Samorządowcy, duchowieństwo, przedstawiciele różnych instytucji i organizacji, a także delegacje placówek oświatowych i spora grupa mieszkańców wzięła udział w obchodach Narodowego Święta Niepodległości, jakie zorganizowano w Kartuzach.
Uroczystość rozpoczęła się tradycyjnym już pochodem pocztów sztandarowych i orkiestry dętej, która przeszła ulicami miasta spod Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej do kolegiaty p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, gdzie odprawiona została msza św. w intencji Ojczyzny.
Po nabożeństwie uczestnicy przeszli z kolei pod pomnik Matki Boskiej Królowej Korony Polski. Tam, jak co roku odmówiono okolicznościową modlitwę oraz złożono kwiaty.
- Wolności nie dostaliśmy w prezencie, ale prowadziliśmy zacięte walki na polach bitew i dyplomatycznych salonach. Ta determinacja i wola zwycięstwa przerodziły się w ostateczny sukces. W tym szczególnym dniu rodzi się refleksja - czy my potrafimy tą z trudem wywalczoną przez naszych przodków wolność właściwie wykorzystać, czy należycie ją pielęgnujemy. Nie wolno nam zapominać o naszej historii i tradycji. Na każdym kroku powinniśmy podkreślać fakt, że jesteśmy Polakami, Kaszubami, którym nie obcy jest los Polski i Kaszub, naszej wielkiej i małej Ojczyzny - mówiła do zgromadzonych starosta Janina Kwiecień.
Zaraz po tym rozpoczął się happening patriotyczny przygotowany przez Stowarzyszenie Borowy Las, Centrum Inicjatyw Edukacyjnych oraz Młodzieżowy Komitet Organizacyjny. Spod pomnika na kartuski Rynek mieszkańców poprowadził sam marszałek Józef Piłsudski na swoim koniu. Tam śpiewano natomiast wspólnie patriotyczne pieśni.
Ostatnim elementem tegorocznych obchodów Dnia Niepodległości w Kartuzach było spotkanie przy kawie w Gościńcu Kaszubskim oraz koncert zespołu Arkadia z Łodzi.
Niepodległość - to ważne słowo. Słowo, które zobowiązuje. Ciekawe, czy należycie je rozumiemy? http://www.hanna_tokarska.republika.pl