Reklama

Spadł z przyczepy i zginął

10/08/2007 13:38
Wczoraj w Połęczynie (gm. Somonino) doszło do tragedii. Podczas powrotu ze żniw z przyczepy ciągnika spadł mężczyzna. Niefortunnie uderzył głową o betonową posadzkę. Zginął na miejscu.

Wczoraj w Połęczynie dwóch rolników wracało do stodoły z pełną przyczepą zboża. Jeden z nich prowadził ciągnik, natomiast drugi, 62-letni mieszkaniec gminy Somonino, stał na przyczepie. W momencie gdy ciągnik wjeżdżał do stodoły stracił on równowagę. Zachwiał się, spadł i niefortunnie uderzył głową o betonową posadzkę. Zginął na miejscu. Jak się później okazało, kierujący ciągnikiem był w stanie nietrzeźwym (0,22 promila alkoholu w wydychanym powietrzu).

Trwa dochodzenie wyjaśniające okoliczności zdarzenia.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2007-08-10 23:15:42

    zawsze mówię że piwo też jest dla ludzi ........ dla ludzi bo tylko ludzie wiedzą kiedy mogą sobie pozwolić na jego wypicie...... :grin:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 17 - niezalogowany 2007-08-10 15:26:18

    Masz rację. Niestety najwięcej wypadków i to bardzo tragicznych (trwałe okaleczenia, amputacje, a nawet wypadki śmiertelne) mają miejsce w czasie wakacji i to często podczas prac polowych. Dzieci powinny wakacje spędzać bezpiecznie, pod opieką, a nie pod kołami ciągnika, albo w zasięgu ostrza kosiarki. Ja rozumiem, w czasie żniw, każda para rąk się liczy, ale chwila nieuwagi kończy się często kalectwem na całe życie, a nawet śmiercią. Wracając do artykułu - uważam że tam gdzie alkohol, tam nie ma miejsca na prowadzenie jakiegokolwiek pojazdu. Nieważne czy to ciągnik, rower, motor, samochód, czy nawet konik w zaprzęgu. Piłeś nie jedź ! Być może ten nieszczęśnik który spadł z przyczepy był trzeźwy - nic na ten temat nie pisze, ale kierujący ciągnikiem i tak ma go na sumieniu. Można przypuszczać, że po trzeźwemu nie doszłoby do tego nieszczęścia. Może ciągnik "szarpnął nagle", może nagle przyhamował - nie wiadomo, ale wiadomo że kierujący ciągnikiem powinien najpierw zakończyć jazdę, wyłączyć silnik, a dopiero potem wypić zimne piwko. Zrobił to w odwrotnej kolejności i skutki są fatalne. Można tylko współczuć rodzinie ofiary, ale i rodzinie kierowcy ciągnika, bo teraz on będzie odpowiadał za to zdarzenie i jego rodzina z pewnością to odczuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    punka - niezalogowany 2007-08-10 15:09:34

    Wczoraj właśnie obserwowałam zbiórkę słomy przez Rolnika:Małe dzieci w kabinie ciągnika,inne dziecko na przyczepie,dwunastoletnia dziewczynka pojeżdża ciągnikiem,ludzie gdzie tu odpowiedzialność rodziców,a potem jest tragedia i rozpacz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości