26 września w Gminnym Ośrodku Kultury w Chmielnie rywalizowali ze sobą uczestnicy I Kaszubskiego Finału gry „w Baśkę”. Należy zaznaczyć również, że była to jednocześnie IX edycja tego turnieju o puchar prezesa Stowarzyszenia „Kleka”.
Emocji nie brakowało. Jak się okazało o I miejsce zabiegało dwóch panów, którzy mieli po tyle samo punktów. Nagroda niestety była jedna. Dlatego też główny organizator mistrzostw, Tadeusz Makowski zaproponował „pojedynek o wyższą kartę”. O umiejętnościach zawodników, może świadczyć to, że obaj za pierwszym razem wylosowali „asy”. W drugim podejściu swoją zwycięską kartę wyciągnął Piotr Piechowicz, II miejsce w IX edycji gry „w Baśkę” zajął Witold Ropela, a III – Piotr Krupowies.
Zwycięzcą I Kaszubskiego Finału został Marian Kuberna, który zdobył także Grand Prix. Na drugim miejscu uplasował się Witold Ropela, a na trzecim Hanna Wróbel, jedna z dwóch przedstawicielek płci pięknej uczestniczących w turnieju.
Organizatorami I Kaszubskiego Finału byli m.in. wójt gminy Chmielno – Zbigniew Roszkowski, prezes Kaszubskiego Stowarzyszenia Partnerskiego dla Przedsiębiorczości „Kleka” – Piotr Chistowski oraz dyrektor chmieleńskiego GOK-u – Wanda Szczęsna.
Wśród gości można wymienić wicemarszałka Zarządu Pomorskiego – Jacka Głowacza (który jak się dowiedzieliśmy, także grywa w „Baśkę”), radnego Sejmiku Pomorskiego – Tadeusza Masse, starostę powiatu kartuskiego – Janinę Kwiecień, wicestarostę – Jerzego Żurawicza.
„Sama gra w „Baśkę” jest tak stara jak są Kaszubi. Grywało się zawsze i na wszystkich uroczystościach. Nie wyobrażano sobie żeby przy takich okazjach jak wesele, chrzciny, a nawet stypa nie usiąść w osobnym pokoju i nie zagrać w „Baśkę”. Ten zwyczaj jednak zanikł, gdyż wszelkie uroczystości są wyprawiane obecnie w restauracjach. Sąsiedzi, goście wystawiali w kuchni stół, a wtedy to były masywne stoły i „rżnęli w Baśkę”. Dzisiaj jakby się uderzyło raz przy kontrze to pewnie nogi by poodpadały.
My często jako kapela „Pleskota” wyjeżdżamy, a po występie, to co zrobić z czasem? Jakbyśmy pili wódeczkę, albo piwko, to byłby pijaństwo, a jak my grali w Baśkę, to już inaczej. Tak się zrodził pomysł, żeby zorganizować otwarte mistrzostwa gry w „Baśkę” – opowiedział nam Tadeusz Makowski, główny organizator mistrzostw.
Ewelina Karczewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze