Seria nieszczęśliwych wypadków przydarzyła się w miniony weekend pracującym w polu rolnikom z naszego powiatu.
W Klukowej Hucie w czasie prac w polu zapalił się i doszczętnie spłonął kombajn. Straty jakie poniósł właściciel maszyny oszacowano na 40.000 złotych. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał.
W Ramlejach o szczęściu w nieszczęściu może z kolei mówić 50-letni mężczyzna. W czasie prac w polu przewrócił się i przygniótł go ciągnik rolniczy. Choć doznał on poważnych obrażeń, przeżył i wszystko wskazuje na to, że jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Pechowe statystyki zamyka niewielki pożar słomy w Miszewie. Ogień pojawił się pod "gołym niebem", ale jak mówią kartuscy strażacy, strawił stosunkowo niewielki obszar, bo ok. jednego morga.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze