Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Był kiedyś wspaniałym nauczycielem. Współczuję rodzinie.
żeby wszystko było jasne, nie byłem i nie jestem jego pracownikiem... ale poznałem go z obu stron
Znałeś go osobiście a nie służbowo??Bo widzę,że jesteś jednym z pracowników...
w sumie to niewiele można wyciągnąć z Twojej wypowiedzi, nieodpowiedziałeś na pytanie: za co go szanujesz?
Kolego życzliwy-wiem o tym,znam pracowników,wiem jaki był stosunek między kierownikiem a pracownikami.nie wiem czy wszyscy mieli takie zdanie o nim.Ja go służbowo nie znałem.nie interesowało mnie to,co działo się między nimi niech między nimi zostanie
mielec - za co Ty tego człowieka szanujesz ? nie wiele osób wie że ten człowiek był tak naprawdę chory na głowę i to wejście na lód nie było pierwszym jego głupim zachowaniem... prawda jest taka że wielu osobom ten człowiek wyrządził krzywdę, napsuł krwi i doprowadził do szału, a pozory które stwarzał to tylko pozory... mimo to Bóg karze wybaczać i pamięć o nim trzeba uszanować
@mielec: W czasie pracy wyszedł? :rolleyes:
Dokładnie-pracownicy.Wyszedł o 14 na ryby.Nie wracał szybko,więc zaczęli go szukać.Ale było już za ciemno,zresztą i tak by już to nic nie dało.Szanowałem tego człowieka,nie wiem czemu nie posłuchał i wszedł na lód...
autor artykułu nie tylko daty pomylił, ale też sporo innym informacji t.j. nie RODZINA zgłosiła zaginięcie ale pracownicy zaginionego.
Chyba, że było to w zeszłym tygodniu albo i wcześniej :rolleyes:
Może się czepiam, ale autor artykułu zgubił jeden dzień... Przecież czwartek jest jutro.
Był kiedyś wspaniałym nauczycielem. Współczuję rodzinie.
żeby wszystko było jasne, nie byłem i nie jestem jego pracownikiem... ale poznałem go z obu stron
Znałeś go osobiście a nie służbowo??Bo widzę,że jesteś jednym z pracowników...