Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
NA MIGI!
nie mam takich zapędów. przyjaciół mam. Nie musisz się o mnie martiwć Są kobiety dla których jestem w stanie zrobić wszytsko, ale zapewniam Cię, że Ty do nich na 100% nie należysz a po jakiemu to :rolleyes:
Spójrz na własną szkołę życia może ona Ci pomoże nie próbuj natomiast szkolić innych i przy okazji rżnąźć beniaminka [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 22:00 ] Kolego cierpisz na brak towarzystwa mnie to nie dziwi na przyjaciół trzeba sobie zasłużyć nie wystarczy chcieć,najlepiej z ukrycia ....CO....???? [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 22:07 ] mam wrażenie że jestem złotą rybką , a ty bracie próbujesz złowić mnie na wędkę ODPLYWAM!!!!!!! [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 22:09 ] La fine
a co takiego miałem niby zrobić :rolleyes: podkreślam, że osoba po zawodówce naprawdę wszystkiego nie musi rozumieć
Prawdaż ,prawdaż jak wszysko co napisałeś ,przekazałeś jak i to czego nie zrobiłeś. Koniec i kropka..................
to do mnie :shock: taa, a kto powiedział, że ja z nią jechałem :rolleyes: I to ja nie ja ją stresuje a samochód. Zresztą znam więcej osób płci żeńskiej mającej ten sam problem. Zastanawiające nieprawdaż :rolleyes:
Nie plącz się nam pod nogami Chciałes zebrać żniwo,a zrobiłeś sobie KUKU.Kto nie sieje tylko zbiera ten się w piekle poniewiera, a długi rosną jak pas startowy,,,, Apropos tej jednej widocznie ją stresujesz,dała Ci dość dużo do zrozumienia Czas wysiadać........ [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 00:38 ] Do dwóch w jednym [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 00:41 ] 2-1=1
nie wiem czemu, ale większość kobiet, które znam mimo, że ma prawo jazdy boi się jeździć samochodem. Ostatnio jedna mi powiedziała, że jazda nie sprawia jej przyjemności, a nawet powoduje u niej stres. A jeździ prawie codziennie.
Czarodziejko Dreams Ido i innne teraz na Was kolej ,koledzy stanęli na wysokości ZADANIA, ja też. Teraz inicjatywa do Was należy.
jaką tajemnicą ?? przecież wszystko "legalnie" pisaliśmy... Było zajefajnie :) żałujcie że Was nie było... Nie wiem...
:lol: wiem że chcieliście się spotkać, ale cosik mało tu o tym gadaliście..powiało mi tajemnicą :P Lepiej mówcie jak było? :D no...i kiedy następne spotkanie :D
To jest właśnie nie wybaczalne :evil: dreams, moja kochana :) a tak na Ciebie liczyłem :(
Nie da się opowiedzieć to trzeba przeżyć, następnym razem powiadomimy kiedy, jak i co?????? Rozstaliśmy się pokojowo wojny nie było, chłopaki to dobrzy kierowcy ich nie musimy się obawiać,gorzej z tymi nieobecnymi!!!!!????????
Aha..
Dreams i czarodziejka wazne jest to ze was nie byłoa...
No opowiadajcie :D :D jak było??? :D kto był? :D
To opowiadajcie!!!!!! :lol: [ Dodano: Pią 30 Mar, 2007 12:35 ] Ja niestety Pani Henryko nie mogłam sie pojawić - chociaż bardzo chciałam :razz: :sad:
I co warto było się spotkac co nie..... Fajno było hehe...
Czarodziejko wyczaruj trochę wolnego czasu musi być jakaś równowaga [ Dodano: Czw 29 Mar, 2007 17:22 ] Tyle się narobiło nic innego nam nie pozostaje, musimy dązyć do pojednania. Nic o Nas bez Nich.
Jedno i drugie :mrgreen: Lentil a Ty czym będziesz ?
Czyżby jakiś zjazd się szykował???? Forumowiczów czy samochodów??? hihihi :mrgreen: ;)
Na ulicach jak najbardziej przepisowo......nikogo nie potracimy ani nie rozjedziemy...
Ido wolałabym,abys była i weż kasę bo jak nas zamkną to będziemy miały się czym wykupić .Ja przyjdę w towarzystwie przystojnego Orła, ale koledzy muszą mi przyobiecać , że będą przepisowo jeżdzić a nie f r u w ć.
Tak dokładnie ten... bede wyszukiał czerwonego nisssssaka
Ok będę raczej na pewno :mrgreen: [ Dodano: Czw 29 Mar, 2007 14:14 ] Mam nadzieję że chodzi o ten parking na przeciwko miasteczka ruchu tak ???
Oby wszyscy dotarli zdrowi i szczęsliwi......do uzdrzenia
IDO goście też mile widziani, on też chyba jeżdzi? [ Dodano: Czw 29 Mar, 2007 12:09 ] Ja chodzę i dlatego muszę z Wami poważnie porozmawiać.
To tak poważnie :?: To mnie (prawie napewno) nie będzie - mam dzisiaj popołudniu umówionego gościa na przegląd kasy fiskalnej - a poza tym :mrgreen: mam najdalej ;) :sad: Ale przy następnej okazji chętnie się piszę. :mrgreen:
Ja chyba też :)
Chestero ja też tak myślę,nie podejrzewam aby mogłobyć inaczej. [ Dodano: Czw 29 Mar, 2007 09:26 ] JA TEZ
Ches ja bede napewno.... wiec do zobaczenia...
OJJJJ nieeee, napewnie nie pieszo, jak już to samochodem
Lentilu Halo ,Halo Pytanie organizacyjne , spotkanie w sprawie samochodów czy tej z kosą. W sprawie samochodów można w warsztacie. [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 17:17 ] Dreams dobrze poczytaj ,Chestero ma szansę Ci udowodnić,że marzenia się spełniają [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 17:24 ] Dreams dobrze poczytaj ,Chestero ma szansę Ci udowodnić,że marzenia się spełniają Poszły konie może isć i wóz, pozatym jak nie przyjdą założymy własny PORTAL. [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 17:33 ] Słuchajcie my tu tak gadu gadu ,a nam jak widać na głównym pulpicie portalu koszta rosną. niektórzy zaczynają mówić moim głosem..... [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 17:40 ] Może przy okazji jakieś zebranie zrobimy ,nasza władza,nasza racja.....a nasz cel? [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 21:46 ] Pytanie zupełnie prywatne, Czy w tym towarzystwie znajdę takiego odważnego dobrze mi życzącego mającegob małą przczepkę towarową na jeden dzień ,odstawiam pod sam dom???? i nagrodę praewiduję nie mylić z łapówką. [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 21:50 ] Dreams jak nie kumasz to poczytaj, ale gub po drodze otwartej oferty. [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 21:54 ] Mały błąd w galopie ;Nie gub po drodze itd.
Ja nie wiem, albo coś mnie ominęło albo cuś ale nijak nic nie kumam :shock: :lol:
Wspólnie nakręciliśmy to teraz idżmy za ciosem, chyba że ktoś się boi że oberwie. Teraz musimy to PIWO wypić. [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 17:07 ] IDO co do ochroniarzy można sobie odpuścić ,nasze towarzystwo to sami porządni ludzie, no poza małymi wyjątkami,ale coś wyczuwam ,ze Chestero przyjdzie na piechotę dziwnie się dopytuje.
Poważanie my w sprawie samochodów hehe Parking na brunona o 19.00
???? :D
Co Wy robicie naprawdę jakieś spotkanie czy tylko świrujecie :?: :mrgreen:
No właśnie widzę :cool: Ochroniarzy mam brać ? - czy Lentil, kodeks i siła perswazji wystarczą ? ;)
Pani Ido jest okazja żeby porozmawiać osobiście, nawet jak trzeba będzie z kodeksem w ręku, Lentil nam to załatwił. Do zobaczenia. [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 13:29 ] P.Dreams jutro osobiście możesz się przekonać w sprawie oferty pt.Dla Ciebie Wszystko , może Chestero podaruje Ci samochód??
:D :D wow jakie poświęcenie :mrgreen:
Lentilu oni zobacz sam teraz cicho siedzą...co jest? [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 13:15 ] Pani Ido jest okazja żeby porozmawiać osobiście, nawet jak trzeba będzie z kodeksem w ręku, Lentil nam to załatwił. Do zobaczenia.
Dość dokładnie przeczytałam ( i nie tylko ja) - zwłaszcza powyższy fragment :shock: - uważam, że te namowy są co najmniej nieopowiedzialne - stąd mój atak. Nie każdy jest dobrym i doświadczonym kierwowcą. Poza tym namawiasz do łamania przepisów a to już jest karalne. Z taką predkością można w Polsce jeździć tylko na autostradach, na drogach expresowych i na dwujedniowych o conajmniej dwóch pasach ruchu w każdą ze stron - a taich w okolicach Kartuz chyba jest nie wiele - jeżeli nie wcale. Najbliższa droga expresowa to obwodnica trójmiejska - jeżeli o niej myślałeś to to napisz. Żadna z karuskich dróg nie jest przystosowana do takiej prędkości. Reszta bez komentarza tak jak pisałam - sam się pogrążasz.
Lentilu rozumiem ,że będziesz bo ja potrzebuję ochrony.
Jutro godzina 19 na pakingu przy placu brunona....
Tak kobiety i samochodu się nie pożycza bo mogliby zmienić garaż. [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 10:07 ] Chestero! Swięte Słowa! [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 10:10 ] Lentilu! Dobry ten Twój pomysł ,ale życie wymyśla więcej [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 10:10 ] Lentilu! Dobry ten Twój pomysł ,ale życie wymyśla więcej
święte słowa :mrgreen:
Ech... Szanowna Pani IDO, prośbę miałbym przeogromną do Pani, abyś mnie nie atakowała (bo nie wiem za co) przy byle moim poście w tym temacie przed dokładnym przeczytaniem owego. Na stacji diagnostycznej w tym roku byłem już dwa razy, choć przegląd mam dopiero w kwietniu. A hamulce i tak będę sprawdzał każdego poranka, czy po nocce szczur jakiś przewodów mi nie przegryzł... No chyba że Pani ma w oplocie - to inna bajka. Ja przejadę parenaście metrów po starcie i przyhamuję - werdykt, hamulce są ok. Pani tego nie zrobi (no bo przecież nie musi) przejedzie kilkaset metrów i wpdanie na skrzyżowanie nie ustępując pierwszeństwa, bo po wizycie wspomnianego szczura hamulce nie zadziałały... Chciałbym zaznaczyć pewną rzecz: nie jestem przeciwnikiem stacji diagnostycznych (nawet zalecam wizyty częściej niż raz w roku), natomiast jestem przeciwnikiem samodzielnego serwisowania samochodów przez osoby nie mające o tym zielonego pojęcia zarówno w teorii jak i praktyce... BTW: mój zawód to kierowca (przynajmniej obecnie), samochód mam własny - nie służbowy i moja żona twierdzi, że gdybym zadbał o siebie jak o niego 100-tkę dożyję bez problemu... Jak wspomniałem wyżej: proszę Cię Pani szanowna, czytaj ze zrozumieniem, co było napisane... Cofnij żeś się Pani nawet parę stron wstecz, aby wątku nie utracić... Celowo napisałem "swojego" w cydzysłowiu, gdyż (uwaga! tłumaczę myśl) chodziło mi o moje auto, o które dbałe jak o nic na świecie, ale z różnych przyczyn musiałem się go pozbyć (czyt. sprzedać) i po jakimś tam czasie widzę tę oto piękną "moją" maszynkę zdezelowaną przez nowego właściciela, jakby mu coś złego zrobiła...
Bywasz codziennie w stacji diagnostycznej??? Gratuluję!!! Zarówno pieniędzy jak i czasu, który możesz tam spędzić...[/quote] Nie mam pojęcia na jakiej podstawie wysnułeś domniemanie, że codziennie bywam na stacji dignostycznej...? a tak na marginesie pieniędzy mi nie brakuje, na żaden z moich samochodów - zapłaciłabym każde pieniądze jeżeli to miałoby mnie ustrzec przed spotkaniem na drodze kierowcy, który właśnie testuje po zimie hamulce ( bo to, że ktoś testuje na drodze hamulce to zwykła głupota) Czyżby dołączony do informacji o Tobie obrazek był jakimś przesłaniem? :cool Czyżbyś jednak nie był takim :!: świetnym, zawodowym kierowcą? A może to inni kierowcy którzy np. testują hamulce na drodze? Sam się facet pogrążasz.
Moze parking brunona heheh....
Drogi Panie Stefanie mamy wspóle drogi i własne zdanie, poza tym nic o Nas bez WAS! [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 01:23 ] wspólne drogi i własne zdanie i byki po drodze ,dobranoc idę spać.
przepraszam Drogie Panie......to takie powiedzenie :oops: :lol: Przyznacie same ....... coś w tym jest....... :razz: :lol:
Słuchajcie wędrowcy sportowcy,mustangi hulajnogi i zawodowcy spotkajmy sie na jakims wspólnym polu i pogadajmy jak chłop z chłopem, kobiet nie dyskryminujcie i czasu nie żałujcie ,nauka pójdzie w nas a nie w las,,,,,, [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 00:21 ] Panie Stefanie słuszna opinia, poza jednym szczególem mamy wspólną drogę,może być gminna , powiatowa, wojewódzka , krajowa, miedzynarodowa w najlepszym przypadku własna. [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 00:26 ] Wszystko zgodnie z przepisami dnia powszedniego.
autko tak jak każda kobieta ...... powinno mieć jednego pana :lol:[/quote] i jak kobiety tak i samochodu się nie pożycza :razz:
autko tak jak każda kobieta ...... powinno mieć jednego pana :lol:
heheh Dreams Ty nie musisz się włamywać, przecież już mówiłem że dla Ciebie wszystko :)
jak kiedyś dorwę to Twoje cacko na jakimś parkingu to zobaczysz, ukradnę Ci go hehe :twisted: i wtedy będę pierwszą kto będzie jechał Twoim nissankiem, no oprócz Ciebie hehe :mrgreen:
Qrcze :) to Ty i tak spokojna jesteś :mrgreen: moim jeszcze nikt nie jechał :) [ Dodano: Wto 27 Mar, 2007 21:55 ] Ojjjj taki ktoś juz by nie żył gdyby mnie to spotkało :evil:
kolarze o swoje rowery też tak dbają? albo jak siedzisz w autku na parkingu, a do samochodu obok ktoś wchodzi, wali beszczelnie w twoje drzwi, a jak zwrócisz uwagę, to lepiej uciekaj bo Cię zje wzrokiem pyskiem i wszystkim czym się da
Szczególnie, jak po jakimś czasie widzi "swoje" autko oklepane z każdej strony...
king racja racja. każdy ma jakiegoś bzika.każdy jakieś hobby ma. To akurat ma niską szkodliwość społeczną ale gdy rozstawałam się z samochodem na którym uczyłam się jeździć to łezka się w oku zakręciła. człek dba i pucuje a potem oddaje w obce ręce. i jeszcze nabawić się depresji może :rolleyes:
Heh, to nie jest śmieszne: jak w aucie zapali się kontrolka, to zaraz serwisy, mechanicy i modlitwa... A jak człek się czuje nie teges, to droga do lekarza daleka...
kiedy ktoś wsiada za kołko wargi zagryzam z nerwów :D ches to chyba choroba? :mrgreen:
To tak jak ja :) to znowu ja i znowu powiem że ja to (i nie tylko) też sprawdzam przy każdym badaniu technicznym samochodu...
king ja regulowałam. musze mieć wszystko zapiete na ostatni guzik. autko to moje cacko jak w nim cos nie gra to jak choroba :rolleyes:
Bywasz codziennie w stacji diagnostycznej??? Gratuluję!!! Zarówno pieniędzy jak i czasu, który możesz tam spędzić. Kierowanie to mój zawód (przynajmniej obecnie) i codziennie rano gdy wsiadam do auta muszę być pewien, że wieczorem cało z niego wysiądę... Jakbyś wiedział/wiedziała ile pieniędzy pakuję w samochód, to pewnie Twoje słowa zabrzmiałyby inaczej... [ Dodano: Wto 27 Mar, 2007 19:02 ] Zadam ptyanko też w ten deseń: kto z Was w tym roku regulował światła w stacji diagnostycznej?? Mam wrażenie, że tylko 2-3% użytkowników dróg to robi, a dla tych którzy dużo jeżdżą stado "oślepiaczy" jest bardzo męczące...
Ja robię :lol: - kosztuje mnie to raptem po stówce/za autko rocznie i zawsze dopytuję się czy aby napewno wszysko jest OK :cool: - w końcu robię o dla siebie.
Ja :) i to dwa razy w roku, raz bo muszę a drugi bo chce, chociaż by po to żeby być pewnym swojego samochodu...
To teraz moze sie pochwalcie ilu z was robi rzetelne przeglady, a nie podjezdza po sama pieczatke??
Konsultacje techniczne są wskazane , ale nie mają prawa być testowane na naszych drogach, co ile wyciągnie, co ile pali czy też sprawność hamulców. Zasadniczy problem polega na tym ,że w obliczu zagrożenia brakuje czasu do myślenia, wtedy tak naprawdę liczą się ułamki sekund o czym każdy dobrze wie. Wtedy decyduje czas , pobłazliwy czami dla tych w czepku rodzonych. Pozatym co tu dużo mówić drogi spełniające normy europejskie w jakimś procencie, kierowcy bez praktyki,przepisy nie obowiązują, winnego nie ma,istny raj dla kierowców, a na horryzoncie zycie wieczne.
Ty King Of Snake , a o stacjach diagnostycznych słyszałeś? :shock: :idea: Stanu hamulców nie sprawdza się na drodze... :evil: Właśnie takich kierowców jak Ty obawiam się najbardziej...
Nie zwracają bo nie zdążą zwrócić :mrgreen: ja zwracam uwagę na motocykliste jak stoje w korku bo wtedy przynajmniej zdąże go zobaczyć a na ulicy to tylko coś przeleci i "tego" nie ma :]
King bardzo mądrze prawisz.... popieram twój post...... ale wiesz za chwilke ktos stwierdzi po 3 miesiącach od egzaminu że tez ma takie umiejetnosci i niczym nie ustepuje tobie czy tez innym..i wiemy jak to sie skończy prawda....
a chcesz mi powiedzieć, że kierowcy samochodów zwaracają na nich uwagę ?
Nie trzeba czekać aż taki się wysypie, chcesz mi powiedzieć że motocykliści to bezpieczni kierowcy ?
Oponki mam już wymienione prawie jak nowe hamulce bardzo sprawne ,ale co z tego jak mi typ jeden najechał na d..e i co mi w takiej sytuacji pomoże test hamulców? :sad:
tylko czekać aż motocyklista się wysypie. Wówczas dopiero będzie po nich jazda
Nie, to szkoda życia, jak Cię wyrzuci na przydrożne drzewo, bo koła nierówno hamowały. Oponki kupisz sobie nowe...
Mój zawsze prosto jedzie przy hamowaniu :mrgreen: co jak co ale o stan techniczny (wizualny z resztą też) dbam jak nic :)
Szkoda opon :razz:
Ludziska... Proszę Was... PRĘDKOŚĆ NIE ZABIJA!!! Jeżdżę szybko, nawet bardzo, ale żyję... Staram się dostosowywać umiejętności do warunków, które są na danym odcinku: stanu drogi, natężenia ruchu, warunków pogodowych, itp. Parę razy byłem w opresji, ale doświadczenie pozwoliło mi z tego wybrnąć (robię 250-300 km dziennie). Nie sztuką jest się rozpędzić, ale sztuką jest się zatrzymać... W tej chwili rozważam nawet zakup auta z silnikiem o mocy 170PS. Czy to dużo? Na pewno nie mało, ale potrzebuję do pracy taki motor, abym ciągle nie musiał go serwisować z powodu przeciążeń... Kto z Was po zimie sprawdzał hamulce?? Rozpędźcie swoje atka na pustej, prostej drodze do 100km/h (to nie zabija) i wduście pedał hamulca w dechę. Nie żałujcie. Zobaczcie jak zachowa się pojazd: czy pojedzie prosto, czy skręci. Może powinniście zawitać u mechanika? Ten prosty zabieg może Wam uratować życie...
wsiąść do samochodu z pijanym kierowcą. Samobójstwo. tak na marginesie wiecie że po zjedzeniu PAWEŁKA alkomat wskaze wam obecnosc alkoholu?
Słyszałam, że w tym wypadku, w którym zginął ten 52letni mężczyzna to syn jego, który prowadził ten samochód był kompletnie pijany :shock: To się nazywa już debilizm.
Miałam okazję jechać w sobotę i niedzielę przez Babie Doły."Nadmierna prętkość" :!: :!: :!: - nadmierna - to niewłaściwe określenie - chyba kretyńska. Zawsze zastanawiam się co myślą jadący z prętkością 100 - 120 km/h właściciele np. Mtisa, Fordzika czy innego podobnie niewielkiego autka albo właściciele 10-15 letnich merców czy bmek - czy oni przy tej prędkości są w stanie utrzymać kierownicę? Nie sądzę. :shock: A policji to proponowałabym łapać na radar nie na tym zjeździe w Borczu tylko albo wcześniej albo dalej - no ja wiem, że tam można bezpiecznie zjechać z głównej trasy ale przecież nie odrazu musicie wlepiać mandaty. Ogolnie wiadomo, że sam widok radiowozu na poboczu powoduje zmniejszenie prędkości u innych kierowców. Bo mam wrażenie, że niektórzy kierowcy na prostych testują temperaturę spalania świeżopołożonego asfaltu. Przed zakrętem każdy zwalnia. :cool:
ja bym ches miske miał oklepana 100%... nerwowy człowiek jestem....
No oczywiście i niech mi teraz któryś powie jak bardzo żal mu któregoś młodego "wariata" ktory zginie grrrrrrrrr :////// "Obrażenia ciała odniosło 5 osób jadących Audi, w tym troje dzieci w wieku 10 i 14 lat." aż krew się gotuje kiedy się słyszy że ofiarami tych bezmyślnych kierowców są dzieci!!!!!!!! Dla mnie wszyscy mogą się pozabijać !! byle by sami a nie z NIEWINNYMI LUDZMI !!! ZGROZA !!!!!!!!!!
Hehe ja też se chyba sprawię, w niedzielę jeden gościu o mało mnie nie staranował na trasie Dzierżążno - Kartuzy, a w Kartuzach go wyczaiłem to o mało na maskę nie położyłem, gówniarz jeden :evil:
Poprostu szaleją samochodami które nie sa przystosowane ani w stanie technicznym do jazdy powyżej 80km/h. Woże w aucie "wspomagacz" i to chyba najlepszy sposób na tych wariatów...
No, ale zaraz znowu ktoś się tu znajdzie i powie "byliście tam", "bo tak policja powiedziała" Nadmierna prędkość i tyle, znowu potwierdza się zasada że w większości wypadków biorą udział młodzi kierowcy i nikt mi nie powie że tak nie jest...
Nic dodać nic ująć..... szybciej trzeba było....
NA MIGI!
nie mam takich zapędów. przyjaciół mam. Nie musisz się o mnie martiwć Są kobiety dla których jestem w stanie zrobić wszytsko, ale zapewniam Cię, że Ty do nich na 100% nie należysz a po jakiemu to :rolleyes:
Spójrz na własną szkołę życia może ona Ci pomoże nie próbuj natomiast szkolić innych i przy okazji rżnąźć beniaminka [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 22:00 ] Kolego cierpisz na brak towarzystwa mnie to nie dziwi na przyjaciół trzeba sobie zasłużyć nie wystarczy chcieć,najlepiej z ukrycia ....CO....???? [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 22:07 ] mam wrażenie że jestem złotą rybką , a ty bracie próbujesz złowić mnie na wędkę ODPLYWAM!!!!!!! [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 22:09 ] La fine