W Pałubicach w gminie Sierakowice zanotowano pierwszy w powiecie kartuskim od 1996 roku przypadek wścieklizny u lisa rudego.
Lis pogryzł psy w jednym z gospodarstw rolnych. Całe zdarzenie zostało zgłoszone powiatowemu lekarzowi weterynarii, który początkowo całą sprawę trzymał w tajemnicy. Zachował się w ten sposób nieodpowiedzialnie, co mogło jedynie pogorszyć sytuację. Dopiero teraz ludzie dowiadują się o sprawie z gazet. Lis został już odstrzelony, ale groźba zarażenia się wścieklizną i rozprzestrzenienia się choroby jest duża. Zaatakowane i zarażone psy również uśpiono.
We wsi zarządzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Wszystkie psy muszą zostać poddane szczepieniu, być trzymane na uwięzi, wyprowadzane na smyczy i w kagańcach. Podobne obostrzenia obowiązują w przypadku kotów. Wszystkie należy trzymać w zamknięciu. Do lekarza powiatowego należy zgłaszać wszystkie przypadki zachorowania, padnięcia zwierząt gospodarskich, domowych i wolno żyjących. Lekarza trzeba też informować o fakcie dobicia takich zwierząt. Nie wolno wchodzić do lasu w miejscach, gdzie ustawione są tabliczki „uwaga, wścieklizna". Lekarz zarządził zakaz urządzania polowań i odłowów (za wyjątkiem odstrzałów sanitarnych).
Przypadki wścieklizny występują na terenie powiatu kartuskiego niezwykle rzadko. W ubiegłym roku wściekliznę stwierdzono u krowy w gospodarstwie w okolicach Tuchomia. Sprawy tajemniczego zarażenia nie udało się do dziś wyjaśnić. Przypadek wścieklizny u lisa rudego jest pierwszym od 1996 roku.
Ryszard Wenta
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze