Reklama

Zdunowice. Troje rannych na wyścigach zaprzęgów

Dwa wypadki miały miejsce w sobotę 16 października w Zdunowicach (gmina Sulęczyno). Podczas wyścigów psich zaprzęgów szczęście nie dopisało trzem zawodnikom. Odnieśli obrażenia. Wezwano nawet śmigłowiec medyczny.

Wyścigi psich zaprzęgów, które miały miejsce w miniony weekend, były jednym z ciekawszych wydarzeń ostatnich dni. Sportowa impreza nie była jednak wolna od nieszczęśliwych wypadków. Trzech zawodników miało problemy ze swoim zaprzęgiem, w efekcie zaś odniosło obrażenia.

Jak informuje komendant KP PSP Kartuzy Edmund Kwidziński, podczas zawodów wydarzyły się dwa wypadki. Najpierw przewrócił się jedne z zaprzęgów prowadzony przez dwóch musherów: kobietę i mężczyznę. Do wypadku wezwano śmigłowiec medyczny.

Tego samego dnia rany odniosła również 16-letnia dziewczyna startująca w klasie juniorek. Przewróciła się podczas wyścigów.

O oba przypadki zapytaliśmy Magdalenę Zańko, organizatora medialnego wyścigów. Zapewnia, że nie ma powodów do niepokoju - wypadki nie były groźne.

- Na szczęście wypadki nie były groźne. Najpierw jeden z musherów zbyt ostro wszedł w zakręt i wózek się przewrócił. Wiózł ze sobą dziewczynę. Nie wolno bagatelizować żadnego zdarzenia, dlatego wezwano karetkę pogotowia. Przysłali natomiast śmigłowiec medyczny - tłumaczy Magda Zańko.

Dodaje, że drugi przypadek również nie należał do groźnych.

- Szesnastoletnia zawodniczka wystartowała, mimo że dwa tygodnie wcześniej miała uraz nogi. Przed czasem zdjęła jednak gips, by wziąć udział w wyścigach. Podczas sobotnich biegów z psem skręciła nogę - informuje organizator.

Kontuzje i wypadki zdarzają się na każdych zawodach. Szczęśliwie tutaj stan zdrowia wszystkich poszkodowanych jest stabilny.

Daria Kaszubowska
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    owomoc - niezalogowany 2010-10-24 14:14:15

    Jak ktos chce obejrzec jak wyglada impreza FATALNIE zorganizowana to zapraszam do Zdunowic w 2011 r Byłem jako widz, zarówno w 2009 jak i w 2010 na tejże imprezie i nic się nie zmieniło - bałagan organizacyjny jak był tak jest i nic nie przemawia za tym, aby się coś miało zmienić. Niereformowali rganizatorzy stworzyli sobie imprezę dla siebie nie dla widzów. Nawet stoiska z hebratą i hotdogiem nie było. O toy toyu to można było pomarzyć. Pasjonaci psów i zaprzegów w d... mają widzów , kibiców. Jak wszystko tak i ta impreza podlega weryfikacji - pomimo pieknej pogody weekendowej - widzów bardzo mało. Mniej o 50 % niż w zeszłym roku. I to cieszy - ludzie poznali się już na tych pseudorganizatorach>

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości