Dobiegający końca wtorek to dzień, w którym jubilatem może czuć się tak naprawdę każdy z nas. Na całym świecie obchodzimy tego dnia Święto Konsumenta, w rolę którego wcielamy się zwykle kilka, jeśli nie kilkanaście razy w ciągu doby. O najistotniejszych prawach, jakie nam w takich sytuacjach przysługują mówi Józefa Byczkowska, Powiatowy Rzecznik Konsumenta w Kartuzach.
Jest coś, o czym każdy konsument powinien wiedzieć?
- To, o czym każdy konsument powinien pamiętać, a co wciąż jest często przyczyną wizyt w moim biurze to na pewno kwestia zwrotu towarów pełnowartościowych. Są sieci sklepów, które pozwalają klientom na zwrot zakupionego towaru nawet po kilku dniach, ale to tylko dodatkowe uprawnienia, wynikające z woli sprzedającego. Prawo obowiązujące w Polsce nie narzuca jednak na nich takiego obowiązku.
Nie ma żadnych wyjątków od tej reguły?
- Nie. Kiedyś rzeczywiście można się było rozmyślić w ciągu kilku dni i u wielu osób wciąż panuje przekonanie, że sprzedający ma taki obowiązek, co zaznaczam - nie jest prawdą, przepisy się zmieniły. Pamiętajmy więc, że gdy wrócimy do domu po zakupie na przykład butów i uznamy, że nie odpowiadają nam kolorystycznie, pod względem tworzywa czy z jakiegokolwiek innego powodu, nie mamy możliwości zażądać od sprzedającego przyjęcia ich z powrotem i zwrotu pieniędzy. Nie możemy nawet domagać się zamiany na inny towar, choć jak zaznaczyłam, są sieci sklepów, które takie rozwiązania oferują.
O czym jeszcze warto pamiętać udają się na zakupy?
- O reklamacji. Zdarzają się sytuacje, gdy w zakupionym towarze, po upływie pewnego czasu pojawiła się tzw. wada ukryta, a więc niezauważona w momencie kupna. Sprzedawca ma obowiązek przyjąć taki towar do reklamacji. Mamy na to aż dwa lata od daty zawarcia transakcji. Ważny jest jednak moment zauważenia wspomnianej wady. Na poinformowanie o niej sprzedawcy mamy bowiem tylko dwa miesiące. Po upływie tego terminu reklamacja zostanie uznana za bezzasadną. Aby było można oddać towar do reklamacji należy mieć dowód zakupu, a więc paragon lub fakturę. Ciekawostką jest też to, że sprzedawca ma dwa tygodnie na ustosunkowanie się do treści reklamacji. Piętnastego dnia klient, o ile nie otrzymał odpowiedzi, ma prawo udać się do sprzedawcy i zażądać spełnienia wymagań, które ujął w protokole reklamacyjnym.
Wiele wątpliwości budzi też instytucja gwarancji
To jeszcze inna, dodatkowa ścieżka dochodzenia swoich praw. Nie jest jednak obowiązkowa i nie obejmuje wszystkich towarów. Częstym błędem jest przekonanie, że przy trzeciej naprawie towaru lub jego komponentu, z automatu przysługuje nam prawo jego wymiany na nowy. Tak nie jest. To już zależy od zapisów i warunków karty gwarancyjnej. Ważne wiec, aby dobrze ją przeczytać, bo ich treść bywa różna, począwszy od terminu na jaki została udzielona, a na szczegółach korzystania z tego prawa skończywszy. Nierzadko zdarza się też, że przy zakupie danego towaru sprzedawca informuje nas, że jest on objętym na przykład trzymiesięcznym okresem gwarancji, ale nie przekazuje nam potwierdzającej tego karty gwarancyjnej. Jej brak jest tymczasem równoznaczny z tym, że gwarancji de facto nie ma. To wymóg i warto zwracać na to uwagę.
Mówimy cały czas o prawach konsumenta. A czy prawo narzuca na nich jakieś obowiązki?
- Jedną z podstawowych zasad, przyjętych przez ustawodawcę jest świadomość Klient ma być odpowiedzialny i pewny tego co chce kupić. Nie należy więc bać się pytać, tym bardziej, że sprzedawca ma obowiązek być profesjonalistą. W formie rady sugerowałabym również uważne czytanie podpisywanych umów, regulaminów i zadawanie wielu pytań. Gdy mamy wątpliwości, służę pomocą. Lepiej przyjść się dopytać niż popełnić błąd i dopiero potem szukać rozwiązań powstałych problemów.
Wiele osób korzysta z pani pomocy? Spory na linii konsument-sprzedawca są zjawiskiem powszechnym czy raczej należą do rzadkości?
- Z prowadzonych przeze mnie statystyk wynika, że w najspokojniejsze dni odwiedzało mnie dziesięć osób. Górna granica to natomiast ponad trzydziestu gości w ciągu dnia. Jest więc tego całkiem sporo, choć w zależności od pory roku różni się zarówno liczba ludzi zwracających się o pomoc, jak i charakter problemów, z którymi przychodzą. W czasie wiosny odnotowuje się spory wzrost aktywności. To często czas remontów, odnawiania mieszkań, zakupy mebli, malowania, itd.. Drugi boom jest przed zimą, gdy gwałtownie rośnie sprzedaż przyborów szkolnych, odzieży jesienno-zimowej i wszelkich usług związanych z edukacją. Latem lub zaraz po nim dominują remonty oraz reklamacje nieudanych wakacji, odwołanych lotów, itp.. Każdy czas ma więc swoją specyfikę.
Dziękuję za rozmowę
- I ja dziękuję. W związku ze świętem konsumenta pragnę przy okazji złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia udanych zakupów, trafnych wyborów. Oby wszystko to, co kupujemy, służyło jak najdłużej, przynosząc nam i naszym rodzinom jak najwięcej radości.
Rozmawiał Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze