Reklama

85 lat chóru Harmonia

29/11/2005 12:27
Kiedy w 1920 roku Józef Badziąg tworzył w Żukowie chór Harmonia, nikt zapewne nie przypuszczał, że jego wnuk - Witold Treder będzie, jako dyrygent, obchodził wraz z zespołem 85-lecie chóru, a jednak...

W sobotę 26 listopada br. w żukowskim kościele pw. WNMP odbył się jubileuszowy koncert, na który przybyli przedstawiciele władz powiatowych, gminnych, byli chórzyści oraz mieszkańcy miasta. Z tej okazji gratulacjom i życzeniom nie było końca. Składali je m. in. – Jerzy Żurawicz, wicestarosta kartuski, Wojciech Kankowski, przewodniczący Rady Miejskiej w Żukowie, burmistrz Albin Bychowski i wiceburmistrz Tomasz Fopke.

Chyba najtrafniej odczucia zebranych oddał w swoim krótkim przemówieniu ksiądz Czesław Las, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Żukowie, który sobotnie spotkanie nazwał wieczorem wdzięczności. Stwierdził, że osoby, które przed laty tworzyły chór, to byli ludzie o silnej woli i dobrym sercu. Podziękował zespołowi za to, że swoim śpiewem w kraju i za granicą rozsławia swój region i upowszechnia muzykę. Podziękował również za – jak to określił - wielkie miłosierdzie. – Wasze śpiewanie na pogrzebach, gdy żegnacie kogoś spośród waszej rodziny zwanej Harmonią, jest piękny i niespotykany – powiedział proboszcz.

Takich ciepłych i serdecznych słów uznania było bardzo dużo, ale najdobitniej o docenieniu pracy zespołu, a zwłaszcza jej dyrygenta Witolda Tredera, świadczyły oklaski za każdy wykonany utwór. Podczas jubileuszowej gali zaśpiewano m. in. utwory „Stabat Mater”, „Modlitwa do Boga”, Zdrowaś Królewno Wyborna”, „Serce Jezusa z nami”, „Trumpet Volontare”, „Owczarza”, „Kołysankę” i wiele innych. Podczas tego wieczoru jako soliści wystąpili – Paulina Stobba i Piotr Kitowski (śpiew) oraz Gedymin Grubba (organy) i Paweł Gruba (trąbka).

W imieniu chórzystów za gratulacje i życzenia dalszych sukcesów podziękował wszystkim Kazimierz Hirsz, prezes Harmonii. Wyraził wdzięczność Stanisławowi Gackowskiemu, proboszczowi parafii pw. WNMP m. in. za udostępnienie zespołowi lokum na próby. Nie zapomniano również o Leokadii Treder, matce dyrygenta, a żonie Efrema, który przez 40 lat prowadził żukowski chór. Pani Leokadia przez wiele lat śpiewała w chórze. Starsi żukowianie dobrze pamiętają jej piękne solowe wykonanie utworu „Ave Maryja”.

Podczas uroczystości Krystyna Klincewicz, prezes honorowy gdańskiego oddziału Polskiego Związku Chórów i Orkiestr oraz prezes Mariusz Mróz wręczyli członkom zespołu odznaki.

Zarząd główny związku przyznał dwie odznaki honorowe IV stopnia „Złota z Laurem”. Otrzymali je najstarsi chórzyści – Hildegarda Myszk i Henryk Gleinert (pół wieku w zespole). Złote odznaki przyznano Witoldowi i Alicji Trederom oraz Kazimierzowi Hirszowi. Odznaki srebrne odebrali – Beata Formela, Jadwiga Hinc, Grażyna Jaworska, Urszula Kranczkowska, Alwina Langa, Mariola Łukaszewicz, Jadwiga Marszal, Tadeusz Reclaw, Elżbieta Stubińska, Zdzisław Szczęsny i Małgorzata Troka. Brązowe odznaki odebrali – Maria Falk, Sabina Kitowska, Emilia Langa, Elżbieta Nowosad, Elżbieta Pobłocka, Krystyna i Andrzej Siebertowie, Joanna Szymanowska, Teresa Szczęsna, i Małgorzata Tałanda.

Koncert w kościele zakończono odśpiewaniem tradycyjnego „Sto lat”, które zaintonował Edmund Lewańczyk, były członek Harmonii.

Druga część uroczystości odbyła się w żukowskiej restauracji Gryf, gdzie podczas poczęstunku była okazja porozmawiać i powspominać.

- W Harmonii jestem od połowy lat 50. – wyznał Henryk Gleinert. – Śpiewamy zarówno pieśni sakralne, jaki i świeckie. W naszym repertuarze jest sporo opracowań i utworów własnych Witka Tredera. To bardzo poszerzyło nasz repertuar. W latach 60. głównie śpiewaliśmy w kościołach, ale były też zjazdy chórów w Wejherowie i Kielnie. Wystawiliśmy nawet „Moralność pani Dulskiej” Zapolskiej. Pierwszy nasz wyjazd za granicę to Węgry. Potem były Niemcy, Francja i Litwa. Naprawdę mamy co wspominać.

- Wywodzę się z rodziny śpiewającej – stwierdziła Alicja Treder. – Wychodząc za mąż za Witolda Tredera, trafiłam również do rodziny muzyków. Do wstąpienia do chóru namówiła mnie teściowa i tak minęło 20 lat śpiewania.

- Ja mam za sobą już 50-lecie pracy w Harmonii – wspominała Hildegarda Myszk. – W chórze śpiewali moi rodzice, brat, moje dzieci, a sama wciągnęłam do zespołu jeszcze kuzynki i kuzynów. Nasz rodzina zawsze kochała muzykę i niech tak zostanie, bo to dobra fascynacja.

- Dożo rodzin przewinęło się przez nasz chór – stwierdził Zdzisław Szczęsny, który w Harmonii jest od 18 lat. – Żona Teresa obchodziła już 10-lecie śpiewania, a nasza córka Martyna – jest z nami od trzech lat. Ona też namówiła do wstąpienia w nasze szeregi swoją koleżankę Karolinę Smętoch. I tak to się kręci. Każdy kto kocha muzykę, śpiewając w Harmonii ma z tego bardzo dużo satysfakcji.

WuA
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości