Reklama

„Sama gra „w Baśkę” jest tak stara jak Kaszubi...”

27/09/2004 17:31
26 września w Gminnym Ośrodku Kultury w Chmielnie rywalizowali ze sobą uczestnicy I Kaszubskiego Finału gry „w Baśkę”. Należy zaznaczyć również, że była to jednocześnie IX edycja tego turnieju o puchar prezesa Stowarzyszenia „Kleka”.


Emocji nie brakowało. Jak się okazało o I miejsce zabiegało dwóch panów, którzy mieli po tyle samo punktów. Nagroda niestety była jedna. Dlatego też główny organizator mistrzostw, Tadeusz Makowski zaproponował „pojedynek o wyższą kartę”. O umiejętnościach zawodników, może świadczyć to, że obaj za pierwszym razem wylosowali „asy”. W drugim podejściu swoją zwycięską kartę wyciągnął Piotr Piechowicz, II miejsce w IX edycji gry „w Baśkę” zajął Witold Ropela, a III – Piotr Krupowies.


Zwycięzcą I Kaszubskiego Finału został Marian Kuberna, który zdobył także Grand Prix. Na drugim miejscu uplasował się Witold Ropela, a na trzecim Hanna Wróbel, jedna z dwóch przedstawicielek płci pięknej uczestniczących w turnieju.


Organizatorami I Kaszubskiego Finału byli m.in. wójt gminy Chmielno – Zbigniew Roszkowski, prezes Kaszubskiego Stowarzyszenia Partnerskiego dla Przedsiębiorczości „Kleka” – Piotr Chistowski oraz dyrektor chmieleńskiego GOK-u – Wanda Szczęsna.


Wśród gości można wymienić wicemarszałka Zarządu Pomorskiego – Jacka Głowacza (który jak się dowiedzieliśmy, także grywa w „Baśkę”), radnego Sejmiku Pomorskiego – Tadeusza Masse, starostę powiatu kartuskiego – Janinę Kwiecień, wicestarostę – Jerzego Żurawicza.


„Sama gra w „Baśkę” jest tak stara jak są Kaszubi. Grywało się zawsze i na wszystkich uroczystościach. Nie wyobrażano sobie żeby przy takich okazjach jak wesele, chrzciny, a nawet stypa nie usiąść w osobnym pokoju i nie zagrać w „Baśkę”. Ten zwyczaj jednak zanikł, gdyż wszelkie uroczystości są wyprawiane obecnie w restauracjach. Sąsiedzi, goście wystawiali w kuchni stół, a wtedy to były masywne stoły i „rżnęli w Baśkę”. Dzisiaj jakby się uderzyło raz przy kontrze to pewnie nogi by poodpadały.
My często jako kapela „Pleskota” wyjeżdżamy, a po występie, to co zrobić z czasem? Jakbyśmy pili wódeczkę, albo piwko, to byłby pijaństwo, a jak my grali w Baśkę, to już inaczej. Tak się zrodził pomysł, żeby zorganizować otwarte mistrzostwa gry w „Baśkę” – opowiedział nam Tadeusz Makowski, główny organizator mistrzostw.


Ewelina Karczewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości