Reklama

Dwudziestolecie pracy Naczelnik Poczty

14/09/2004 17:07
W przyszłym roku poczta w Somoninie będzie obchodzić okrągły jubileusz czterdziestolecia swojego istnienia. Przez połowę tego okresu naczelnikiem urzędu była Danuta Kołodziejska, która w tym roku świętuje dwudziestolecie swojej pracy.
Urząd Pocztowo-Telekomunikacyjny, bo tak się wtedy nazywał, powstał w 1965 roku z inicjatywy mieszkańców oraz tak zwanej Gromadzkiej Rady Narodowej, w pomieszczeniach wynajętych od Leona Flisikowskiego.

Urząd od czterdziestu lat niezmiennie pracuje w tym samym budynku. W tym samym czasie uzyskano też połączenia telefoniczne. Personel poczty stanowiły wtedy zaledwie dwie osoby – naczelnik Anna Rybakowska i jeden doręczyciel, czyli listonosz. Obszar doręczeń obejmował , oprócz Somonina: Głodowo, Trątkownicę, Wyczechowo oraz Sarni Dwór, podlegające wcześniej urzędowi w Hopowie. Jak wynika z prowadzonej kroniki, już pierwszego dnia funkcjonowania jednostki przyjęto wpłaty pieniężne i przesyłki listowe oraz sprzedano znaczki. W listopadzie 1965 roku obszar doręczeń został powiększony o miejscowości podlegające wcześniej pod pocztę w Goręczynie tzn.: Sławki, Rąty, Kolońską Hutę, Wągleszyno i Koszowatkę. Zatrudniono też drugiego doręczyciela.

W 1984 roku do pracy w Urzędzie Pocztowo-Telekomunikacyjnym w Somoninie przyjęta została Danuta Kołodziejska, obecna naczelnik. Wtedy jednak pełniła funkcję asystentki naczelnika, nieżyjącej już Anety Błaszczyk-Filcek.

- Już w tamtych czasach mieliśmy dużo pracy, chociaż nie tyle co teraz. Oprócz tradycyjnych usług pocztowych, musieliśmy np. wypłacać pieniądze za płody rolne - wspomina naczelnik Danuta Kołodziejska.

Przez dwadzieścia lat pracy obecnej naczelnik, poczta znacznie rozwinęła swoją działalność. Obwód został rozszerzony, tak, że dzisiaj obejmuje swym zasięgiem ponad 8 tysięcy osób.

- Dzisiaj dodatkowo rozliczamy Agencję Pocztową w Goręczynie, a ponadto: przyjmujemy opłaty ZUS-u, Urzędu Skarbowego, udzielamy pożyczek Banku Pocztowego, jestem też dodatkowo agentem ubezpieczeniowym, więc można na poczcie ubezpieczyć swoje życie oraz mienie. Planujemy też przeprowadzenie remontu naszej placówki. Wszystkie prace powinniśmy ukończyć jeszcze w tym roku. Najważniejsze jednak jest dla nas zadowolenie klienta. Do każdej osoby podchodzimy z uśmiechem, ale i należnym szacunkiem. Ogromne zadanie mają do wykonania nasi listonosze, których w tej chwili jest siedmiu. To oni mają bezpośredni kontakt z klientem. Muszą wysłuchać każdej sugestii, a nierzadko skarg i problemów osobistych, nie związanych z funkcjonowaniem poczty. Muszę przyznać, że dobrze wywiązujemy się z naszych obowiązków, o czym świadczy fakt, że przez ostatnie dwadzieścia lat nie było ani jednej skargi na naszą pracę - podkreśla Danuta Kołodziejska.

Sami listonosze są bardzo dobrze znani i lubiani przez mieszkańców gminy. - Gdy idę do klientów z rachunkami to jestem źle przyjmowany, gdy z pieniędzmi, to bardzo ciepło - śmieje się listonosz Wacław Klein.

Urząd Pocztowy w Somoninie prowadzi dodatkowo akcję „Podręczniki szkolne”, dzięki której można zamówić książki z nawet dziesięcioprocentową bonifikatą.

K.M.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości