Bez medalu zakończył swój występ Aleksander Mielewczyk, jedyny reprezentant GKS Cartusii na Mistrzostwach Świata w Zapasach Juniorów w Tallinie. Kartuzianin stoczył dwie walki.
Pierwszą walkę reprezentant Cartusii stoczył z Gruzinem Giorgi Shotadze, jak się później okazało przyszłym mistrzem świata. Zawodnikiem dojrzałym fizycznie i bardzo dobrym technicznie, który w drodze do złota pokonał wszystkich rywali w sposób nie podlegający dyskusji.
- Główna przyczyna porażki Aleksa to przewaga siły po stronie przeciwnika, której nie był w stanie zniwelować - wyjaśnia klub GKS Cartusii.
Drugie niedzielne starcie z reprezentantem Chin, Xin Huangem było bardzo wyrównane. Przy remisie 3:3 zwycięzcą został Huang zdobywając ostatnie punkty, co zdecydowało o jego wygranej. Huang ostateczni zdobył piąte miejsce.
- Oceniając w tym kontekście występ naszego zawodnika trzeba zauważyć, że do czołówki nie daleko. Aleks chcąc w przyszłym roku walczyć w strefie medalowej musi mocno popracować nad poprawą parametrów siłowych i znaleźć w sobie trochę więcej sportowej agresji - zaznacza klub.
Oprac. SG
nadesłane/ GKS Cartusia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale i tak wielkie brawa się należą
Ale i tak wielkie brawa się należą