Dzieci z przedszkola "Baśniowa Kraina" w Chmielnie przy pomocy kredek, farb, wycinanek i innych materiałów pokazały, jak postrzegają swoją miejscowość. Wszystko za sprawą wewnątrzprzedszkolnego konkursu plastycznego "Moja wieś - moja historia", który zorganizowano z okazji jubileuszu 800-lecia Chmielna. Dzieci przygotowały piękne prace.
Uroczyste podsumowanie konkursu odbyło się w przedszkolu w środowy poranek. Spotkanie umiliła legenda o Damroce, którą zaprezentowała dzieciom reprezentantka Urzędu Gminy w Chmielnie.
Na konkurs wpłynęło łącznie 35 prac. Oceniała je komisja w składzie Stanisław Klimowicz, przewodniczący Rady Gminy Chmielno, Edyta Klasa, dyrektor GOKSiR w Chmielnie oraz Lidia Rybakowska, przedstawiciel Urzędu Gminy w Chmielnie. Komisja oceniając prace zwracała uwagę na samodzielność wykonania prac i walory artystyczne.
- Wszystkie prace były przepiękne - podkreślała Edyta Klasa, członkini jury.
Wyniki konkursu:
Kategoria 3-4-latki:
Nagroda Główna Gran Prix – Jakub Gołąbek
I miejsce – Celina Zaborowska
I miejsce – Aniela Lubińska
II miejsce – Igor Sznaza
II miejsce – Agnieszka Onoszko
III miejsce – Ada Okroj
III miejsce – Gabriela Socha
Wyróżnienia: Bartosz Onoszko, Maria Jarosławska, Rafał Leman, Leon Grzegowski, Paweł Penkowski.
Kategoria 5-6-latki:
Nagroda Główna Grand Prix – Adam Podbielski
I miejsce – Leon Kuchta
I miejsce – Katarzyna Gruenholz
II miejsce – Kajetan Hirsz
II miejsce – Wojciech Marciń
III miejsce – Pola Żywicka
III miejsce – Leila Grzenia
Wyróżnienia: Zofia Recław, Alex Dejk, Aleksander Grzegowski, Mikołaj Kwiecień, Rozalia Turzyńska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękne prace...ale tych prac nie robiły dzieci !!!!!
Dobrze , że wręczono dzieciom dyplomy , a nie pieczątki na rękach, jak to robią niektóre panie
BOZE. CO się dzieje w tych szkolach. Pokazuje się prace nie robione przez uczniów, w jaselkach, na koncertach występują rodzice i nauczyciele zamiast dzieci.
Celem zadawania dzieciom prac plastycznych jest nie tylko wykonanie dzieła samego w sobie, ale też nauczenie młodego człowieka samodzielnej pracy. Nauczycielom współczuję walki z nadgorliwymi rodzicami. W moim odczuciu za pracę zrobioną przez kogoś (nie ważne czy rodzic/starsza siostra/mały Chińczyk) powinna być kara a nie pochwała, bo to jest zwykłe, pospolite OSZUSTWO ! Naprawdę demotywujące!!!!!
Powiedzmy to sobie szczerze prace wykonane przez dzieci samodzielnie nie mają żadnych szans w tych konkursach. Jako nauczyciel wiem o tym doskonale. Miałam kiedyś uczennicę bardzo utalentowaną plastycznie. Jej samodzielnie wykonane, piękne prace zajmowały z reguły drugie lub trzecie miejsce. Miała pecha, bo w jej grupie wiekowej była wnuczka pewnej pani dyrektor, której prace wykonane zresztą w dużej mierze przez babcię, zajmowały zwykle pierwsze miejsce. Absolutnie nie winię tu rodziców, bo oni wiedzą jak to działa i się po prostu dostosowali. Winię jurorów, czyli najczęściej właśnie nauczycieli lub jak to kiedyś w tej gminie bywało nauczycieli - emerytów, którzy oceniali prace konkursowe. W tym konkursie akurat oceniały inne osoby, ale chyba nawet pani z gminy czy tym bardziej dyrektor domu kultury potrafi odróżnić pracę np czterolatka od pracy np. piętnastolatka.
To jest niestety smutna prawda o konkursach przedszkolnych i szkolnych.
To wszystko prawda. Dokładnie tak jest jak pani napisała.
W tym przedszkolu dalej się cuda dzieją. Ostatnio Pani z kuchni awansowała jako nauczycielka. Można? Można.
A propo tych prac to może kilka było samodzielnie wykonane przez dzieci. Reszta praca rodziców. Przykre. Od małego są uczone oszustwa. To co z nich wyrośnie.
Piękne prace...ale tych prac nie robiły dzieci !!!!!
Dobrze , że wręczono dzieciom dyplomy , a nie pieczątki na rękach, jak to robią niektóre panie
BOZE. CO się dzieje w tych szkolach. Pokazuje się prace nie robione przez uczniów, w jaselkach, na koncertach występują rodzice i nauczyciele zamiast dzieci.