W tym roku każdy młody bocian jest na wagę złota, gdyż z uwagi na zmienne warunki atmosferyczne przeżywają tylko nieliczne. W piątek strażakom udało się uratować jednego z nich, który najprawdopodobniej wypadł z gniazda znajdującego się na słupie linii energetycznej.
Niesprzyjające warunki pogodowe sprawiają, że sporo młodych bocianów nie przeżywa. Ornitolodzy szacują, że nawet 70 procent, a w niektórych rejonach nawet 90 procent młodych ptaków umiera. Dlatego też apelują o przyglądanie się młodemu ptactwu i reagowanie w sytuacjach zagrażających im życiu.
Obojętni na los bocianiątka nie zostali mieszkańcy Tokar, którzy widząc bezbronnego młodego ptaka natychmiast zawiadomili strażaków. Uprzednio musieli jednak schwytać boćka nie robiąc mu przy tym krzywdy.
Jak informuje mieszkanka Tokar, Halina Ulkowska w działania włączyli się okoliczni mieszkańcy, bocian został schwytany i do czasu przyjazdu
samochodu OSP umieszczony w bezpiecznych warunkach w gospodarstwie Marka Flisa.
Na wysokości zadania stanęli także strażacy.Funkcjonariusze kartuskiej komendy, jak i ochotnicy z Tokar wspólnymi siłami doprowadzili do tego, że młody bociek ponownie znalazł się w dla siebie bezpiecznym miejscu.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze