Wczoraj w Borkowie wybuchł pożar w domku letniskowym. Jego przyczyną była prawdopodobnie duża ilość podłączonych grzejników elektrycznych, co spowodowało zwarcie instalacji. W czasie pożaru w domku nikogo nie było.
Do pożaru doszło wczoraj kilka minut po południu. Gdy strażacy przyjechali na miejsce zdarzenia, drewniany domek stał już cały w płomieniach.
- Po ugaszeniu okazało się, że prawdopodobną przyczyną pożaru była nadmierna eksploatacja instalacji elektrycznej poprzez podłączone olejowe grzejniki elektryczne - stwierdził Edmund Kwidziński, komendant Straży Pożarnej w Kartuzach. - I to właśnie spowodowało zwarcie instalacji elektrycznej.
W czasie badań nad przyczyną pożaru wyszła na jaw jeszcze jedna sprawa.
- Właściciel prawdopodobnie kradł prąd - oznajmił Edmund Kwidziński.
Wezwano pogotowie energetyczne, które ma sprawdzić, czy faktycznie taka kradzież miała miejsce.
jak kradl to juz zaplacil...hehehe...i to z nawiazka pewnie....jeszcze kosztami akcji gasniczej go obciazyc !