Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dokladnie jak powyzej, skoro siedziala juz do 4 nad ranem to mogli ja "przechowac jeszcze kilka godzin do ranka , wtedy niech wraca nawet na piechote, bo ten imprezowicz skoro pil do 4 to dopiero za dwa dni moze wsiasc za kierownice, ech jakie to bezmyslne spoleczenstwo.
Kto to z dziećmi siedzi do 4 nad ranem na alkoholowej imprezie? I zapewne nie wiedziała że mąż będzie pił? O czym ta gadka? Jak się jedzie na imprezę to trzeba się zabezpieczyć na powrót. Nie ma żadnego tłumaczenia dla trzeźwej osoby wsiadającej z dziećmi do pijanego kierowcy!!! Oboje winni być ukarani!!! Zacznijcie ludzie myśleć że to nie koń, który ciagnie pijanego woźnicę i często sam trafia do domu, tylko maszyna, którą kieruje pijany człowiek narażając siebie i pasażerów na śmiertelny wypadek!!!
nie. ja nie. ale ja mam prawko i wolność :lol: a w razie czego telefon :) ale znam przypadek że kobieta z 2 dzieci miała wyjście wracać koło 4 nad ranem 9 km z dzieciakami albo jechać z mężem. nie miała nawet telefonu żeby zadzwonić.
@Karola: A Ty byś wsadziła swoje dzieci do auta prowadzonego przez pijanego kierowcę?
Co do wsiadania do samochodu z kierowcą pod wpływem-nieraz tak bywa. co ma zrobić np nieraz kobieta z dziećmi której mąż się nagle ulula wbrew jej woli? jak nie mapo kogo dzwonić? poza tym nie ukrywajmy w naszym społeczeństwie panuje przekonanie "ja mogę wypić 1,2 6 piw i jestem trzeźwy"...
1 browarek lub kielonek więcej...
Nie ma usprawiedliwienia dla osób kierujących po alkoholu. Kiedy ludzie zrozumieją, że taki kierowca jest jak pocisk z rykoszetu, który z dużym prawdopodobieństwem może kogoś trafić i ZABIĆ !? Co wy mówicie - nie oceniać - mam prawo oceniać 2 PROMILE ! Spróbujcie tyle wypić by się tak ululać. Toć to już przestępstwo! Do tego WYPADEK - czyli spowodowanie uszkodzenia ciała powyżej 7 dni. Jak długo będziemy spoglądać na tego typu zdarzenia z przymrużeniem oka tak długo będzie ktoś (lub Ty) cierpiał. Ile osób cierpi? Poszkodowani, kierowca, rodzina, znajomi, zakochani... pracodawca nie ma pracowników, poszkodowani być może już pracy, a może nawet dalszego zdrowia... mało ??? Olfaz napisał o usunięciu ze społeczeństwa (czytaj kibel --> czytaj dalej --> więzienie). Kierowca sam się usunął. Jesteśmy dorośli - każdy wybór, każda decyzja niesie za sobą KOSZT. Pamiętajmy by koszt wyboru (decyzji) nie był wyższy niż nasze cele, marzenia czy kochane osoby w życiu.
"(...)Jeśli jesteś bez winy rzuć pierwszy kamieniem(...)" @a 25: Dokładnie tak.
Może nie oceniajcie ludzi z góry, fakt jazdy po pijaku nie pochwalam, ale żeby od razu usunąć ze społeczeństwa to gruba przesada. Najpierw siebie oceniajcie, a potem krytykujcie innych, jeżeli sami nigdy nie popełniliście żadnego błedu. On i tak już ponosi konsekwencje swojego wybryku.
Wielkie brawa za głupotę należą się też pasażerom, którzy wsiedli do samochodu prowadzonego przez pijanego kierowcę.
No tego typa usunąć ze społeczeństwa. Kibla jak strzeli może pomyśli... Baran
Dokladnie jak powyzej, skoro siedziala juz do 4 nad ranem to mogli ja "przechowac jeszcze kilka godzin do ranka , wtedy niech wraca nawet na piechote, bo ten imprezowicz skoro pil do 4 to dopiero za dwa dni moze wsiasc za kierownice, ech jakie to bezmyslne spoleczenstwo.
Kto to z dziećmi siedzi do 4 nad ranem na alkoholowej imprezie? I zapewne nie wiedziała że mąż będzie pił? O czym ta gadka? Jak się jedzie na imprezę to trzeba się zabezpieczyć na powrót. Nie ma żadnego tłumaczenia dla trzeźwej osoby wsiadającej z dziećmi do pijanego kierowcy!!! Oboje winni być ukarani!!! Zacznijcie ludzie myśleć że to nie koń, który ciagnie pijanego woźnicę i często sam trafia do domu, tylko maszyna, którą kieruje pijany człowiek narażając siebie i pasażerów na śmiertelny wypadek!!!
nie. ja nie. ale ja mam prawko i wolność :lol: a w razie czego telefon :) ale znam przypadek że kobieta z 2 dzieci miała wyjście wracać koło 4 nad ranem 9 km z dzieciakami albo jechać z mężem. nie miała nawet telefonu żeby zadzwonić.