Meble, kanapa, telewizor, telefon i wiele innych sprzętów spłonęło w sobotnim pożarze w Staniszewie. Zniszczeniu uległ cały pokój oraz częściowo sąsiednie pomieszczenia. Łącznie z dymem poszło dwadzieścia pięć tysięcy złotych. Przyczyną pożaru mogło być zwarcie w instalacji elektrycznej, ale strażacy nie wykluczają również zaprószenia ognia.
Pierwsza sobota października okazała się wyjątkowo nieszczęśliwa dla właścicieli jednego z domów mieszkalnych w miejscowości Staniszewo. Tuż po godzinie 21.30 doszło tutaj bowiem do fatalnego w skutkach pożaru.
Ogień wybuchł w jednym z pokojów w budynku. Dom posiada dwie kondygnacje o konstrukcji ścian niepalnych, murowanych z dachem krytym blachodachówką. Klatka schodowa i konstrukcja dachu zbudowana została z materiałów palnych.
Właścicielka budynku Henryka S. wraz z domownikami w chwili wybuchu pożaru znajdowała się w jednym z pomieszczeń. Kiedy rodzina zorientowała się, że ich dom płonie, ogień obejmował już niemal całą kubaturę płonącego pomieszczenia. Domownicy próbowali samodzielnie ugasić płomienie za pomocą wody znajdującej się w beczce na podwórzu.
Nie udało im się jednak ujarzmić żywiołu. Pożar dogasiła straż pożarna, która przybyła na miejsce. Z ogniem walczyły cztery jednostki: Staniszewo, Mirachowo, Stara Huta oraz JRG Kartuzy. Działania polegały na podaniu prądu wody bezpośrednio na źródło ognia. Następnie przystąpiono do częściowej rozbiórki sufitu.
Straty oszacowano na 25 tysięcy złotych. Wśród zniszczonego sprzętu właściciele wymienili całe wyposażenie tego pokoju: telewizor, telefon, meble, lampy, fotel wiklinowy, dywany, stolik, czy nawet ładowarkę do telefonu. Częściowo zniszczeniu uległo również sąsiednie pomieszczenie.
Udało się jednak uratować resztę dobytku. Uratowane mienie wynosi blisko 180 tys. złotych. Na szczęście nic złego nie stało się obecnym na miejscu domownikom. Jako przyczynę pożaru strażacy podają zwarcie w instalacji elektrycznej w spalonym pomieszczeniu. Nie wykluczają jednak również nieumyślnego zaprószenia ognia.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze