Z wtorku na środę strażacy zostali kilkakrotnie wezwani do akcji. Najpierw otrzymali zgłoszenie o wyczuwalnym gazie w jednym z bloków na kartuskim osiedlu. Kilka godzin później dwukrotnie zapaliła się sadza w kominie - w Sierakowicach i Węsiorach.
Pierwsze wtorkowe zdarzenie miało miejsce przed godz. 17.00. Jeden z mieszkańców bloku na osiedlu Wybickiego w Kartuzach zaalarmował, że na klatce schodowej czuć wyraźny zapach gazu.
Przybyli na miejsce strażacy stwierdzili, że gaz ulatnia się z jednego z mieszkań. Właściciel był na miejscu. Okazało się, że podczas montażu butli z gazem propan - butan w kuchence gazowej, doszło do drobnego rozszczelnienia układu. Na szczęście wskaźnik nie przekraczał jeszcze stanu alarmowego. Strażacy opanowali sytuację.
W nocy z wtorku na środę miały miejsce dwa pożary sadzy. Pierwszy z nich wybuchł w budynku mieszkalnym w Sierakowicach. Drugi zaś - w budynku mieszkalnym w Węsiorach.
Zdarzenia były jednak niewielkie. Do akcji wyjechały miejscowe jednostki, które szybko poradziły sobie z płomieniami. W obu przypadkach poza uszkodzeniem przewodów kominowych nie odnotowano większych strat.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze