Kierując volvo stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Samochód pozostawił, a sam miał schować się za pobliskim cmentarzem. Szybko wpadł jednak w ręce policjantów. Jak się okazało, 37-latek nie posiadał prawa jazdy, był poszukiwany listem gończym i pijany. To jednak nie jedyny amator jazdy na podwójnym gazie zatrzymany w miniony weekend na drogach naszego powiatu.
Jak informuje Jarosława Krefta, rzecznik kartuskiej komendy na pierwszego nietrzeźwego kierującego funkcjonariusze trafili w Staniszewie o godzinie 17. 37-letni mężczyzna kierując volvo wjechał do rowu, a następnie porzucił samochód i podjął próbę ucieczki. Z naszych informacji wynika, że mężczyzna schował się pod płotem pobliskiego cmentarza, a przykrył się liśćmi. Szybko jednak wpadł w ręce policjantów, a jak się okazało, jazda na podwójnym gazie nie była jedynym jego zmartwieniem.
- Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem. Podczas kontroli wyczuwalna była od niego silna woń alkoholu. Jednak odmówił on badania alkomatem, dlatego pobrano próbkę krwi do laboratorium w celu sprawdzenia zawartości alkoholu we krwi. Jak się okazało 37-latek był również poszukiwany listem gończym. Jeszcze w poniedziałek trafi do aresztu - dodaje Jarosława Krefta.
Kolejny amator jazdy na podwójnym gazie został zatrzymany w Dzierżążnie o godzinie 22.20. Był nim 23-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego. Prowadził samochód osobowy renault. Badanie alkomatem wykazało promil alkoholu. Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem.
Z kolei trzeciego kierującego pod wpływem alkoholu funkcjonariusze zatrzymali w nocy z soboty na niedzielę o godzinie 4.40. w Kartuzach przy ulicy Parkowej. Był nim 20-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego, który prowadził fiata. Badanie wykazało promil alkoholu. Ostatniego nietrzeźwego zatrzymano w nocy z niedzieli na poniedziałek o 3.50 w Somoninie. 25-latek kierujący pojazdem marki VW Golf miał blisko 1.5 promila alkoholu.
Kierującym posiadającym prawo jazdy zatrzymano dokument. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi im kara do dwóch lat pozbawiania wolności.
Martyna Cichosz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze