Reklama

„Na zawsze bądźcie Jego uczniami…”

14/04/2005 13:46
Cały świat i Polska, pogrążona w głębokiej żałobie i smutku po śmierci Papieża Jana Pawła II, chciała godnie uczcić Jego pamięć. Swoją nadzwyczajną sesję miał Sejm. W całej Polsce zbierały się Rady miast i gmin by uczestniczyć, w symbolicznym pożegnaniu tego Wielkiego Polaka.

Uczniowie, pedagodzy i pracownicy obsługi i administracji Zespołu
Szkół w Czeczewie uczcili pamięć Ojca Świętego podczas uroczystego Apelu w czwartek, w dniu 07 kwietnia 2005 r. Wszyscy w galowych strojach, z wpiętą czarną lub białą wstążką, w świetle zapalonych zniczy, przy dźwiękach Sonaty b-moll (op.35) F. Chopina, wspólnie pochylili się nad życiem Polaka-Papieża.
W Apelu wzięli udział: ks. Józef Kuchta- proboszcz parafii w Czeczewie i Franciszek Rzeszewicz- przewodniczący Rady Gminy Przodkowo.

„Byliśmy Jego uczniami kiedy kierował do nas wskazanie „Nie lękajcie się”. Był naszym nauczycielem i oparciem moralnym w drodze do wolności…Pontyfikat Jana Pawła II wypełniły owoce myśli i serca Wielkiego Humanisty, poety i filozofa i Wielkiego Kapłana, następcy św. Piotra. Wierzymy Jego przesłaniu: „przecież nie cały umieram, to co we mnie niezniszczalne-trwa” – powiedział Jerzy Stachurski- dyrektor Zespołu Szkół w Czeczewie.

Uczniowie żegnali się z Papieżem napisanymi przez siebie refleksjami:

„Papież Jan Paweł II w czasie swej pierwszej pielgrzymki do Polski wypowiedział słowa: „Niech zstąpi duch Twój i odmieni oblicze ziemi, tej ziemi”. Podkreślił dwa ostatnie słowa, ponieważ chciał, aby Duch Święty odnowił oblicze Polski, a dokładniej nasze serca. Chciał by Polacy brali przykład z tego czego On nauczał. Chciał by serce każdego Polaka, było takie jak Jego. Myślę, że wielu ludzi zrozumiało, dopiero po Jego śmierci, że Ojciec Święty kochał Polskę i pragnął by stawała się coraz lepsza.

Myślę, że nasz Papież-Polak zawsze będzie w naszych sercach.”

Paweł Szwaba, kl. III gimnazjum

„Papież jest dla mnie autorytetem, osobą, którą trzeba naśladować. Pośród wielu darów, jakie dał mu Bóg, miał i ten: umiał mówić, do ludzi młodych i w podeszłym wieku, na całym świecie. Ludzie słuchali Go w skupieniu, czasem żartowali i śmiali się z Nim- a co najważniejsze, Jego nauki chcieli i dalej chcą wprowadzać w Życie. Odejście Papieża jest trudne nie tylko dla mnie, ale również dla całego świata. Choć sprawiło ból i pustkę w moim sercu, wiem, że w końcu jest w domu Pana, że już nie choruje, że jest szczęśliwy i czuwa nad nami z Bogiem.”

Natalia Strongowska, kl. III gimnazjum

„Papież był wielkim autorytetem dla młodych ludzi, pomagał im znaleźć sens życia. Nie odwracał się od nikogo. Zawsze walczył o Pokój. Dzięki Niemu świat zmienił swe oblicze, wiele państw, za Jego prośbą, zawarło pokój. Pierwszy starał się o połączenie wielu religii. Po śmierci Papieża nastała żałoba na całej Ziemi, wszystkie ludy modlą się o Jego duszę.
Papież umarł lecz Jego słowa nadal żyją i prowadzą nas przez Życie”.

Daniel Groth, kl. III gimnazjum

„W sobotę 2 kwietnia o godz.21.37 zmarł Papież Jan Paweł II. Wszędzie zapanował smutek. Byliśmy i nadal jesteśmy dumni, że mieliśmy Papieża- Polaka. Myślę, że przez czas Jego Pontyfikatu, byliśmy narodem wybranym przez Boga.”

Ewelina Skrzyńska, kl. V SP

„Drogi Ojcze Święty,
Dla mnie byłeś Ojcem wszystkich, a szczególnie nas-Polaków. Najbardziej zapadły mi w pamięci Twoje słowa, choć sam ich osobiście nie słyszałem: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Te słowa pokazują jak kochałeś swoją Ojczyznę i Rodaków. Dlatego chciałbym podziękować Tobie za troskę i opiekę nad nami oraz za to, że dałeś nam przykład jak trzeba żyć po chrześcijańsku.”

Mariusz Toporek, kl. VI SP

„Gdy zabrakło wśród nas Papieża Jana Pawła II odczuwam jakąś pustkę. Nie mogę jeszcze w to uwierzyć. Czuję wielki smutek, lecz z drugiej strony staram sobie uświadomić, ze to Bóg wziął Go do siebie by dać mu wieczne szczęście.
Papież-Polak bardzo dużo zdziałał dla ludzkości. Był Pielgrzymem Pokoju, więc myślę, że tym bardziej będzie nam Go brakowało.

Wierzę, że On wciąż jest z nami, czuwa i modli się za nas.
Mam nadzieję, że to co w swoim życiu starał się nam przekazać zostanie na zawsze w naszych sercach.”

Monika Rogalewska, kl. I gimnazjum

„Śmierć Jana Pawła II sprawiła, że cząstka mojej duszy ucichła. Był jak nauczyciel, który prowadził nas ścieżkami, które prowadzą do Boga”.

Aleksandra Frankowska, kl. I gimnazjum

„Nadal nie dociera do mnie wiadomość, że Papież-Polak Jan Paweł nie żyje. Jego śmierć bardzo przeżyłam, wylałam wiele łez. Był osobą, której słowa stawiały na nogi. Pomagał, pouczał- teraz Go nie ma. Wierzę, że już jest w niebie.”

Martyna Paczoska, kl. I gimnazjum

„Papież był dla mnie jak ktoś z rodziny. Gdy dowiedziałam się o Jego śmierci, z moich oczu popłynęły łzy. Zastanawiam się dlaczego Bóg zabrał nam osobę, która tyle dla nas znaczyła”.

Ada Kreft, kl. I gimnazjum

„Odszedłeś. Nie byliśmy jeszcze przygotowani na Twoje odejście. Wybacz nam Ojcze Święty, że dopiero teraz odczuliśmy jak byłeś nam bliski, jak ważny- dopiero teraz , po Twojej śmierci, to zrozumieliśmy. Jak wiele znaczyła dla nas Twoja obecność, pojmujemy dopiero teraz, kiedy Ciebie nie ma wśród nas.”

Kasia Stubba, kl. II gimnazjum

„Jan Paweł II uczył nas wybaczać, dbać o innych, słabszych. To dało mi, jak i innym, wiele do myślenia. W dniu Jego śmierci zrobiło mi się smutno ponieważ przez cały czas Pontyfikatu był z Polakami duchowo a teraz nie będzie, z nami, tej siły Jego obecności”.

Ewelina Kwidzińska, kl. I gimnazjum

„Drogi Ojcze Święty,
Bardzo chciałem się z Tobą spotkać. Teraz wiem, że na ziemi będzie to niemożliwe. Kiedy nas opuściłeś to wiem, że świat już nie będzie taki sam jak za Twojego życia. Wszyscy bardzo przeżywamy Twoją śmierć, ale z drugiej strony powinniśmy się cieszyć, że teraz jesteś u naszego Pana. Teraz będziesz nas obserwował z góry. Być może spotkam się z Tobą u naszego Pana. Wiem, jak kochałeś młodzież. Obiecuję Ci, że nie zapomnimy o Tobie. Bardzo chciałeś jechać, w sierpniu, do Niemiec na Dzień Młodzieży. Teraz nie będzie to możliwe, ale wiem, że z góry będziesz nad nami wszystkimi czuwał.”

Artur Szwaba, kl. VI

Pamięci Papieża Jana Pawła II

Dawał nadzieje
Kochał ludzi
Jego serce było ogromne jak ten świat
Jeden Jego uśmiech znaczył więcej niż
Miliony wschodów i zachodów słońca
A teraz
Teraz nasze serca płaczą
Bo znowu coś odebrał nam ten świat
Tym razem zadał nam potężny cios
Zwalił nas z nóg
I zaatakował tak znienacka
Zawsze będziemy o Tobie pamiętać
Bo byłeś naszym Ojcem tu na ziemi
I na wieki pozostaniesz nim w niebie

Martyna Stubba, kl. II gimnazjum

Swoje wskazania, przesłania, do wszystkich ludzi, Papież Jan Paweł II zawierał m. in. w homiliach, które wygłosił podczas 104 pielgrzymek w 129 krajach. Wielokrotnie zwracał się też do młodzieży. Homilię „Duchowe Westerplatte” wygłosił Papież na spotkaniu z młodzieżą na Westerplatte w dniu 12.VI.1987 r. Podczas Apelu, zaprezentowano z płyty CD, jej fragment :
„…Każdy z was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, który trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszna sprawę o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować…”

Zainteresowanie literackie Papieża Jana Pawła II, podczas Apelu, przybliżyła jego uczestnikom Natalia Strongowska, która powiedziała, że Papież przez całe życie był poetą. Ostatni raz udowodnił to w 2003 r. publikując „Tryptyk rzymski”. Uzupełnieniem tej informacji była recytacja, przez gimnazjalistów, wierszy Karola Wojtyły, powstałych na przestrzeni wielu lat.

O zainteresowaniach teatralnych Karola Wojtyły, przygotował wypowiedź, w oparciu o materiały z internetu, Łukasz Rogalewski(ucz.kl.VI):
„Zainteresowania teatralne Karola Wojtyły przypadają jeszcze na czas nauki w gimnazjum w Wadowicach. Ten okres Jan Paweł II wzruszająco wspominał podczas ostatniej wizyty w swym rodzinnym mieście w 1999 roku. W obecności tysięcy zgromadzonych na wadowickim rynku papież deklamował fragment swojej roli w "Antygonie", wystawionej w szkole przed 60 laty.

Spektakle na podstawie sztuk Karola Wojtyły wystawiane były wielokrotnie na deskach polskich scen teatralnych. Przedstawienie "Hiob" według dramatu Wojtyły w wykonaniu ukraińskiego teatru "Woskresinnia" wystawiano w Kaliszu i Lwowie. W Lublinie pokazywano spektakl "Promieniowanie ojcostwa" na podstawie "dramatu medytacyjnego" Karola Wojtyły.

Jedna z najczęściej prezentowanych w Polsce sztuk Wojtyły to "Przed sklepem jubilera". Wystawiano ją m.in. w Teatrze Nowym w Łodzi, warszawskim Teatrze Rampa, a także we Włoszech w wersji operowej. Rekordy popularności biła także w latach 80. sztuka "Brat naszego Boga" wystawiana m.in. na deskach krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego.

Doświadczenie aktorskie, dobry głos i świetna dykcja pomagały Janowi Pawłowi II w docieraniu do tłumów wiernych. Przez cały pontyfikat papież bardzo chętnie przyjmował na prywatnych audiencjach ludzi teatru.”

Dyrektor J. Stachurski przypomniał też, że Papież przyjmował na audiencjach wybitnych artystów muzyki rozrywkowej m.in. z Boba Dylana, Bono( U2),a ostatnio muzyków reprezentujących nurt muzyki hiphopowej.

Dyrektor zwrócił też uwagę, że Ojciec Święty doceniał i wspierał
tożsamość polskich regionów m.in. Górali i Kaszubów. Apelował do Kaszubów by strzegli swego języka i tradycji. Przesłanie to na zawsze będzie aktualne dla mieszkańców Pomorza.

Podczas Apelu zabrał też głos Franciszek Rzeszewicz – przewodniczący RG Przodkowo: „mam trzy życzenia, które proszę byście spełnili. Pierwsze- zapamiętajcie ten Apel, zapamiętajcie do końca życia. Jest to Apel szczególny. Wezwał nas do jego uczestnictwa sam papież Jan Paweł II.
Drugie-jutro odbędzie się pogrzeb naszego Ojca Świętego. Przeżyjmy ten dzień godnie. Tak jak przeżywa się pożegnanie najbliższej sobie osoby.

Trzecie-kiedy miną dni wielkiego smutku, dowiedźcie się od waszych rodziców, dziadków, z lektury prasy z lat 70-tych i 80-tych co się dokonało za pontyfikatu Jana Pawła II w Polsce i w Europie. Potem przestudiujcie homilie wygłoszone przez Papieża na Wybrzeżu(Gdańsk, Gdynia, Sopot, Pelplin).
Zrozumiecie wtedy, że wszystkie pozytywne zmiany dokonały się za sprawą nauki Papieża. Bądźcie Jego uczniami na zawsze”.


Modlitwę za zmarłego Papieża odmówił, z wszystkimi uczestnikami Apelu, ks. Józef Kuchta- proboszcz parafii w Czeczewie.

Na zakończenie Apelu zaśpiewano jedną z ulubionych pieśni Papieża Jana Pawła II „Barkę”.


Wojciech Kreft


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:23

    załączam tekst Józefa Kajfosza:<br /> Biegnijmy do źródła wielkości!<br /> Józef Kajfosz<br /> Coś niesamowitego dzieje się w Polsce od tygodnia. Jaki by nie włączyć program radiowy czy kanał telewizyjny, zawsze słyszy się tylko coś o Bogu. Jaką by nie wziąć do ręki gazetę, zawsze przeczytamy coś z Ewangelii. Gdzie by nie toczyła się jakaś dyskusja, zawsze jej tematem są sprawy największej wagi, związane z sensem człowieczeństwa, istotą życia i śmierci, miłosierdziem czy wiecznością. <br /> <br /> Głębokie prawdy ewangeliczne płyną z ust nie tylko księży, lecz także świeckich dziennikarzy, komentatorów, polityków różnych opcji, ludzi nauki i sztuki, robotników, pielęgniarek, prostych ludzi z ulicy, żołnierzy i sportowców. <br /> <br /> Ludzie najróżniejszych profesji podejmują i deklarują publicznie swoje zobowiązania, będące ich osobistym krokiem w kierunku dobra, miłosierdzia i świętości. Ustały obelżywe napaści, wygłaszane zwykle z trybuny sejmowej, ucichły ciężkie oskarżenia, podnoszone zwykle w komisjach śledczych, zamarły na ustach ulicznych wyrostków ich zwykłe ohydne wulgaryzmy. Można też domniemywać, że wygasło w tych dniach wiele kłótni rodzinnych, zażegnano wiele zadawnionych sporów, podjęto na nowo wiele zerwanych dialogów. Nawet rozwydrzeni zwykle kibice sportowi deklarują pojednanie, pokój i wzajemny szacunek. <br /> <br /> — Cóż to się dzieje? Czegóż to jesteśmy świadkami i uczestnikami? Czy to tylko jakiś mało znaczący epizod, po którym w ciągu kilku dni, tygodni lub co najwyżej miesięcy wszystko wróci do znanej, zwykłej „normalności”? Czy wrócą wtedy na ulice zwykłe ohydne wulgaryzmy, do domów kłótnie, na trybunę sejmową obelżywe napaści? Czy ponownie alkohol popłynie strumieniami, znów sięgać będziemy po kryjomu po cudze mienie, a rozwydrzeni kibice sportowi jak zwykle będą staczać bójki waląc się kijami i kłując nożami? A może, jak chciałoby się wierzyć, jest to coś znacznie bardziej doniosłego i trwałego? — <br /> <br /> Tak! Wiele wskazuje na to, że jesteśmy świadkami i uczestnikami czegoś bez porównania większego. Dzieje się coś niesłychanie ważnego. To Duch Pański, zstępujący, aby odnowić oblicze ziemi. Tej ziemi! Polska stanęła w tych dniach przed unikalną, historyczną szansą głębokiej duchowej odnowy, przed szansą wejścia w okres prawdziwej wielkości i świetności. To, co było marzeniem i celem posługi zgasłego Papieża, ma teraz szansę stać się rzeczywistością. Bóg może i pragnie tego dokonać. Wymaga to jednak naszej zgody, decyzji i determinacji. <br /> <br /> Odnowa duchowa to coś znacznie więcej niż wzruszające przejawy sentymentu i miłości do zgasłego Papieża. To oddanie samego siebie bez reszty i na zawsze tej ewangelicznej Prawdzie, której oddanym rzecznikiem i zwiastunem był Karol Wojtyła. To bez względu na okoliczności pełne utożsamienie się z tą Prawdą we wszystkich jej aspektach i we wszystkich dziedzinach życia codziennego. Bo tylko to prowadzi do prawdziwej wielkości i stanowi tę wielkość. Wiele naszych aktualnych wypowiedzi, postaw i czynów świadczy o tym, żeśmy to zrozumieli i że wiemy, o co chodzi. <br /> <br /> — Ale to niewyobrażalnie trudne zadanie! To niesamowicie ambitny i wymagający program! Co ma nas do tego umotywować? Skąd mamy wziąć potrzebną na to siłę? — <br /> <br /> Odpowiedź znajdujemy w osobie i posłudze Jana Pawła II. — Co Jego motywowało? Skąd On brał potrzebną dla swojej posługi siłę? Na czym polega Jego wielkość? — <br /> <br /> Odpowiedź jest oczywista: Chrystus! Całe przesłanie Ewangelii to Chrystus, Jego dzieło i Jego wielkość. To Chrystus jest źródłem jedynej prawdziwej wielkości. Każda wielkość poza Chrystusem nie jest prawdziwą wielkością. <br /> <br /> Rozlega się wołanie, by Jana Pawła II nazwać Wielkim. Ma to swoje uzasadnienie. Trzeba nam tylko pamiętać, że cała wielkość Jana Pawła II pochodzi od Chrystusa. Wszystko prawdziwie wielkie w osobie i posłudze Jana Pawła II ma swoje źródło w Chrystusie. Wielkim jest tylko ten, kto jest wielkim dzięki Chrystusowi. <br /> <br /> Papież, który odszedł, nigdy nie głosił siebie, tylko Chrystusa. Nie zapraszał nas do siebie, tylko do Chrystusa. Nie wzywał nas do oddania życia Jemu, tylko Chrystusowi. Wystarczającą motywacją, wystarczającym źródłem siły i prawdziwą wielkością jest i zawsze będzie Chrystus. <br /> <br /> To jest wspaniała, niezmiernie doniosła i niezwykle radosna, a przy tym bardzo praktyczna wiadomość dla każdego z nas. Bo każdy człowiek prędzej czy później odchodzi, urok jego osobowości z biegiem czasu w naszej pamięci blednie, siła jego oddziaływania jest coraz słabsza. Chrystus natomiast nigdy nie odchodzi, nigdy nas nie opuszcza. Jest i będzie z nami zawsze aż do skończenia świata. Jego wpływ na nasze życie może i ma bez przerwy wzrastać, a nasza duchowa z Nim więź może i ma stawać się z dnia na dzień coraz mocniejsza. <br /> <br /> Dlatego nie poprzestawajmy na fascynacji osobą Jana Pawła II, w której dostrzegamy odbicie wspaniałości i wielkości Chrystusa, lecz zafascynujmy się samym Chrystusem. Jemu i tylko Jemu powierzmy świadomie i całkowicie samych siebie, a wtedy Jego Duch odrodzi i odnowi każdego z nas z osobna, a przez to dokona się wspaniała odnowa tej ziemi, naszej ukochanej Ojczyzny. <br /> <br /> To sprawi, że wielkość Chrystusa, która była źródłem prawdziwej wielkości Jana Pawła II, zacznie ujawniać się powoli, stopniowo w nas samych, a w miarę naszego wytrwałego podążania drogą posłuszeństwa Chrystusowi zacznie być coraz bardziej widoczna na skalę całego społeczeństwa w postaci niezliczonych szczegółów życia codziennego. <br /> <br /> Jeśli świadomie dokonamy niezwłocznie takiego wyboru i takiego kroku, to unikniemy ponurej perspektywy powrotu do „normalności” z jej ohydnymi wulgaryzmami na ulicach, obelżywymi napaściami w sejmie, kolejnymi aferami korupcyjnymi, alkoholizmem, przemocą w telewizji i w rodzinach, bójkami kibiców sportowych itd. <br /> <br /> I to będzie odnowa. I to będzie dziejowe zwycięstwo dobra nad złem, to będzie początek okresu niewiarygodnego rozkwitu i świetności naszego Kraju, do którego tęsknił i na rzecz którego działał Jan Paweł II, a do którego w głębi duszy, może nawet podświadomie, tęsknimy wszyscy. <br /> <br /> Nie dokona się to z dnia na dzień, ale każdy dzień może być i będzie radosnym krokiem naprzód, zbliżającym nas do tego celu. A rozpocząć możemy i powinniśmy już dziś. Przyjacielu, Polaku, biegnij do źródła prawdziwej wielkości! Polsko, pobiegnij ku swojemu przeznaczeniu, ku swojej autentycznej świetności! Biegnijmy razem do Chrystusa! <br /> <br /> Dodano przez remuss <[email protected]> w 2005-15-04 07:52 z [83.25.199.28]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości