Sporą niespodziankę sprawiła nam w pierwszych dniach maja aura. Temperatura spadła do zaledwie kilku kresek powyżej zera, a nocą wystąpiły nawet przygruntowe przymrozki. To, co stało się jednak w środę rano można śmiało określić mianem sensacji.
Dzięki uprzejmości jednej z naszych czytelniczek, na załączonych zdjęciach prezentujemy to, co można było zobaczyć rano w Sierakowicach, wyglądając przez okno. Zima w maju to widok rzadki i jak się na szczęście okazało - przynajmniej u nas bardzo krótkotrwały. Biały puch pokrył co prawda kilkucentymetrową warstwą drzewa, dachy i ulice, ale równie szybko stopniał, odkrywając ponownie zieleniejące się liście i trawniki.
Wszystko wskazuje też na to, że był to pierwszy i ostatni już tego typu przejaw majowej zimy. Jeśli wierzyć synoptykom, już w czwartek temperatura ma sięgnąć nawet 10 stopni, a w weekend przeszło 15 stopni Celcjusza. Nie zabraknie też słońca.
BG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze