Reklama

100 lat to za mało

10/08/2010 14:15
Razem skończyli w tym roku 200 lat. Niezwykłe jubileusze setnych urodzin obchodziło w ostatnim czasie aż dwoje mieszkańców naszego powiatu – Waleria Wiśniewska z Banina oraz Augustyn Kuberna z Pomieczyńskiej Huty.

Pani Waleria swoje wielkie święto obchodziła w gronie rodzinnym. Z bukietem kwiatów i upominkiem od władz gminy przybył także burmistrz Żukowa, Albin Bychowski oraz przewodniczący Rady Miejskiej, Wojciech Kankowski. Uśmiechnięta solenizantka pytana o receptę na długowieczność odpowiada, że takiej nie ma. Całe życie ciężko pracowała. W pamięci ma także obie wojny światowe, okres PRL-u i wreszcie przemiany ustrojowe roku 1989, a więc całą niemal historię najnowszą naszego kraju. Każdy dzień dorosłego życia witała obowiązkową kawą. Dziś może liczyć na najbliższą rodzinę i zewsząd płynące życzenia kolejnych stu lat.

Jeszcze huczniej swoje urodziny świętował jej rówieśnik z gminy Kartuzy, mieszkający w Pomieczyńskiej Hucie Augustyn Kuberna. Pełny wiek na świecie uczcił w gronie kilkudziesięciu osób, głównie rodziny, przyjaciół i znajomych. Podobnie jak w Żukowie, na uroczystość wybrała się także reprezentacja władz samorządowych z burmistrz Mirosławą Lehman na czele. Impreza trwała do samego rana.

Pan Augustyn jest wciąż okazem zdrowia. Świetnie się czuje, a pamięci mógłby mu pozazdrościć niejeden młokos. Do dziś w szczegółach jest w stanie opowiadać wydarzenia sprzed 70 lat.

- Te sto lat minęło bardzo szybko – mówi z uśmiechem. - Zdrowie dopisuje, jedynie nogi bez laski nie chcą już iść. Jak to się robi? Nie wiem, żyłem jak każdy inny – dodaje.

Jako, że urodził się w 1910 roku los doświadczył go największymi tragediami współczesnego świata. W czasie I wojny światowej był jeszcze dzieckiem, ale drugą pamięta już doskonale. Przeżył wysiedlenie, widział śmierć bliskich, kilka lat spędził w niewoli i pracując na majątku u okupantów. Po 1945 wrócił i prowadził gospodarstwo na rodzinnych Kaszubach.

- To była ciężka praca. Kiedyś nie było traktorów i kombajnów, wszystko robiło się kosą, grabiami i własnymi rękoma. Na obiad były ziemniaki z maślanką, kasza żytnia, suchy chleb – opowiada stulatek.

Co ciekawe, solenizant nie jest w swojej rodzinie wyjątkiem. 100 lat dożyła także jego matka, siostra z Przodkowa skończyła 95 lat, brat z Żukowa dożył 98 wiosen, a starsza siostra z Kożyczkowa zmarła w wieku 102 lat i trzech miesięcy. Długowieczność Kubernowie mają więc w genach, czego potwierdzeniem może być także fakt, że pan Augustyn całe niemal swoje dorosłe życie palił papierosy. Rzucił w 1990 roku, mając 80 lat! Dorobił się ośmiorga dzieci, czternaścioro wnucząt oraz dziewięcioro prawnucząt. Żona, choć była o 20 lat młodsza, zmarła przed sześcioma laty.

- Czego bym sobie życzył na kolejne lata? Nie wiem czy aż tyle tego będzie. W tym wieku już nic nie wiadomo – żartuje pan Augustyn, dodając że najważniejsze jest dla niego zdrowie. Właśnie tego zarówno jemu, jak i pani Walerii z całego serca życzymy.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości