Groźna wichura, która przeszła nad Europą, nie wyrządziła większych strat w naszym powiecie. Okazuje się jednak, że tylko dlatego, że w ostatnich dniach mieliśmy "swoje" lokalne ataki żywiołu, które już zniszczyły co się dało. Niepokoi jednak inna informacja - anomalie pogodowe na Kaszubach sprawiły, że interwencji z powodu wiatru było już pięć razy więcej niż w całym ubiegłym roku!
Ostatnia huraganowa noc odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. W powiecie kartuskim wiatr wiał najsilniej nad ranem. Choć dmuchało tak jak kilka dni temu - z prędkością nawet do 130 km/h godzinę, zanotowano tylko dwa przypadki wywróconych drzew. Zakład energetyczny odnotował tylko kilka wyłączeń prądu.
- Jedno drzewo zatarasowało drogę w Miszewie, drugie w Sianowie Leśnym - mówi komendant kartuskiej straży pożarnej Edmund Kwidziński. - Zawalidrogi zostały usunięte przez miejscowe jednostki OSP.
Według Edmunda Kwidzińskiego porywy wichury, która wielu mieszkańcom spędziła dzisiejszej nocy sen z powiek, nie były silniejsze od tych, które obserwowaliśmy przed kilkoma dniami. Wówczas wiało tak mocno, że jeszcze wczoraj po południu trwało usuwanie szkód powstałych po wywróceniu drzew, słupów i płotów.
Chociaż służby odpowiedzialne m.in. za utrzymanie ruchu są przygotowane do podobnych wydarzeń, niepokojący jest fakt, że częstotliwość ataków wiatru rośnie niemal w postępie geometrycznym. Tylko straż pożarna w powiecie kartuskim odnotowała już od początku stycznia około setki zdarzeń spowodowanych przez żywioł. Dla porównania - w całym roku 2006 takich interwencji było zaledwie 20.
Pracownicy stacji limnologicznej w Borucinie potwierdzają, że Kaszuby są regionem Pomorza szczególnie narażonym na ekstremalne działanie wiatru. Ze względu na wyższe położenie niż pozostałe tereny dochodzi tutaj do zjawiska znacznego wzrostu siły wiatru, wynikającego z różnicy ciśnień. Logiczne jest, że przy nasilaniu się działania wiatru w całej Polsce, na Kaszubach zjawiska pogodowe będą szczególnie intensywne.
- Na samych Kaszubach szczególnie narażone na uderzenia wichury są miejsca między pagórkami, i te, gdzie w pobliżu nie ma lasu - mówi jeden z naukowców. - Wiatr dostosowuje się do rzeźby terenu i na odsłoniętych przestrzeniach przechodzi ze zwiększoną mocą.
Komendant kartuskiej straży przekonuje, że zgodnie z komunikatem służb wojewódzkich, w najbliższych dniach nie powinniśmy się obawiać kolejnej wichury. "W razie czego na pewno nie zabraknie nam pieniędzy na sprzęt i paliwo. Możemy wstrzymać się z remontami w jednostkach, ale będziemy pracować normalnie" - uspokaja.
j
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze