Reklama

Trzeba zajrzeć do ich świata. Biblioteka Publiczna gminy Sierakowice

10/11/2007 09:40
Nie da się ukryć, że czytamy coraz mniej książek. Szczególnym winowajcą jest komputer. To głównie on odciąga dzieci i młodzież od sięgania po ciekawą lekturę. Najlepiej wiedzą o tym poloniści i bibliotekarze. Kto wie, może akcja „Cała Polska czyta dzieciom” zaowocuje za kilka lat?

Z badań przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową wynika, iż w 2006 roku połowa Polaków nie przeczytała... ani jednej książki, a jedna trzecia przyznała, że zajrzała od jednej do sześciu książek. To ponoć najgorsze wyniki od lat. Ciekawe jak biblioteki radzą sobie z niechęcią do czytania.

- To prawda, że ogólnie czytelnictwo spada – przyznała Joanna Telega, dyrektor Biblioteki Publicznej gminy Sierakowice. – Najczęściej bywają u nas dzieci i to te do lat dziesięciu. Nagle dzieje się coś niedobrego, bowiem wyraźnie spada zainteresowanie książką wśród uczniów klas od czwartej do szóstej. To wtedy „zaprzyjaźniają się” one z komputerem i w ruch idą gry komputerowe. Nie inaczej jest w naszej czytelni internetowej. Pilnujemy, aby przychodzący do nas chłopcy nie zamienili jej w kawiarenkę internetową.

W bibliotece w Sierakowicach zarejestrowanych jest 1754 czytelników. Do tego dochodzi jeszcze filia w Gowidlinie i punkt biblioteczny w szkole w Łyśniewie.

Najlepszą grupą czytelniczą są kobiety. Jest ich pięć razy więcej niż mężczyzn. Ci ostatni, jeżeli już przekroczą próg biblioteki, sięgają przede wszystkim po książki o tematyce sensacyjnej, historycznej, wojennej lub podróżniczej. Panie wolą utwory, które dają relaks i wypoczynek.

Panie bibliotekarki szczególnie dbają o najmłodszych. W każdy piątek odbywają się „Spotkania z bajką”, a było ich już w ciągu pięciu lat ponad 140. Ci, którzy jeszcze kilka lat temu byli uczestnikami spotkań, dzisiaj pomagają w ich przygotowaniu. Do nich należy m.in. Karolina Młyńska i Agata Lejk.

W sierakowickiej bibliotece doradzają i wypożyczają książki panie – Joanna Chaber i Katarzyna Kwiecień (w czytelni). Magdalenę Kobielę, która jest na urlopie wychowawczym, zastępuje w wypożyczalni Grażyna Syldatk. Magdalena Puzdrowska i Sylwia Ostrowska terminują jako stażystki. Kierowniczką filii w Gowidlinie jest Janina Dawidowska.

Jak przyciągnąć młodych ludzi do biblioteki, jak zachęcić do czytania?

- Myślę, że trzeba zajrzeć do ich świata – stwierdziła Joanna Telega. – Nie wszystkie bowiem komiksy czy gry komputerowe są szkodliwe. Młodzież lubi również treści science fiction. Sądzę, że dobrze wykorzystane zainteresowania młodych ludzi, mogą być sposobem na uratowanie ich jako czytelników. Zamierzam uwzględnić to w przyszłorocznym planie działań biblioteki. – Przykra jest bowiem sytuacja, kiedy przychodzi uczeń i życzy sobie zamiast lektury jej streszczenie, ale... maksymalnie do dwóch stron.

Skoro o czytelnictwie mowa, to warto zacytować wypowiedź Jima Trelease’a, amerykańskiego propagatora czytania dzieciom: „Naród, który mało czyta, mało wie. Naród, który mało wie, podejmuje złe decyzje – w domu, na rynku, w sądzie, przy urnach wyborczych. Niewykształcona większość może przegłosować wykształconą mniejszość – to bardzo niebezpieczny aspekt demokracji.”

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości