Reklama

„Moją pasją jest pisanie”

09/05/2005 17:37
... mówi Tomasz Grzmociński, młody, skromny pisarz, który na co dzień tak jak większość z nas pracuje, spędza czas z rodziną. Jednak w wolnych chwilach poświęca się swojej pasji, jaką jest pisanie opowiadań i wierszy.


Opowiedz o swojej pasji.
„Moją pasją jest pisanie opowiadań o tematyce dramatycznej i wierszy. Moje pierwsze opowiadanie napisałem w 1995r. i nosiło ono tytuł „Dlaczego tak?”. Jeśli chodzi o natchnienie, to jak mam ochotę i wymyślę jakiś fajny temat to po prostu od razu siadam i piszę.”


Ile czasu zajmuje ci napisanie opowiadania?
„W zależności od jego długości zajmuje mi to od kilku dni do paru tygodni. Moje pierwsze opowiadanie pisałem prawie trzy tygodnie.”


Czy masz swoich stałych czytelników?
„Są to moi dobrzy znajomi, którzy pracują np. jako nauczyciele, właściciele firm i sklepów. Część opowiadań i wierszy była publikowana w Dzienniku Bałtyckim oraz na stronie internetowej WWW.POEMA.ART.PL, gdzie otrzymałem wiele pozytywnych recenzji.”


Próbowałeś już coś opublikować np. tomik z wierszami?
„Próbowałem, jeszcze całkiem niedawno wysłałem maile do różnych drukarni i wydawnictw. Tam po zapoznaniu się z moimi opowiadaniami mówiono, że się podobają, ale nikomu się nie opłaca wydawać takich krótkich utworów. Jeżeli chodzi o wydanie tomiku wierszy, to wiąże się z nakładem pieniężnym z mojej strony i nikt nie chce promować osoby, która jest nieznana. Moim zdaniem, jeżeli pisarz jest znany, to nawet jak tworzy opowiadania, które nie są jakościowo dobre to i tak nie ma problemu, żeby je wydać. Tutaj kwestią są pieniądze. Jeżeli byłbym znany z imienia i nazwiska nie ważne co bym napisał, to na pewno byłoby wydane.”


Twoje wiersze też są o tematyce dramatycznej?
„Jeżeli chodzi o wiersze to nie. Ich tematem jest miłość i sprawcą jest moja żona. Lubię też pisać o moich latach szkolnych. Staram się pisać wiersze pełne radości, pozytywne.”


Więc patrząc przez pryzmat tematyki Twoje wiersze są kontrastem do opowiadań?
„No w sumie tak jest. Opowiadania są dramatyczne, a wierszach piszę o miłości.”


Czemu zawierasz w swoich opowiadaniach tyle dramatyzmu?
„Wydaje mi się, że jeśli coś źle się kończy, to przykuwa wtedy uwagę czytelnika. Byłem ostatnio w Empiku i nie znalazłem żadnej książki, która kończyłaby się tym, że główny bohater ginie. Tylko ostatnio dostałem taką książkę pod tytułem „List w butelce”, gdzie na końcu bohater umiera. Umiem pisać w opowiadaniach tylko o przeżyciach smutnych i przerażających.”


O czym będzie Twoje kolejne opowiadanie?
„ Teraz zabieram się do thrillera. W sumie już go zacząłem pisać, ale jest to długa opowieść pod tytułem „Po tamtej stronie”. Jest tam dużo zwrotów akcji, gdzie np. czytelnikowi będzie się wydawać, że wszystko jest już dobrze, a potem losy bohaterów się zmieniają.”


Czy nie przeraża Ciebie, że dopiero tak dramatyczne zdarzenia w Twoich opowiadaniach mogą przykuć uwagę czytelnika?
„Ja chcę tego, chcę, żeby one były szokujące. Być może jest to głupie, kiedy w dzisiejszym świecie jest tyle problemów z pracą, z pieniędzmi, w życiu osobistym ludzi, ale ja nie umiem inaczej pisać.”


Najbardziej przerażającym wątkiem w Twoich opowiadaniach jest śmierć. Czym ona jest dla Ciebie?
„Wydaje się, że śmierć w oczach większości ludzi jest czymś strasznym, złym, tragicznym i bolesnym. Dla mnie ona nie jest taka. Śmierć jest bardzo szybka, jest nagłym przejściem - jakby się otworzyły i zamknęły drzwi od pokoju do pokoju. Na początku może być ona przerażająca, ale potem to tylko ulga – jest Raj, Pan Bóg - to takie wybawienie. We współczesnym świecie ze śmiercią mamy do czynienia codziennie. Ja o tym pisze, ale wydaje mi się, że moje opowiadania mimo, tego dramatyzmu, który jest w nich zawarty przeplatają się także z tematem miłości i zawsze można wyciągnąć z tego jakieś wnioski.”


To jak w wierszu ks. Twardowskiego „Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą”?
„No właśnie. Jeśli chodzi o moje opowiadanie „Dlaczego tak?”, to właśnie jest tak jak w wierszu ks. Twardowskiego. Tam na początku wydaje się jakby to był pamiętnik, a potem czytelnik odbiera tą opowieść zupełnie inaczej. Historia miłości jest opisana z punktu widzenia osoby trzeciej, a konkretnie ducha, który obserwuje swoją żonę. Główny bohater ginie w wypadku samochodowym i widzi jak sobie z tym radzi jego małżonka. Jest to opowieść o przeżyciach, obietnicach, planach, które się nie spełniły.”


Często mówi się, że pisarz jest jak bóg, który tworzy swój świat i swoich bohaterów. Jak Ty się czujesz tworząc swoich bohaterów. Czy dla Ciebie są natchnieniem są zwykli ludzie, sytuacje z „życia wzięte”?

„Natchnieniem może być dla mnie np. wiadomość w dzienniku telewizyjnym albo jakaś głupia opowieść znajomego. Ja wszystkich swoich bohaterów tworzę sam z siebie, czasami myślę sobie, że być może tacy ludzie gdzieś są, żyją, a sytuacje są z „życia wzięte”, mogą się przydarzyć każdemu z nas.”


Czy masz swojego ulubionego bohatera któregoś z opowiadań? Takiego, do którego masz szczególny sentyment?
„Wydaje mi się, że szczególnym bohaterem jest postać z mojego nowego opowiadania „Po tamtej stronie”. Nazywa się Marek i jest osobą, która nie potrafi uwierzyć śmierć.”


Jak uważasz, czy pisarze, tacy jak Ty, mają szansę jakiegoś „przebicia” na rynku literackim, samorealizacji?
„Wydaje mi się, że nie, bo ja próbowałem wielu rzeczy. Już byłem na bardzo dobrej drodze z pewnym panem z wydawnictwa z Gdańska, który czytał moje opowiadania i bardzo mu się one spodobały. Powiedział jednak, że nie chce ryzykować i wydawać tego w formie broszurkowej, chociaż za niewielkie pieniądze. Mówił, że boi się, że nie odzyska zainwestowanych środków finansowych. Mówią, ze moje nazwisko może kiedyś będzie mnie jakoś wyróżniać, bo jest niespotykane - Grzmociński, takiego nie ma nigdzie, może kiedyś w przyszłości będzie ono znane.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia oraz sukcesów.

PS. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę z opowiadaniami Tomasza Grzmocińskiego na stronie WWW.POEMA.ART.PL

Ewelina Karczewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:26

    I do tego jest bardzo miłym człowiekiem i wesołym...i nasza kasa fiskalna chodzi bez zazutu dzieki niemu ;o) Dodano przez ja <[email protected]> w 2005-10-05 11:18 z [83.25.199.250]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:26

    Znam Tomka i miałam okazję czytać jego teksty. "Dlaczego tak" jest poprostu BOMBA!!! Długie ale naprawde warto. Polecam wszystkim Dodano przez karolajna <> w 2005-09-05 20:09 z [80.54.209.115]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości