Reklama

Szymbark. Zjechali Sybiracy z całego świata

Teren Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku gościł w piątek Sybiraków z najdalszych nawet zakątków globu. Przybyli też członkowie ich rodzin, przyjaciele oraz samorządowcy i setki uczniów z lokalnych szkół. To był wielki dzień wszystkich tych, których choćby w najmniejszym stopniu dotknęła tragedia wysyłki w głąb Rosji.

Uroczystości rozpoczęły się o godz. 10 pod pomnikiem Golgoty Wschodu na Cmentarzu Łostowickim w Gdańsku. Tam miały też miejsce pierwsze okolicznościowe przemówienia oraz modlitwy.

Kolejne punkty programu realizowane były już tradycyjnie w Szymbarku, na terenie Centrum Edukacji i Promocji Regionu. Był wzruszający apel poległych, a następnie msza św. w intencji ofiar Sybiru, którą celebrował ks. biskup Cyryl Klimowicz, ordynariusz największej na świecie Diecezji Irkuckiej, której powierzchnia jest trzydziestokrotnie większa od terytorium całej Polski!

Po części oficjalnej, uczestnicy przenieśli się do Amfiteatru im. J. Wybickiego, gdzie przy słynnej już lokomotywie przedstawiono spektakl "Serca Moc" w wykonaniu aktorów warszawskich i krakowskich.

Ważnym punktem obchodów były również wystąpienia Stefana Angielskiego - prezesa Związku Sybiraków, Walentyny Szymańskiej - przedstawicielki polonii z dalekiej Jakucji, Stefanii Szantyr-Powolnej ze Stowarzyszenia Łagierników i Emilii Maćkowiak - prezesa Rodzin Katyńskich. Wszyscy zwracali uwagę na ogromną rolę kultywowania pamięci o zesłańcach, w czym trudne do przecenienia zasługi ma Daniel Czapiewski, organizator corocznych zjazdów Sybiraków i gospodarz CEPR-u.

- Spotykamy się tu już po raz kolejny. Mamy jeszcze wiele do zrobienia, ale cieszę się, że jest wiele ludzi dobrej woli, którzy chcą w tym uczestniczyć. Nie możemy też zapomnieć o tych, których już wśród nas nie ma - mówił Daniel Czapiewski.

Wielkiego wzruszenia w czasie uroczystości nie kryli goście specjalni Zjazdu: Gertruda Jutrzenka-Trzebiatowska, która została wywieziona z ojczyzny jako 19-latka i wróciła do niej dopiero po kilkudziesięciu latach oraz 99-letni ksiądz Czapiewski, najstarszy z żyjących Sybiraków.

Organizatorzy postanowili w tym roku przyznać nagrody "Bursztynowego drzewka". Odebrali je: kontradmirał Piotr Stocki - komendant morskiego oddziału Straży Granicznej, gen. Dariusz Wroński, Romuald Koperski, Maria i Władysław Ornowscy z Fundacji "Pan Władek", reżyser Karol Stępkowski, Stanisław Kalisz, Marzanna Graff-Oszczepalińska, Aleksander Mikołajczak, TVP oraz Agnieszka Rosłoniak. Wręczono również trzy nagrody "Ambasadora Sybiraków", które otrzymali: ks. bp Cyryl Klimowicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Kazimierz Plocke, a także dyrektor TVP Gdańsk Zbigniew Jasiewicz.

Uroczystości zakończyła wspólna biesiada patriotyczna i zwiedzanie CEPR-u.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    punktprzedszkolny. - niezalogowany 2010-09-17 22:35:36

    Co do powrotu Polaków zesłanych kiedyś w głąb byłego ZSRR mam wrażenie, że większość z nas myśli, iż łaskę im uczyni popierając projekt ustawy zmarłego już M. Płażyńskiego. Zaznaczyć muszę, że złożenie podpisu nic nie kosztuje. To nie jest łaska z naszej strony, to nasz psi obowiązek!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    punktprzedszkolny. - niezalogowany 2010-09-17 22:29:32

    Chwała mu za to, że organizuje takie zjazdy. Swoją drogą to jestem ciekawa, czy do gości właściciel Dalmaru odzywa się w równie "europejski" sposób co do swoich pracowników? Byłam świadkiem jak bluzgał ich w obecności zagranicznej wycieczki i nie wiadomo za co. Jedno trzeba przyznać, łacina na najwyższym poziomie. Ale jak z chłopa pan, ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2010-09-17 17:50:30

    Szacunek dla organizatora, że robi coś dobrego za własne pieniądze :). Swoją drogą ciekawe, czy ustawa o repatriantach przejdzie. Już gdzieś wyczytałem, że będziemy do siebie ściągali jakichś Somalijczyków z Malty - i to w ramach solidarności europejskiej, gdyż mamy się dzielić przybyszami... Jak to ktoś określił: cieszę się, że mieszkam w kraju ksenofobów. Może właśnie to nas uratuje przed zalewem. Wystarczy, że Niemcy, Francja i Wielka Brytania są spalone. My możemy się jeszcze uratować... I teraz wybór: przygarniemy naszych obywateli, którzy pod przymusem zostali przeniesieni w nieludzkie rejony świata, czy będziemy pro-europejscy i inne kraje podzielą się z nami swoim "problemem". Pozdrawiam Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości