasz tylko wersję opowiedzianą przez poszkodowanego, ale obstajesz przy tej wersji bo.... No właśnie - bo ? ;)
nie można wszystkiego na złe prawo zwalać może nie jest najlepsze ale jest znając życie i zachowanie 16-to letnich rowerkowców daje wiare kierowcy samochodu dzisiaj sie dowiedziałem kto mi urwał lusterko na parkingu na Wybika dwu rowerkowców na pyrkach jeden przejechał drugi zachaczył na pewno poczuł to uderzenie, dobrze mu szkoda że zębów nie wybił sobie :razz: :lol:
U młodych chłopców powiązań nie może być, bo jak że...ale dziewczyna z bmw może mieć znajomości z policjantem który przyjechał na miejsce i wtedy wszystko jest ok.
wiesz ja tam nie bylem ale huzia na mlodego mi nie pasuje,senior pisal ,ze tam watpliwosci mocno wielkie sa a ja Jemu wierze.
W tym przypadku jest jego wina że chciał skręcić i że trafił na takiego a nie innego kierowce i takie jest nasze polskie prawo. Niewinny zawsze cierpi. :sad: [ Dodano: Wto 01 Lip, 2008 21:38 ] Jak na miejscu mógł być ktoś z rodziny który miaby być świadkiem..... jak matki obojga chłopców przyjechały później. Co Ty facet piszesz.... :razz:
jeżeli będzie chociaż jedna osoba mogąca to zaświadczyc ale nie powiązana rodzinnie to ok ;) ma sie rozumieć że pełnoletnia osoba :razz:
Drogi Stefanie policjant który przyjechał na miejsce był znajomym Pani z bmw. I cztery dorosłe osoby przeciwko młodemu chłopakowi....czarno to widzę. Młody dał co najmniej 20 m przed skrętem kierunek....tylko Pani z bmw się spieszyło. Jeśli uważasz że wina jest tego na skuterze to co miał przelecieć na drugą stronę ulicy?
może mają jakiegoś świadka moze ten świadek zeznaje nie po myśli Agaty lub Agata go nie zna lub nie wie o nim wątpie aby Policja z sufitu takie wnioski wyciągała
jezeli nie bylo swiadkow to dlaczego Policja zalozyla ,ze to jego wina?
właczony kierunkowskaz po wypadku bez świadków to rzaden dowód dzisiaj też mi jeden włączył kierunkowskaz juz podczas skrętu kierunkowskazem sygnalizuje sie zamiar skrętu (manewru) z wyprzedzeniem nie potwierdza fakt wykonania już manewru ..... taka sytuacja jet nagminna własnie wśród młodocianych pól biedy gdy skręca w prawo chociaż też nie do konca bo będzie hamował gdy przecina przeciwległy pas ruchu to konieczność inna sprawa to predkość z jaką poruszaja sie te pojazdy pełny gaz, hamowanie i skręt ...... tak jeżdzą te pyrkacze nie twierdzę że ten też mial przerobiony gaźnik, tego nie wiem to pewnie ustali dopiero Policja, jednak wątpie żeby było inaczej ....... rozumiem że młodość ma swoje prawa jednak troche pomyslunku by nie zaszkodziło ......
Miał włączony kierunkowskaz, jeszcze po uderzeniu migał dziewczyna z bmw doskonale go widziała.....i prawdą jest że zawsze chce się zwalić winę na młodego na skuterze. Tylko nikt nie pomyślał że w tym przypadku mogło być zupełnie inaczej.
Ale tego nie wiesz czy miał właczony prawda WK.. jeżeli wyprzedzanie miało miejsce wczesniej to należy się upewnic czy nie jest się wyprzedzanym i czy nie spowoduję się kolizji..
mlody czlowiek skrecal czyli jesli mial wlaczony kierunkowskaz to osoba jadaca z tylu miala obowiazek nie wyprzedzac skoro sie mowi ,ze kierunkowskaz mial wlaczony to gdzie Jego wina??? no pewno w tym ,ze mlody a jak mlody to zwalic na mlodego i ch..
Każdy będzie miał swoją rację i będzie jej bronił.. ten z motorku powie oczywiscie takz e to nie jego wina absolutnie.. a ta dziewczyna z BMW ze jej tez nie.. i tak zawsze ze wszystkim prawie to wyglada i nic tutaj nie zmienimy... Coś mi nie pasuje..ale nie wiem nie znam sie .. ważne jest ze i tak dobrze się skończyło... A kierowcy mają w gdzies tych namotorach bo ci na tych komarach mają gdzieś kierowców i przepisy... ze tez wczoraj po raz kolejny nie spisałem numeró tej pierdziawki co slalomem po radzie dawał kurde.... ale jak zapamietam to na forum drukowanymi strzele.. i potem jak znajde takiego dupka to zobacze czy tez przypadkeim kolejnym razem nie potrace... bo po co człowiek hamuje jak ci jak debile prosto pod koła sie ładuja....
to sie da wytlumaczyc moze akord maja?
wiem, że jest dużo niewiadomych i trudnych do zrozumienia wątków w sprawie, np. dwukrotny przyjazd karetki.
A mam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: http://imageshack.us Bardzo udany wyrób polskiej motoryzacji - zresztą :razz:
kreciu masz może gdzieś fotę skutera osy ? kolezanka pewnie taka jeździ :razz: :lol:
Motorowerem to i ja jeździłem :grin: A wyglądał tak: http://imageshack.us Tyle że mój był zielony jak ogórek ;)
tak ? nawet nie wiedziałem :razz: :lol: wstret ? sam kiedyś jeździłem i to sporo potem mając cztery kółka też jeździłem ale trzeba znać swoje miejsce od razu widać gdy motorowerzysta jedzie pewnie środek jezdni nie jest dla motorowerów jeżeli te pyrkawki mozna nazwać motorowerami :razz: :lol:
Ja też jestm kierowcą jak również od czasu do czasu lubię sobie pojeździć na skuterze. I widzę jak kierowcy samochodów traktują lekceważąco motowerzystów.... Nie można mierzyć wszystkich tą samą miarką.... widzę kolego że ty masz wstręd do motorowerzystów. Ty się upewniasz jak jedziesz inni tego nie robią więc mamy wypadek gotowy jak w Somoninie przez nie uwagę kierowcy. I tak na marginiesie to jest forum i można tu wyrażać swoje zdanie, a jak ktoś dostanie od tego wrzodów to jego sprawa.
nie rozumiem, możesz to rozwinąc ;) też jestem kierowca i to z ponad 30 letnim stażem jak widzę szkodniki na dwu kołach to właczam siódmy zmysł nie wiadomo co takiemu do łba strzeli gdy jeszcze widze gów....... na takim czymś co pluje z tyłu to szerokim łukiem i po kilku sygnałach dzwiekowych gdy mam pewność że mnie usłyszał na 10 w dziewieciu przypadkach sa winni własnie ci na tych pyrkaczach taka jest prawda chociaż to własnie oni potem najbardziej cierpią jednak brak wyobraźni kosztuje ......
Właśnie to się nazywa mentalność... Jak wierzyć w tym przypadku policji jak nawet fakt z pogotowiem jest błędnie opisany. Ja na miejscu rodziców tych chłopców walczyłabym o sprawiedliwość. Winną trzeba ukarać, to nie jej piersza tak wpadka...Dobranoc
no cóż ......... od gbybania mozna wrzodów sie nabawić ;) jednak jestem skłonny uwierzyć ustaleniom podanym przez Policje liczą sie fakty koleżanko :lol:
Nie trzeba być świadkiem takiego zdarzenia żeby ustalić to co napisałam, jeżeli zna się to miejsce jak własną kieszeń. I dziewczynę która jeżdzi jak pirat drogowy! [ Dodano: Pon 30 Cze, 2008 21:21 ] Agata
Agata, witaj na forum :razz: takie dokładne dane ? czyżbyś była świadkiem tego wypadku ? artykuł pisany jest w oparciu o dane przekazane przez Policje widocznie ustalenia Policji są inne lub brak świadków i powstały w oparcciu o zeznania jednego z uczestników
Ten artykuł to jedno wielkie kłamstwo. Powinno być że nieuważny kierowca BMW wyprzedzał na podwójnej ciągłej, na przejściu dla pieszych, nie zachowała odpowiedniej odległości od motoru, wyprzedzał przed skrzyżowanie, nie jechał z przepisową predkością a co najważniejsze nie udzielił pierwszej pomocy. Z tego co się orientuję to chłopak na motorze nie miał innej możliwości skrętu do celu (szkoły) każdy inny by tak postąpił na jego miejscu. Powoli zaczął zwalniać, dać kierunkowska skrętu, upewnić się czy może wykonać manewr,......a tu nagle Pani kierująca samochodem marki bmw, uderza w motor. Dla mnie jedno jest wytłumacznie takiej sytuacji, dziewczyna się zagapiła, nie obserwowała uważnie otoczenia i w wyniku łamania przepisów drogowych spowodowała wypadek..... [ Dodano: Pon 30 Cze, 2008 20:36 ] Agata
słyszałem inną wersję, kierunkowskaz mrugał jeszcze po wypadku, natomiast karetka przyjechała lecz odjechała, zabrała poszkodowanego dopiero po interwencji matki druga. kiedyś z rodziną jeźdzołem na rowerowe wycieczki, teraz dałem sbie spokój, wyprzedzanie kilku rowerzystów na trzeciego, spychanie to normalne, brak kultury to reguła wystarzczy popatrzeć na naszych kartuskich ulicach na skrzyżowaniach to można tylko w prawo skręcić, w lewo aby się włączyć to już naprawdę szczęście. mam tu na myśli szczególnie bielińskiego, majkowskiego, cynowy, sambora
dlateg jest bezpieczniejszy :grin: :grin: :grin:poruszanie się tylko w wyznaczonych miejscach :lol: :lol:
Pewnie bezpieczniejszy, bo w porównaniu do motorynki ma aż 4 koła. Ale nie każdym quadem można poruszać się po ulicy i w środku miasta.
ja nigdy swojemu dziecku nie kupię motoryniki w trosce o jego bezpieczeństwo! widziałam juz nie raz jak na ulicy np. przed stopem dzieciaki nie potrafia utrzymać rownowagi a nogę na jezdnię to im cięzko położyc już bezpieczniejszy jest qład
Gwarancja w większości przypadków nie zakazuje zdejmowania blokady. Gdyby zakazywała to byłaby np. elektroniczna blokada na module, a tak to jest kilka prostych blokad (np. na jednych skuterach wystarczy zdjąć podkładkę z wariatora [można ją później z powrotem założyć] albo skrócić rurkę tam przy wydechu, założyć inny sportowy tłumik). Ale jak takiego policja przyłapie to podobno może do stacji kontroli pojazdów skierować, aby zbadali jaką może prędkość wyciągnąć i wtedy jak wyjdzie dużo więcej niż 45 to przerejestrują na MOTOR (a to wymaga prawa jazdy kat. A).
mi chodzi o gwarancje producenta ona zakazuje zdejmowania blokady w okreslonym czasie chyba ale zgadzam sie ,ze mlodzi interesuja sie tylko aby szybciej jechac mam taki problem w domu to wiem inna rzecz a czemu policja nie przetrzepie tych ze zdjeta blokada??????? trudne to???
Tak WK to się zgadza.. ale wiesz dobrze ze mało kto na to patrzy.. no cóz to tylko w trosce o własne bezpieczeństwo...
moment moment ja pisalem o tych co maja blokade bo to i gwarancja i bezpieczenstwo
Ta akurat.. co drugi ma rozblokowany.. jakoś dziwnie ze na trasie nie trudno spotkac takiego co 80-90 km/h pomyka....
e tam wariuja toc to nie jedzie wiecej niz 45 na godz tyle ,ze halas jakby rakieta startowala a rodzic sa od tego ,zeby dzieciom kupowac jak sobie zasluza nie pamietacie swoich marzen? pierwsza pilka skorzana,kolarzowka czy korkotrampki dzisiaj sa inne komora,skuter i co sie dziwic.
rodzice kupuja takim małolatom skutrery a oni waqriują na drogach!
Wczoraj widziałem jak Policja tym nieoznakowanym pasaetem ściagała.. jednego młodego na skuterku....i dorwali go w okolicach ronda nowego... hehe.. i dobrze moze sie wreszcie wezma za tych małych piratów....
chyba tak będzie, bo w samochodzie były cztery osoby dorosłe, a na skuterku dwoje nieletnich.
Gdyba możemy ale cos widzę ze prawdziwe wersji wydarzeń i tak nie ustalimy... Chyba ze znajdzie sie tutaj jakis swiadek....(swiadek.. nie kolega tego ze skuterka czy tez odwrotnie)
kierowałbym się zdrowym rozsądkiem i kodeksem. ograniczenie prędkości podwójna ciągła przejście dla pieszych wzniesienie i ograniczone zaufanie tak sobię myślę oc młodego kilkadziesiąt złotych strata skuterka kilka patyków oc kobitki zależy jakie to było auto stary sztrucel, czy młode bo może jeszcze ac, kilka stówek, lub patyków, a jak poniżej określonego wieku chyba 25 lat, to są bolesne zwyżki straty w wyniku uszkodzenia kilka patyków kogo wina, za czyje co wyremontowac, może jeszcze punkciki karne.