Powiat kartuski ma szczególne powody do dumy po zakończonych w niedzielę Halowych Mistrzostwach Świata w lekkiej atletyce. Jedną z bohaterek naszej reprezentacji została bowiem Angelika Cichocka, która w biegu na 800 metrów wywalczyła w Sopocie srebrny medal. Nowa wicemistrzyni globu to bowiem urodzona w Kartuzach mieszkanka niewielkich Mściszewic w gm. Sulęczyno.
Angelika Cichocka w wieku 25 lat zapisała się w historii polskiego sportu. Jej srebrny medal w biegu na 800 metrów jest pierwszym dla Polski krążkiem Halowych Mistrzostw Świata na 800 metrów kobiet! Sztuka ta nie udała się nigdy wcześniej żadnej naszej lekkoatletce.
Forma Angeliki przyszła w najlepszym możliwym momencie. Co prawda na arenach międzynarodowych obecna jest już od kilku lat, ale do tej pory w jej karierze nie była żadnych spektakularnych sukcesów z imprez najwyższej rangi. Reprezentująca barwy ULKS Talex Borysław Borzytuchom zawodniczka i tak należy jednak do czołowych polskich biegaczek średniodystansowych, mając na koncie kilka tytułów Mistrzyni Polski, głownie na 800 i 1500 metrów. Praktycznie od 2009 roku nie schodzi z podium krajowych czempionatów. Dominacja w kraju nie przekładała się jednak na sukcesy międzynarodowe. Do minionej niedzieli.
Już w biegu eliminacyjnym Angelika sama postawiła się w roli jednej z faworytek do medalu. Pobiegła rewelacyjnie, wygrywając swoją serię z najlepszym w tym roku wynikiem na świecie - 2:00,37, poprawiając przy tym dotychczasowy rekord życiowy o prawie pół sekundy!
Mało tego, tuż po biegu wyznała, że ma jeszcze pewne rezerwy, które chce zachować na finał.
Z podobnego założenie wyszły jednak niemal wszystkie rywalki, które w niedzielę od początku narzuciły mocne tempo. Po pierwszych 200 metrach nasza krajanka była czwarta, za Amerykanką, Białorusinką i Ukrainką. Na półmetku - trzecia. Przez całą drugą część dystansu Angelika biegła drugim, a momentami nawet trzecim torem, goniąc uciekające przeciwniczki. Fantastyczny finisz pozwolił jej wyprzedzić Białorusinkę i odeprzeć atakującą po zewnętrznej Ukrainkę. Linię mety minęła jako druga, za Amerykanką Chanelle Price.
Tym samym srebrny medal Mistrzostw Świata dla mieszkanki Mściszewic stał się faktem. Wynik minimalnie gorszy niż w eliminacjach - 2:00.45.
- Jestem przeszczęśliwa. Wiedziałam, że jestem w dobrej formie, ale nie spodziewałam się tak ogromnego sukcesu. Bałam się tego finału, musiałam walczyć o każdy centymetr, ale udało mi się przebiec pomiędzy dziewczynami i mocno finiszować. Walczyłam do samego końca - cieszyła się po biegu finałowym Cichocka.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
no proszę, można ? można....BRAWO !!!!!!!!!!!!!!!!!!