Reklama

11-latek poszkodowany w Mściszewicach nie żyje

Kartuska policja potwierdza, że 11-letni chłopiec, który ucierpiał w wypadku w Mściszewicach, nie żyje. Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w niedzielę. Prowadzący Kia Sportage mężczyzna na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do jeziora. Chłopca wyciągnięto z zatopionego już samochodu.

W niedzielne popołudnie z nieznanych dotąd przyczyn 61-letni mężczyzna jadący osobową kią zjechał na pobocze, ścinając znak i przebijając betonową barierkę wjechał do jeziora. W samochodzie podróżowały cztery osoby, w tym trójka dzieci. Świadkowie zdarzenia od razu przystąpili do akcji ratunkowej. Do samochodu przywiązano linę i próbowano go wyciągnąć traktorem. Kierowcę oraz dwie dziewczynki udało się wydobyć z auta zanim zatonęło.

Niestety w samochodzie został 11-letni chłopiec, którego wydostano z wraku jako ostatniego. Po długiej reanimacji dziecko zostało przetransportowane do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku.

W czwartek oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, Jarosława Krefta, potwierdziła doniesienia o śmierci chłopca.

FP
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Misia1 - niezalogowany 2012-07-20 08:22:58

    jest mi niezwykle żal z powodu tej tragedii, miałam nadzieję że jednak chłopczyk wyjdzie z tego:((

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    monika32 - niezalogowany 2012-07-19 15:23:57

    Współczucia dla rodziny:(:(:(:(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asiara73 - niezalogowany 2012-07-19 14:38:08

    wspólczucia dla rodziny :(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości