Na pół miliona złotych wyceniono mienie, które w nocy z piątku na sobotę zdołali uratować strażacy z powiatu kartuskiego. Zwarcie instalacji elektrycznej w koparce zagrażało kolejnym sprzętom i całemu stojącemu w sąsiedztwie budynkowi.
Dyżurni Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Kartuzach w piątek w nocy odebrali zgłoszenie o płonącej koparce firmy Case w Wygodzie. Jak się okazało, przyczyną zaprószenia ognia było zwarcie instalacji elektrycznej pojazdu. Uszkodzeniu uległ też rozrusznik.
Dzięki szybkiej interwencji straży żywioł szybko udało się opanować, dzięki czemu ocalono nie tylko tą koparkę, ale i stojącą obok. Oba pojazdy stały tuż przy budynku, co zwiększało jeszcze skalę zagrożenia.
Jak wyliczono straty wyniosły 10.000 złotych. Wartość uratowanego mienia sięgnęła natomiast kwoty piećdziesięciokrotnie wyższej.
Komentarze